#Jmuti
Miałem pewną koleżankę Sarę. Znaliśmy się od dziecka. Sara była o rok starsza, ale nie przeszkadzało nam to w tym, że nasza przyjaźń zmieniła się w nastoletnie zauroczenie. Choć dziś uważam, że były to jedynie buzujące w nas hormony. I tak oto pewnego dnia, gdy byliśmy sami w domu, doszło do pierwszego pocałunku, a chwilę później trafiliśmy na kanapę. Wizja odbycia pierwszego razu tak mi uderzyła do głowy, że gdy Sara nagle przerwała mówiąc, że nie możemy nic zrobić, bo nie mamy zabezpieczenia, ja byłem tak "napalony", że na szybko wcisnąłem jej bajeczkę, że na coś tam chorowałem kiedyś i przez to jestem bezpłodny. Nie wierzyła, ale tak bardzo ją przekonywałem, że to prawda, aż w końcu udało mi się ją nabrać. Mój umysł wówczas w ogóle nie połączył żadnych faktów o tym, że jednak to zabezpieczenie po coś istnieje.
I tak oto po naszym pierwszym dwuminutowym razie, miesiąc później przybiegła do mnie zapłakana Sara, mówiąc, że jest w ciąży i pokazała mi test. Nogi się pode mną ugięły. Nie wiedząc co zrobić, kazałem jej nikomu nie mówić, dopóki nie wymyślimy co z tym zrobić. Żadne z nas nie chciało dziecka, a gdyby dowiedzieli się nasi rodzice, kazaliby jej rodzić. Gdy ja przeszukiwałem internet na temat leków lub miejsc, gdzie ciążę można usunąć, Sara zrobiła to na własną rękę. Zabrała jakieś leki swojej babci, wzięła dużą ilość i mimo tego, że była już bliska wzywania karetki, bo tak źle się czuła, ale udało się, następnego dnia poroniła. Gdy tylko powiedziała mi o tym, dodała, że to również koniec naszej znajomości i nie chce mnie więcej widzieć.
Znienawidziła mnie za to kłamstwo, ale wcale się jej nie dziwię. I tak nasze drogi się rozeszły, a ja do dziś sobą gardzę, przez to jak potraktowałem Sarę i ile nas, a przede wszystkim ją, to kosztowało. Jestem żałosny.
Tak, jesteś.
16 lat to wystarczająco dużo żeby myśleć mózgiem, a nie kuta$em. To, że teraz wyżalisz się na anonimowych nic nie zmieni. Założę się, że pewnie jej nawet nigdy nie przeprosiłeś za to obrzydliwe kłamstwo, tylko cały czas żyjesz z podkulonym ogonem.
Nie no, nie przesadzajmy. Chłopak dobitnie i bez ogródek nazwał się "po imieniu". Nie żali się, ani nie szuka usprawiedliwienia, czy też zrozumienia i pocieszenia. Jak dla mnie to trzeba mieć trochę odwagi osobistej by zamieścić takie wyznanie. Nie kopmy leżącego.
@Staryanonim Tak, wiem, że to co pisze do najprzyjemniejszych nie należy, ale nie potrafię spojrzeć na coś takiego bardziej łaskawym okiem. Gdyby mi ktoś odwalił taki numer to bym mu chyba łeb ukręciła.
A jeśli autorowi jest tak źle, to serio sądze, że powinnien okazać skruche, ale nie nam, a tamtej dziewczynie - jeśli ma jakiekolwiek pojęcie gdzie ona jest. Oczywiście, że konfrontacja z błędami z przeszłości jest trudna, ale za głupote trzeba płacić.
Poza tym uważam, że jeśli spróbuje to może mu to nawet pomóc.
@ metalingus Pełna zgoda
Skoro on w tym wieku powinien myśleć mózgiem, a nie kutasem, to ona w wieku 17 lat tym bardziej powinnam myśleć mózgiem, a nie cipką i nie dawać od razu dupy na jakieś bajeczki. Po to są anonimowe, aby napisać anonimową historię, a nie oczekiwać rad od "randomowych" osób, które napiszą co teraz ma facet zrobić.
