Moja siostra jest... jakby to delikatnie ująć... ZDESPEROWANA.
Właśnie liczy prawdopodobieństwo znalezienia chłopaka, uwzględniając szacowaną ilość chłopaków zajętych w danym roczniku i różne inne parametry.
Desperacja level mat-fiz.
To obyczaj ten wzór:
Szansa na znalezienie drugiej połówki proporcjonalnie maleje gdy wzrasta poziom desperacji.
Czynniki takie jak hobby czy zajęcie się sobą i swoim szczęściem mnożą szansy razy dwa, ale jeśli desperacja sięgnie zenitu to 2 raz 0 to nadal 0.
Nie uzależniaj swojego szczęścia od bycia w związku, bo nawet jeśli trafi ci się związek to będzie on toksyczny.
Nie masz bladego pojęcia czym jest desperacja, prawda? Siedzenie w domu i liczenie czegoś takiego (prawdopodobnie dla zabawy) nie przypomina jej ani trochę.
Sprawdź w słowniku. Desperacja jest wtedy gdy Ty zakładasz głęboki dekolt wychodząc z domu, bo patrząc na to wyznanie na nic innego nikt nie poleci
HellBlazer
Widzę, że @Solo nie za bardzo ogarnia czym jest celowość pisania konkretnych rzeczy w konkretnym kontekście.
Następnym razem dodam "m.in", żeby każdy komu się nudzi ogarnął sens całego komentarza
ad13
(Solo 8 godz. temu)
"Ja akurat zrozumiałem, że uważasz, że ładny biust to coś złego, bo sama go nie masz.
To się nazywa dewaluacja"
Cóż za ciekawy wniosek ^^^ wysnuł Solo, po przeczytaniu mojego wczorajszego komentarza:
(Solo 2 dni temu)
Akurat olimpiady z filozofii, to czysta teoria więc żaden z niego "geniusz". Doktorat z nauk humanistycznych też nie trudno zrobić
Teraz takie czasy, że napiszę ci taką doktorantka pracę o historii kościoła i nazywa się ją geniuszem, albo studenci politechniki skonstruują prostego robota i to są "młodzi naukowcy".
(ad13 1 dzień temu)
^^ Piękny przykład deprecjonowania czyichś osiągnięć, gdy samemu nie ma się większych.
"Dewaluacja (...) służy obronie własnego poczucia wartości, poprzez umniejszanie cech tego, co nas otacza, a w szczególności, innych ludzi. Skoro w środku czuję się mało znaczący i niedoskonały, mogę (...) uznać, że wszyscy wokół mnie są beznadziejni czy gorsi – dzięki czemu ja sam w kontraście do nich, będę wydawał się wartościowszy oraz bardziej znaczący. Idealizacja/dewaluacja jest głównym mechanizmem obronnym osób narcystycznych."
1
HellBlazer
Ja tam jestem ciekaw kiedy @Solo ogarnie, , w jestem facetem i jej rzucanie testów o moim biuście jest bez sensu
ad13
Mhm, faktycznie był to bardzo stary wpis kiedy na niego odpowiadałam, raptem z poprzedniego dnia :D
Tak, od dwóch dni jesteś na stronie, i znowu wydaje Ci się, że wszyscy dookoła nie zorientowali się, że to konto założone po usunięciu poprzedniego, chociaż stosujesz ten zabieg już któryś raz z rzędu i za każdym tak samo się to kończy? Ogarniesz kiedyś, że Twojej pseudo-logiki, zrąbanego stylu pisania i wyrażania swoich opinii, nie da się z nikim tutaj pomylić? To naprawdę jeden kij, czy będziesz pisał jako TJJK, czy tatacorki, czy Solo - mało kto ma takie dziury w mózgu, żeby tego nie skleić, nie pamiętać co pisałeś tydzień temu, albo co sam pisał przedwczoraj, doprawdy nie mierz wszystkich swoją miarką :D
ad13
HellBlazer 4 godz. temu
"Ja tam jestem ciekaw kiedy @Solo ogarnie, , w jestem facetem"
Biorąc pod uwagę, że pod wcześniejszymi nickami wciąż miał problem z ogarnięciem płci interlokutorów, może mu to chwilę zająć ;]
HellBlazer
Mi się wydaje, że to zwyczajna frustracja i niezbyt rozwinięty intelekt połączone w jedną osobę (i kilka kont). Wyskakuje z komentarzami nie rozumiejąc ani tego na co odpowiada ani tego co sam piszę.
Przypomina mi to trochę stary i zwiedzający się PC, który podaje Ci wynik zanim do końca zrozumie cały proces.
ad13
"flustracja" :O xD
HellBlazer
Frustracja, bo nikt mnie nie chce jest zabawna. Czy sama frustracja nie przejawia się przypadkiem tym, że piszemy jakieś rzeczy nic o nich nie wiedząc tylko po to by kogoś urazić? To się nazywa samozaoranie. Każdy Twój komentarz tylko pokazuje, że mam rację.
PS. Nie wiem też co ma głupota autorki do tego, że według Ciebie nikt mnie nie chce. Frustracja zamyka dostęp do logicznego myślenia?
