#guKBu
Gdy po kilku minutach zobaczyłem dwóch mężczyzn na horyzoncie, odetchnąłem. Zasłoniłem przyrodzenie jedną ręką i tyłek drugą, żeby ich nie gorszyć, i układałem sobie w głowie co powiedzieć. Ale już z daleka usłyszałem, jak się zaczynają ze mnie śmiać i pokazywać sobie palcami. Nie zdążyłem się nawet odezwać, a oni mnie minęli, nabijając się i rzucając jakimiś głupkowatymi tekstami. Dalej nie było lepiej. Większość ludzi ignorowała mnie, gdy do nich mówiłem patrzyli się w ziemię lub przed siebie. A jakieś dwie kobiety na rowerach gdy mnie zobaczyły z daleka, to zatrzymały się, odwróciły rowery i odjechały w przeciwnym kierunku. Ale szczytem było to, jak jacyś nastolatkowie zaczęli mnie wyśmiewać i rzucać we mnie szyszkami. Musiałem przez to zboczyć z drogi i uciec w pole, aby się odczepili.
Wtedy byłem wkurzony na maksa, sfrustrowany, co dodawało mi chyba adrenaliny i w niecałą godzinę dotarłem do przedmieść. Stąd było ok. 10 minut do mojego domu i tu miałem kryzys. Była godzina ok. 17-18, lato. Zacząłem myśleć, że przecież kumple mogą mnie zobaczyć. Sąsiedzi. Rodzina. Nie wiedziałem co robić. Iść? Przeczekać te parę godzin w krzakach do nocy? Ale byłem już zmęczony tym wszystkim, do tego spocony jak świnia i wszystko mnie swędziało. Zasłoniłem przyrodzenie i zacząłem biec do domu. Po chodniku było już łatwiej. Dobiegłem do domu, gdzie na szczęście byli tylko bracia, którzy po męsku nigdy nie poruszyli tego tematu, wiedząc chyba, co oznacza wracanie tak do domu.
I teraz najgorsze: gdy biegłem po polach, ktoś zrobił mi zdjęcie i wrzucił na lokalną grupę na Facebooku z pytaniem „Czy ktoś widział tego typa, co latał goły po polach?”. Zdjęcie było zrobione od tyłu, ale akurat odwróciłem się wtedy połowicznie i złapało mi trochę twarzy. Jakość zdjęcia była słaba, ale kto mnie znał, ten mógł rozpoznać. Zdjęcie spadło, ale niestety kumple i ludzie z pracy widzieli. Ale tutaj akurat obyło się pozytywnie: nikt nic nie powiedział, a koledzy nagle zaczęli być dla mnie milsi niż zwykle, tak jakby chcieli mnie pocieszyć z powodu tego, co się stało.
Nigdy ich o to nie zapytałem, ale wiem, że wiedzieli. Nie wiem, czy za moimi plecami o tym dyskutowali, pewnie tak. Ale przy mnie nigdy i traktowali mnie, jakby to się nie wydarzyło i chyba to był najlepszy rodzaj wsparcia.
Dzisiaj się przyznaję.
jakbym zobaczyła takiego gołego zboczeńca też bym uciekła
biegnie jakiś goły chłop na ciebie to akurat naturalne, że uciekasz jako kobieta. On w ogóle nie powinien latać goły, tylko się schować w krzakach i wołać pomocy, wtedy by może ktoś pomógł.
Trzy lata temu bezmyślnie zacząłem bójkę z innym kolesiem, ale niestety ją przegrałem i zostałem na dodatek okradziony z ubrań.
Ale to tego dnia poznałem, jak ch*jowi są ludzie.
Sam sobie jesteś winien, a pretensje do wszystkich, którzy nie pomogli ;)
A czego się spodziewałeś od przechodniów widzących gołego typa na ulicy? (Nie mówię o tych, co robili zdjęcia albo rzucali szyszkami).
A następnym razem wybieraj miejsca na bójkę bardziej w centrum miasta 😜
pewnie oczekiwał, że polecą mu na ratunek, pogłaskają po główce i odwiozą na rydwanie do domu xD
Czy Ty jesteś z Opola? Bo jeśli tak, to cię pamiętam jak goły spierdzielałeś po polach na Malinie :D Pół miasta się zastanawiało o co poszło xD
I z tego co pamiętam to skakałeś do tych typów, bo kazali ci podnieść puszkę po coli, którą wyrzuciłeś w krzaki? Następnym razem jak nie umiesz kozaczyć to nie kozacz. I nie wyrzucaj śmieci w krzaki, śmieciarzu.
POZDRO TYPIE XDDDD https://i.imgur.com/bz0BaFr.jpg
Jeśli to ten, to bardzo dobrze mu zrobili. Wstydzić zaczął się jak musiał wracać i dalej, po opublikowaniu zdjęcia a powinien już wcześniej, jak wyrzucał śmieci w krzaki. Nieważne czy ktoś widział i zwrócił uwagę czy nie.
@Dragomir prosta zasada: jak się nie wstydzisz wyrzucać śmieci w krzaki, to nie powinien się wstydzić gołej sraki.
A wystarczyłoby być ekshibicjonistą :)
Wystarczyłoby nie śmiecić :P
To wyznanie już było. Komentowałam nawet. Co się stało?
Gdybyś zobaczył gołego człowieka przechadzającego się wśród pól to też by się zastanawiał co ten debil odwala i wolałbyś się trzymać z daleka, bo nie wiadomo kto to, a już na pewno nie poszedłbyś sobie z nim pogawędzić jak do tego doszło. No i już w szczególności nie masz co się dziwić kobietom, które widząc coś takiego przestraszyły się, że możesz być chory psychicznie i zgwałcić je lub zrobić krzywdę, z reguły normalni ludzie nie chodzą w samych skarpetkach po dworze.
O tym przyrodzeniu już pisałeś. W lesie koło wsi czy na polu mogłeś bez trudu coś znaleźć żeby je zasłonić nie tylko dłońmi. A że byl upał to na to że nie masz koszuli czy spodni nikt by nie zwrócił uwagi.
Karma jak zawsze nie zawodzi
ta strona już nie będzie taka, jak kiedyś
Nic nie będzie jak kiedyś. Nawet słońce świeci jakby inaczej :)