@PrawieTakSamo co ma znaczyć, że "daje od razu dupy"? Przecież pisze jak byk, że myślała o zabezpieczeniu, oraz że nie dała się nakłonić od razu, bo musiał ją przekonywać. Uważam, że jeśli chce się uprawiać seks to obie osoby powinny liczyć się z konsekwencjami;niemniej jednak wina leży po stronie chłopaka bo ją okłamał. Analogicznie, gdyby w ten sam sposób laska złapała faceta na dziecko (mówiąc mu, że jest bezpłodna) raczej nie można by było winić go, bo "mógł nie ruchać".
A ja wcale tego wyznania nie neguje, bo jest takie jakie na tę stronę przystało. Ale po to są komentarze, żeby wyrazić swoje odczucia. A moja rada to tylko rada; kto mówi, że musi ją stosować?
@Staryanonim wyznanie brzmi tak, jakby chciał, żeby go poklepać po główce i napisać, że wcale nie jest taki zły
@PrawieTakSamo Więc wolno mu kłamać, tak?! Tylko on jest winny, nikt mu nie kazał kłamać.
Nigdzie nie napisałam, że wolno mu było kłamać czy też że popieram jego postawę. Nie dopowiadajcie sobie czegoś, czego nie napisałam. Wina jest po obu stronach, takie jest moje zdanie.
Gratuluję tym wszystkim, którzy chcą karać za edukację seksualną w Polsce. Takich przygód będzie więcej, gdy to wejdzie w życie.
Ja oczywiście popieram w całej rozciągłości edukację seksualną, ale czy Ty przeczytałe(a)ś uważnie ze zrozumieniem wyznanie? Tam przecież wyraźnie jak wół stoi : "(...) Sara nagle przerwała mówiąc, że nie możemy nic zrobić, bo nie mamy zabezpieczenia, ja byłem tak "napalony", że na szybko wcisnąłem jej bajeczkę, że na coś tam chorowałem kiedyś i przez to jestem bezpłodny."
Niestety edukacja, jakieś szkolenia, wymagane uprawnienia, nie gwarantują 100 % skuteczności. Zawsze się znajdzie jakiś baran co "wie lepiej", lub zbagatelizuje.
Staryanonim - tak, ale byłaby szansa, że dziewczynie zapaliłaby się w głowie "czerwona lampka" - prezerwatywa chroni też przed różnymi chorobami przenoszonymi drogą płciową, a jej chłopak może nie być ich nawet świadomy.
@Staryanonim "Na coś tam chorował kiedyś i jest bezpłodny" nie zmienia faktu, że może ją poczęstować jakimś choróbskiem. Zgadzam się, zawsze znajdzie się mądrzejszy, ale edukacja seksualna się przydaje choćby po to, żeby takich baranów było jak najmniej.
pol biedy ze dziewczynie sie udalo, ale mogla niekoniecznie fajnie dobrac leki i np. rozwalic sobie watrobe lub nerki tak, ze nadawalyby sie do przeszczepu
spowodowac krwotok wewnetrzny albo popelnic samobojstwo przy okazji proby aborcji
albo probowac robic to wieszakiem i cos sobie przy okazji przebic...
@staryanonim ale wiesz, kazdemu tak na slowo wierzysz? zwlaszcza napalonemu 16latkowi? jestes bezplodny? fajnie, pokaza badania. najlepiej u 2 niezaleznych lekarzy. poza tym nawet bezplodnosc nie wyklucza wenerykow
i laski powinny byc uczone dbania przede wszystkim o siebie niezaleznie od tlumaczenia faceta seks w gumce albo brak seksu, przynajmniej na poczatku,a juz w ogole w przypadku ons
@bazienka A witam koleżankę. Znowu raczy mi Waćpanna imputować, jak przy moim wyznaniu to czego nie napisałem. Tak trudno zrozumieć, że poczuli do siebie miętę przez rumianek i chłopak pojechał z makaronem na uszy by "zamoczyć", więc kupiła bajeczkę? Po młodym chłopaku raczej choroby wenerycznej nikt się nie spodziewa, a edukacja seksualna, a raczej jej brak nie ma tu - uważam - nic do rzeczy. Dziewczyna była jak najbardziej świadoma problemu braku zabezpieczeń, jednakże nie była zbyt asertywna. Najprawdopodobniej zaważyła nić sympatii do chłopaka - z byle kim raczej się seksu nie uprawia i ten drań to bezczelnie wykorzystał. Jeszcze raz podkreślam, że w pełni rozumiem dziewczynę dlaczego nie odmówiła i głęboko jej współczuję z powodu konsekwencji jakie musiała ponieść.