HellBlazer
I jeszcze to dodawanie sobie "zakochanej we mnie atencjuszki".
Wszyscy Cię kochamy i jesteś najlepsza. Zdecydowanie. Zdecydowanie jest to też sarkazm, bo ewidentnie jesteś strasznie smutnym i głupim człowieczkiem (w komentarzach dobitnie to pokazujesz). Zastanawiający jest też fakt, że Twoim pierwszym skojarzeniem z moim komentarzem jest samotność, odrzucenie i ogółem same smutne odczucia, a jednocześnie próbujesz sobie wmówić, że ktoś jest Tobą tak zainteresowany, że wie kim jesteś (jakie to trudne skoro wszędzie piszesz te same głupoty).
Potrzebujesz wsparcia? Próbujesz używać tej strony jako worka treningowego, ale przez Twoją ewidentną głupotę dostajesz od tego worka znacznie mocniej niż on od Ciebie
HellBlazer
Mógłbym rozłożyć na cząstki elementarne głupotę tego co napisałaś @Solo, ale szkoda się produkować. Nic co piszesz nie m sensu i pokazuje, że powinnaś już sobie iść. Co za kretynizm... Skoro masz coś nie tak z myśleniem to proszę nie próbuj niczego na siłę udowadniać, bo to tylko pokazuje Twoją głupotę szerszemu kręgowi ludzi.
Albo narcyz. Taką osobę nozna uwięzić w jej kompleksach, wmówić że jest zerem i że nikt by się nią nie zainteresował, i poniżać do woli, przynajmniej dopóki nie sfiksuje albo coś w tym stylu. Zabawa na lata dla narcysia.
Whiteknight
Wiem, że się czepiam, ale bardzo nie podoba mi się laicyzacja pojęć medycznych.
Dragomir
Gdzie masz tu laicyzację i pojęcia medyczne?
Ultraviolett
Mateo, duzy plus za aktywnosc.
Whiteknight
Dragomir, narcyzm. Pojęciem byłoby "narcystyczne zaburzenie osobowości", ale nawet nadużywanie słowa "narcyzm" wypacza rozumienie zaburzenia. Podobnie rzecz ma się z osobowością chwiejną typu borderline oraz dyssocjalną. Nie wspomnę o OCD czy zaburzeniach ze spektrum autyzmu. Popularyzacja psychologii niesie ze sobą również negatywne skutki.
Mam w klasie typa który jest najwidoczniej równie zdesperowany, a że zachowuje się dość nachalnie, któraś z dziewczyn wyleciała mu z nazwami hormonów które ma ogarnąć
pozdro z biol chemu
To obyczaj ten wzór:
Szansa na znalezienie drugiej połówki proporcjonalnie maleje gdy wzrasta poziom desperacji.
Czynniki takie jak hobby czy zajęcie się sobą i swoim szczęściem mnożą szansy razy dwa, ale jeśli desperacja sięgnie zenitu to 2 raz 0 to nadal 0.
Nie uzależniaj swojego szczęścia od bycia w związku, bo nawet jeśli trafi ci się związek to będzie on toksyczny.
Nie masz bladego pojęcia czym jest desperacja, prawda? Siedzenie w domu i liczenie czegoś takiego (prawdopodobnie dla zabawy) nie przypomina jej ani trochę.
Sprawdź w słowniku. Desperacja jest wtedy gdy Ty zakładasz głęboki dekolt wychodząc z domu, bo patrząc na to wyznanie na nic innego nikt nie poleci
Widzę, że @Solo nie za bardzo ogarnia czym jest celowość pisania konkretnych rzeczy w konkretnym kontekście.
Następnym razem dodam "m.in", żeby każdy komu się nudzi ogarnął sens całego komentarza
(Solo 8 godz. temu)
"Ja akurat zrozumiałem, że uważasz, że ładny biust to coś złego, bo sama go nie masz.
To się nazywa dewaluacja"
Cóż za ciekawy wniosek ^^^ wysnuł Solo, po przeczytaniu mojego wczorajszego komentarza:
(Solo 2 dni temu)
Akurat olimpiady z filozofii, to czysta teoria więc żaden z niego "geniusz". Doktorat z nauk humanistycznych też nie trudno zrobić
Teraz takie czasy, że napiszę ci taką doktorantka pracę o historii kościoła i nazywa się ją geniuszem, albo studenci politechniki skonstruują prostego robota i to są "młodzi naukowcy".
(ad13 1 dzień temu)
^^ Piękny przykład deprecjonowania czyichś osiągnięć, gdy samemu nie ma się większych.
"Dewaluacja (...) służy obronie własnego poczucia wartości, poprzez umniejszanie cech tego, co nas otacza, a w szczególności, innych ludzi. Skoro w środku czuję się mało znaczący i niedoskonały, mogę (...) uznać, że wszyscy wokół mnie są beznadziejni czy gorsi – dzięki czemu ja sam w kontraście do nich, będę wydawał się wartościowszy oraz bardziej znaczący. Idealizacja/dewaluacja jest głównym mechanizmem obronnym osób narcystycznych."
