#Jl3GJ
Gdy się o tym dowiedziałam, ogarnął mnie ogromny smutek i żal, tak mi szkoda było tego biednego rosołu, którego nikt nie chce, który jest zamawiany tylko wtedy, gdy ktoś robi sobie jaja. Pomyślałam, że przecież ktoś kto projektował ten automat umieścił tam rosół zupełnie na serio, myśląc, że może komuś się to kiedyś przyda... Wyobraziłam sobie, jak ciągle dosypują do tej maszyny kawy, a zbiornik z rosołem zostaje nietknięty...
Raz na jakiś czas mi się to przypomina i nadal mi smutno.
W sumie to rzeczywiście szkoda wysiłku projektanta tego automatu,całkowicie szkoda. Też nie lubię,gdy czyjeś wysiłki są zbędne. No i jakoś szkoda tego wzgardzanego rosołu. :<
Też mam czasem takie rozkminy, że jakimś rzeczom jest smutno. Jak widzę, nie jestem sama :D
Myślę, że częściej byłby zamawiany gdyby był...bez cukru.
Jak zobaczyłam w automacie barszczyk to biegłam do niego kilka razy :)
Aż mi się smutno zrobiło :(
Biedny rosół😪
Lubie nostalgiczne historie. Biedny rosół, biedna autorka, biedny świat...
A mi żal tych osób, których drobne zostały zmarnowane przez jakichś "śmieszków"
Styl wyznania bardzo przypomina mi "Dzieci z Bullerbyn" :)
Rany, to jest na swój sposób strasznie urocze x3