nikt sie nie spodziewa =/= nie jest chory
teoretycznie nie wiadomo ile takich panien zdazyl obskoczyc,a u mezczyzn takie choroby przechodza zazwyczaj bezobjawowo w pierwszym stadium
i glupota jest decydowac sie na stosunek bez zabezpieczenia tylko dlatego, z ektos powie o bezplodnosci. mowic sobie moze :)
dziewczyne rozumiem, ot zakochala sie bidulka, chciala dowod milosci dac, moze sama tez sie rozochocila, ale to nie powinno hibernorac jej mozgu
i tak edukacja seksualna- bo wtedy wiedzialaby, ze nalezy sie zabezpieczyc, a prezerwatywa chroni nie tylko przed dzieckiem a przed chorobskami
na slowo to sie nie wierzy nikomu w tak waznej sprawie
poza tym oni nawet w zwiazku za bardzo nie byli, ot takie kolezenskie seksy
@ zgadzam się z bazienką. Wielki hejt na chłopaka, a tak na dobrą sprawę to wina ich obydwóch.
przynajmniej moralniaka zalapales, chwali sie
mam nadzieje,z e wiecej tego bledu nie popelniles i nie popelnisz
wspolczuje tylko Sarze...
Skrzywdziłeś ją, to dziecko (ona również), bo jakby nie patrzeć zostało poczęte. Ale dobrze że chociaż rozumiesz, lepiej późno niż wcale. Ale wina też leży po stronie waszych rodziców. Powinni wam wytłumaczyć jakie ryzyko jest przy uprawianiu sexu oraz że jak już to warto się zabezpieczyć.
@KluseczkaMala przecież wiedzieli po co jest zabezpieczenie, jemu kutas przysłonił racjonalne myślenie a ona została okłamana i to perfidnie. A to "dziecko" mialo miesiąc, a dopiero wtedy zaczyna się ksztaltowac mózg więc myślę że twoje gadanie nie ma najmniejszego sensu że to "dziecko" zostalo w jakikolwiek sposob skrzywdzone XD
ani ze cokolwiek "czulo", np. zal
no już fiut autor ma więcej rozsądku od kluszeczki - serio rodzice są winni?
powinnaś zostać psychologiem idealnie się nadajesz do usuwania odpowiedzialności za swoje czyny
ale kluseczka ma akurat racje, mlodziez powinna wiedze o mechanizmie zaplodnienia i jak bardzo wazne i dlaczego sa srodki anty- wyniesc z domu
rodzice nie powinni spychac uswiadomienia w tej kwestii na szkole
Archos jeśli tak sądzisz to gratuluję. Więcej komentować nie trzeba....
Co do aborcji którą dokonała - spoko - śmiejcie się, to akurat mnie nie dziwi. Ale to już wasza sprawa. Nie będę nikogo na siłę ,, nawracać".
Powinieneś dostać solidnego kopa w jaja, a i tak byłaby to za mała kara za to, co zrobiłeś. :v
nie, no nie bagatelizuj sprawy
nie tylko jesteś żałosny,
masz na sumieniu życie drugiego człowieka - niby ona zabiła dziecko ale w sumie szukałeś jak to zrobić więc w zasadzie też masz na sumieniu człowieka - malutkiego, nie będzie procesu, spoko, możesz być dumny, dokonaliście zbrodni doskonałej, nikt nigdy tego nie odkryje
no i to co zrobiłeś sarze
znasz start w życie, ciekawe jaki będzie finał...
