#JdmVD
Ja zaskoczona, nie wiedziałam o co chodzi. On zbiera grosiki czy jak? No dobra, jak zbiera, to pójdę do domu i poszukam. Szukam, szukam, ale miałam tylko 2-groszówki i 5-groszówki. No ale szukam dalej. Nagle znalazłam 1 grosz. Uradowana poszłam na korytarz przekazać pieniądz.
Jego mina - bezcenna.
Okazało się, że wyrażenie "grosik" było przenośnią. Pan prosił mnie o zapłatę za kalendarz, która przeważnie wynosiła ok. 10 zł. Dowiedziałam się o tym, kiedy po całym zajściu opowiedziałam o tym mamie.
Ważne, że chciałaś dobrze! 😂
A że nie pykło... xD
Nie jestem pewna czy jestem doinformowana ale mrsmalfoy to córka Malfoya? Zakładając, że chodziłoby o jego partnerkę nie powinno być miss Malfoy? :P Proszę o poprawienie jeśli się mylę ;D
@KrulTepes
Mrs oznacza kobietę zamężną, więc to żona Lucjusza jest tą tajemniczą MrsMalfoy. Mianem "Miss" określa się za to kobietę bez partnera życiowego, więc raczej to siostra Draco'a byłaby tak nazywana
@KrulTepes Mrs to kobieta po ślubie, lecz nie chodziło mi o Lucjusza tak jak napisała @TheAbnos, tylko o Draco 💘
Draco-najwieksza miłość 😗😍
@mrsmalfoy, wszystko jest oki, ale jedna rzecz - jestem chłopakiem, młodym do tego ;)
Też bym tak postąpiła😂😂
mógł od razu powiedzieć "kalendarz kosztuje 10zł" czy coś...
Kalendarz od kominiarzy nie ma ustalonej ceny. Kazdy daje ile uwaza za stosowne.
Nigdy u mnie w domu nie było kominiarza, więc nie mam tego doświadczenia 😩(może, że mam aż taką wielką sklerozę😂)
U nas jak przed zeszłoroczną wigilią przynosili opłatki też nie wiedziałem, że biorą pieniądze, więc po zabraniu opłatków podziękowałem i zamknąłem drzwi😂
U mnie kosztuje "co łaska"
No i kto tu wyszedł na głupiego? Kominiarz! Wyraził się nie jasno. Miałaś prawo tak się zachować. ☺
Jesteś moim mistrzem :-)
A u mnie kiedyś był biedny pan, który prosił o coś do jedzenia, nawet suchą kromkę... no cóż, chciał to dałam :D
Dobry uczynek uczyniłaś😉
Po przeprowadzce do innego miasta do moich drzwi zapukał kominiarz i wręczył mi kalendarz. Zdziwiłam się, ale wzięłam, podziękowałam i zamknęłam drzwi. Dopiero później dowiedziałam się o tym zwyczaju i że za to się płaci. Wtedy zrozumiałam, dlaczego facet miał taką nietęgą minę. :P W moim mieście nie ma takiego zwyczaju.
U nas kominiarze w ciagu dwóch miesięcy pojawiają się jakieś trzy razy po ,,grosik"... Cwaniaczki...
Może podróżują w czasie i stąd tyle kalendarzy za grosik :-D
Jakbym czytala o sobie Xd
To dość znane powiedzenie przynajmniej w mojej okolicy :D