#JgCh3
Mieszkamy razem w Anglii, tutaj też pracuję w dużej międzynarodowej korporacji. Mój dress code to eleganckie ubrania w stonowanych kolorach, szpilki, upięte włosy, delikatny makijaż, te sprawy. Ludzie z pracy znają mnie jako dojrzałą, poważną osobę, "bizneswoman".
Nie wiedzą, że pod tymi eleganckimi ubraniami kryje się mnóstwo tatuaży, nie wiedzą, że gdy wracam do domu, odpalam w głośnikach moją ulubioną muzykę - ostry metal ze wszystkimi jego odmianami, a kiedy tylko mogę, jeżdżę na koncerty moich ukochanych zespołów, między innymi Lamb of God, Slayer czy Rammstein. O tym wiedzą moi przyjaciele, którzy koncertują ze mną. Oni znają mnie jako szaloną metalówę, którą jestem na koncertach.
Nie wiedzą za to, że kocham wszystko, co słodkie. W glanach kryją się skarpetki w króliczki lub różowe w serduszka. Uwielbiam dziewczęce sukienki, co tydzień robię sobie nowe paznokcie i doklejam rzęsy. Namiętnie kupuję też słodziutkie ubrania, bluzy z uszami, swetry z myszką miki, im słodsze, tym lepsze. Jestem bardzo dziecinna - wciąż urządzamy sobie z chłopakiem bitwy z pistoletami na wodę, namówiłam go, by wybudować domek na drzewie, a w nocy, gdy wszyscy śpią, idziemy na pobliski plac zabaw i szalejemy jak dzieci.
Ale jest jeszcze coś, o czym nikt nie wie. Otóż śpię z pluszowym misiem. Nie potrafię bez niego zasnąć. Nawet na wyjazdy delegacyjne go biorę. Mojemu chłopakowi to nie przeszkadza, śpimy we trójkę :)
Mój mąż w pracy jest zwykłą korpołasicą, w ancugu i pod krawatem, która sobie z kolegami śmieszki-heheszki urządza, wspólne wypady na piwo i koncerty Ramsteina. A w domu nagle wychodzi z niego nienormalna łasica- zasiada do pianina i zaczyna grać mazurki Chopina.
musiałam sprawdzić co to ancug :D anonimowe bawią i uczą :D
Śląsk, taki piękny :3 Ale to i tak lepiej niż Wilamowice :D
z niemieckiego Anzug - garnitur :)
@wniebowzieety, wszystko jest lepsze niż Wilamowice. ;D
#Pisarzowice
"Korpołasica" mnie urzekła 😍💞
Z doświadczenia własnego i znajomych, to pasjonaci cięższych brzmień często lubią też właśnie muzykę poważną. Też jestem ludziem korpo. Może to jednak jakieś skrzywienie... ;)
glany + skarpetki w zwierzątka = zdziwienie sanitariusza jak skręcisz sobie kostke w pogo
polecam ;)
W glanach chyba nie da sie skrecic kostki? Przeciez takie maja pierwotne zalozenie - maja ochraniac stope i kostki, bodajze przeznaczone byly dla ludzi na budowie czy jakos tak
Oj, Poirot, potrzebujesz jeszcze troche glanowych doświadczeń
Poirot, oj uwierz mi, da się skręcić, zwłaszcza w pogo ;)
Wątpię, przecież skoro kostka jest otoczona przez dopasowany wysoki but to ta siła 'napierająca' pierwotnie na kostkę idzie w górę, czyli w kolano. I mimo, że obracam się w towarzystwie osób lubujących się w koncertach rockowych i w tym klimacie to nigdy nie słyszałam o takim przypadku. A wy znacie kogoś kto skręcił kostkę w glanach?
Jak jest dobre pogo to jest to możliwe... Ja jestem uzdolnioną niezdarą i raz skręciłam obie kostki
jest to możliwe, ile to ja się nasłuchałam o dziwnych przypadkach po pogo...
@Poirot, nie wszyscy wiążą sznurowadła od glanów.
Pogo w sensie Pogorzelica?
Zgadza się, to mekka metalowców.
Podgrzybek u mnie kiedyś to samo tylko jedna skarpetka czarna w peniski a druga czerwona w całuśne żabki księżniczki. To były ostatnie czyste skarpetki 👍
Na pewno jest o czym z Tobą rozmawiać!
Ciekawie musi wyglądać szafa autorki. ;)
Ryoka
Pewnie baaardzo ciekawie xD
a ja nie widzę nic złożonego w twojej osobowości - masz tak pracę, że musisz wyglądać poważnie, to tak, jak ja; a prywatne życie to prywatne i można zaszaleć, byc dzieciakiem; wydaje cie się, że tylko ty z całej korporacji masz zabawowe życie i pasje, a inni śpią nawet w swoich gajerkach?
Taki wesoly trójkącik. A tak na serio to jestes ciekawa osobą. Fajnie mieć nie tylko jedno oblicze
Nie jesteś tak bardzo wyjątkowa, jak myślisz, prawie każdy ma w sobie jakieś sprzeczności.
Moja osobowość jest tak złożona, że sama siebie nie ogarniam.
W sumie mam cos podobnego. Jednego dnia mogę iść w ulubionej spódnicy w serduszka i swetrze (wszystko w jasnych kolorach) a następnego chodzić cala na czarno, wtedy tez zastanawiam się czy nie przefarbowac się na siwy kolor :D z jednej strony ciągnie mnie do takiego jasnego, delikatnego stylu a z drugiej zupełne przeciwieństwo. Eh w sumie to w sobie lubię ;)))
Oooo mam tak samo. Raz chodzę ubrana w męskie, czarne ciuchy i glany, a innym razem w różowych, kobiecych koszuleczkach i spódniczkach haha
Miałam podobnie przed wakacjami. Połowa dnia radocha, uśmiech, sukienki. Druga połowa depresja i smutek, przebywanie w samotności. I tak tygodniami. Teraz zmieniłam otoczenie i prawie ciągle jestem przymulona.
O, maj sisters
Polecam siwe lub białe włosy! Pasują i do jasnych i do ciemnych ubrań ^^ potwierdzone info xD
U mnie w szkole jest dziewczyna, która raz jest przerazajacym metalem, glany, skóra itp, a następnego dnia kawai pastelowa dziewczynka w dwóch puchatych koczkach po bokach glowy
Zminusujmy ten komentarz bez powodu
Ja go zaplusowałem bez powodu... :P
Napisz coś kontrowersyjnego jak ja wczoraj, to też Cię zminusują.
zminusujcie mój komentarz jak zwykle bezduszni anonimowi
Widzę, że nie jestem jedyną, która dała plusa xD
Wy mali buntownicy :)
Teraz wszyscy klaszczą jaka jesteś fajna.