Śmieszy mnie to jak ktoś tak opisuje usunięcie płodu. Dla mnie to jest pozbycie się pasożyta z organizmu. Bo dopóki się nie urodzi, jest pasozytem - czerpie korzyści z nosiciela i nie może bez niego przeżyć
Niczego nie zabiła. Jedyne co zrobiła, to usunęła płód, który nawet jeszcze nie miał mózgu.
jakiego czlowieka ja sie pytam? to cos p0o miesiacu nawet nie przypominalo czlowieka- miesiac to zarodek ( a podejrzewam, ze ciaza nie miala miesiaca, po prostu lsace spoznial sie okres), organogeneza dopiero sie zaczyna
zlepek komorek, nie dziecko
dzieckiem dopiero moglby sie stac
no i chcialabym przypomniec, ze w pierwszych fazach ciazy roni sie plody letalne, i co wtedy kobieta tez ma miec traume, ze "zabila (organizm zabil) swoje dziecko"?
Zabójcy nie mają traumy nawet po zabiciu kogoś, a normalny człowiek ma, więc nie mów nic o traumie po zabójstwie, bo to kwestia umowna i właśnie na tym tle dochodzi do nadużyć aborcyjnych. Wy tak lubicie sobie osładzać własne poglądy przez: "zlepek komórek który może stać się człowiekiem" zamiast "człowiek w prenatalnej fazie życia", "aborcja" zamiast "zabójstwo", "normalna orientacja" zamiast "pederastia"...
@Dragomir: Zgadzam się z Tobą! Nie wolno zabijać dzieci, nawet w fazie zygoty! Odgórny nakaz rodzenia wszystkich dzieci! Z gwałtów, upośledzonych, niechcianych, zgarażających życiu matki, bez mózgu(Wrocław). A potem zostawmy je na pastwę losu, w domu dziecka, w patologicznej rodzinie, która wyżywa się na dziecku za swoje błędy i niepowodzenia, W patologicznej rodzinie zastępczej...
A w ogóle to róbmy to jak za czasów Mieszka I. Worek po kartoflach z dziurami w kroku, jedna noc, a potem baba do garów i wychowywania dzieci. Łatwo jest bronić życie niepoczętego nie mając za grosz pojęcia o konsekwencjach długofalowych. Tylko czubek nosa.
Czy wiesz, że żaden z obrońców praw człowieka, którzy tak zażarcie sprzeciwiają się w USA karze śmierci, nie doświadczył osobiście, ani nikt z jego najbliższych, okrucieństwa od osoby, którą skazują na śmierć? Nie był torturowany, nie torturowano na jego oczach najbliższych?. Ale broni prawa do życia takich ludzi.
Jesz nabiał. zwłaszcza jajka kurze lub jakiekolwiek inne? Zakładam, że nie, skoro masz takie poglądy. Ale jeśli tak, to jakim prawem? Wierzysz w to, że kura znosi niezapłodnione jajka? Na prawdę? To mało o życiu wiesz. Przypominam, że niedawno była afera o tym, co się dzieje z pisklakami płci męskiej, nawet w Polsce i co się dzieje z jajkami, w których nie uda się na czas zatrzymać procesu podziału komórki jajowej. Tak, robi się z tego masę jajeczną, a firmy za psie pieniądze to kupują i ładują do tanich wyrobów zawierających susz jajeczny. Mam wymieniać dalej? Ubój kurczaków? Krów, świń? Ubój koszerny? Czym te zwierzęta sobie zasłużyły, że są traktowane gorzej niż ludzie w obozach koncentracyjnych? A ty się produkujesz o nienarodzonym dziecku w jakiejkolwiek postaci. A gryzoniami się przejmujesz i tym w jakich męczarniach giną po zjedzeniu trutek? Nie, bo przecież to szkodnik. Którego człowiek sprowadził ze sobą. Czesz być świętojebliwy? Pomyśl o całokształcie a nie o jednostce.
Czyli Ciebie mogą myszy wpierdzielać na Twoje własne życzenie, Twój wybór. Mówię tylko jak się to nazywa, a Ty będziesz eufemizował. Jestem jak najbardziej za karą śmierci w bezspornych przypadkach.