1
Ja tam jestem ciekaw kiedy @Solo ogarnie, , w jestem facetem i jej rzucanie testów o moim biuście jest bez sensu
Mhm, faktycznie był to bardzo stary wpis kiedy na niego odpowiadałam, raptem z poprzedniego dnia :D
Tak, od dwóch dni jesteś na stronie, i znowu wydaje Ci się, że wszyscy dookoła nie zorientowali się, że to konto założone po usunięciu poprzedniego, chociaż stosujesz ten zabieg już któryś raz z rzędu i za każdym tak samo się to kończy? Ogarniesz kiedyś, że Twojej pseudo-logiki, zrąbanego stylu pisania i wyrażania swoich opinii, nie da się z nikim tutaj pomylić? To naprawdę jeden kij, czy będziesz pisał jako TJJK, czy tatacorki, czy Solo - mało kto ma takie dziury w mózgu, żeby tego nie skleić, nie pamiętać co pisałeś tydzień temu, albo co sam pisał przedwczoraj, doprawdy nie mierz wszystkich swoją miarką :D
HellBlazer 4 godz. temu
"Ja tam jestem ciekaw kiedy @Solo ogarnie, , w jestem facetem"
Biorąc pod uwagę, że pod wcześniejszymi nickami wciąż miał problem z ogarnięciem płci interlokutorów, może mu to chwilę zająć ;]
Mi się wydaje, że to zwyczajna frustracja i niezbyt rozwinięty intelekt połączone w jedną osobę (i kilka kont). Wyskakuje z komentarzami nie rozumiejąc ani tego na co odpowiada ani tego co sam piszę.
Przypomina mi to trochę stary i zwiedzający się PC, który podaje Ci wynik zanim do końca zrozumie cały proces.
"flustracja" :O xD
Frustracja, bo nikt mnie nie chce jest zabawna. Czy sama frustracja nie przejawia się przypadkiem tym, że piszemy jakieś rzeczy nic o nich nie wiedząc tylko po to by kogoś urazić? To się nazywa samozaoranie. Każdy Twój komentarz tylko pokazuje, że mam rację.
PS. Nie wiem też co ma głupota autorki do tego, że według Ciebie nikt mnie nie chce. Frustracja zamyka dostęp do logicznego myślenia?
I jeszcze to dodawanie sobie "zakochanej we mnie atencjuszki".
Wszyscy Cię kochamy i jesteś najlepsza. Zdecydowanie. Zdecydowanie jest to też sarkazm, bo ewidentnie jesteś strasznie smutnym i głupim człowieczkiem (w komentarzach dobitnie to pokazujesz). Zastanawiający jest też fakt, że Twoim pierwszym skojarzeniem z moim komentarzem jest samotność, odrzucenie i ogółem same smutne odczucia, a jednocześnie próbujesz sobie wmówić, że ktoś jest Tobą tak zainteresowany, że wie kim jesteś (jakie to trudne skoro wszędzie piszesz te same głupoty).
Potrzebujesz wsparcia? Próbujesz używać tej strony jako worka treningowego, ale przez Twoją ewidentną głupotę dostajesz od tego worka znacznie mocniej niż on od Ciebie
Mógłbym rozłożyć na cząstki elementarne głupotę tego co napisałaś @Solo, ale szkoda się produkować. Nic co piszesz nie m sensu i pokazuje, że powinnaś już sobie iść. Co za kretynizm... Skoro masz coś nie tak z myśleniem to proszę nie próbuj niczego na siłę udowadniać, bo to tylko pokazuje Twoją głupotę szerszemu kręgowi ludzi.
Uczę matematyki. Bardzo nudzi jej się w życiu albo ściemniasz, myśląc że jest śmiesznie.
Ja mogę być jej chłopakiem
Też desperat?
Albo narcyz. Taką osobę nozna uwięzić w jej kompleksach, wmówić że jest zerem i że nikt by się nią nie zainteresował, i poniżać do woli, przynajmniej dopóki nie sfiksuje albo coś w tym stylu. Zabawa na lata dla narcysia.
Wiem, że się czepiam, ale bardzo nie podoba mi się laicyzacja pojęć medycznych.
Gdzie masz tu laicyzację i pojęcia medyczne?
Mateo, duzy plus za aktywnosc.
Dragomir, narcyzm. Pojęciem byłoby "narcystyczne zaburzenie osobowości", ale nawet nadużywanie słowa "narcyzm" wypacza rozumienie zaburzenia. Podobnie rzecz ma się z osobowością chwiejną typu borderline oraz dyssocjalną. Nie wspomnę o OCD czy zaburzeniach ze spektrum autyzmu. Popularyzacja psychologii niesie ze sobą również negatywne skutki.
Mam w klasie typa który jest najwidoczniej równie zdesperowany, a że zachowuje się dość nachalnie, któraś z dziewczyn wyleciała mu z nazwami hormonów które ma ogarnąć
pozdro z biol chemu
Jak przestajesz szukać, to znajdujesz.
Nie szukam, nie znalazłam 🤷