No tutaj to się nigdy z tobą nie zgodzę dragomir. W takim razie zakażmy masturbacji, bo pełno ludzi w fazie plemników umiera. W ten sposób to można wszystko opisać.
Sorki ale powinieneś łyknąć wszystkie te same tabletki tak jak ona. Przez Twoje kłamstwo mogła nie tylko zniszczyć swój organizm ale i umrzeć. Ty dostałeś przyjemność jedynie. Ona straciła wiele.
Nikt jej nie kazał szukać rozwiązania na własną rękę. Jeśli w tym wieku zgodziła się na seks to powinna mieć świadomość, że wpadki się zdarzają i co wtedy? Jak dla mnie to i autor i autorka w takim czasie byli niesamowicie niedojrzali.
Słucham? Wpadki? Na kłamstwo, że facet jest bezpłodny? A kto da dziecku aborcję? Nikt.
Wpadka, czyli nieplanowana ciąża. Inna kwestia czy dziewczyna wgl wiedziała w której jest fazie cyklu? On ją bajerował, ale nie musiała mu wierzyć czy się zgadzać, albo wręcz mogła mu uwierzyć, lecz także przeanalizować możliwe inne zagrożenia odbycia stosunku bez zabezpieczenia. I ostatnie, przecież nieraz się zdarza, że ci rzekomo bezpłodni, jednak stają się rodzicami, więc jak nie chcesz dziecka w młodym wieku to nie zawierzasz szczęściu tylko myślisz głową, a nie dołem - niezależnie od płci. Jak cię nosi chcica to są inne sposoby na jej rozładowanie, jeśli to nie jest dobry moment na zwykły seks. I co to wgl za pytanie " a kto da dziecko aborcje?" ? Nie rozumiem tego, więc poproszę o rozwinięcie.
To był gwałt.
Gwałtu dokonujesz Ty na logice. To nie był gwałt, bo robili to dobrowolnie i świadomie. Jak dwoje ludzi to robi, choć zatajają przed sobą że mają kogoś to też to nie jest gwałt.
doprowadził do stosunku podstępem, więc jest to zgwałcenie
Aha. To jak Ty pójdziesz z kimś na boku i powiesz facetowi, że nie masz nikogo ale jednak masz, a on Cię bzyknie to wychodzi na to, że go zgwałcisz...super logiczne nawet.
Dragomir poczytaj prawo... Doprowadzenie do seksu przez podstęp (tutaj kłamstwo, że jest bezpłodny) jak najbardziej jest gwałtem. Tak samo jak na przykład ściągnięcie prezerwatywy w trakcie (choć to chyba łatwiej dostrzec) bez zgody partnerki.
Według prawa ślimak to ryba, a marchewka to owoc. Na logikę jest to nadużycie seksualne, kłamstwo jak każde inne w celu osiągnięcia jakiejś korzyści. Prawnikiem nie jestem ale to brzmi głupio z definicji. W takim razie może nawet połowa użytkowników portalu handlowych, którzy zatajają że są w związku albo po ślubie dokonuje gwałtu na innych użytkownikach, jeśli idą z nimi do łóżka. Przecież to absurd.
Nie wygrasz z nimi, odpuść. To ci ludzie którzy pozwali by cię za molestowanie gdybyś przy gwałtownym hamowaniu wpadł na nich w tramwaju.
Chyba to taka kategoria ludzi. Strach spojrzeć nawet, bo powiedzą że molestowanie.
Jaki znowu gwałt? 0.o
No debil ludzie debil. Mi aborcja nie przeszkadza, ale kłamstwo i brak odpowiedzialności co do antykoncepcji to skandal.
Nie chce się czepiać, ale czytając zdanie "...po naszym pierwszym , dwuminotowym razie..." odczułam lekki niepokój, bo stosunek może być 2 czy dziesiąty, seks może trwać 2 minuty czy dwie godziny ,ale odbywający się bez zabezpieczenia nadal może doprowadzić do ciąży