#JYPeW
Gdy byłem jeszcze w podstawówce, mój ojciec wciąż krytykował moje oceny i przechwalał się jakim to on był prymusem.
Razy pewnego na imieninach u babci znowu się zaczęło.
- Ech, synek, to co ty dostajesz nazywasz ocenami? To jest po prostu wstyd, ja pierwszą trójkę dostałem w 6. klasie, a jedynkę dopiero w ostatniej, i to przez przypadek, a tak to miałem same piątki i szóstki! Ze mnie powinieneś brać przykład!
Irytowało mnie to niezmiernie, lecz nagle mnie coś zastanowiło i zapytałem mojego ojca:
- Tato, skoro byłeś takim prymusem, to czemu robisz w ociepleniach i na budowie, a nie siedzisz w biurze za kupę kasy jak wujek?
Cała rodzina obecna na imieninach ryknęła wtedy ze śmiechu, ojciec więcej z przechwałkami o ocenach publicznie nie wyskakiwał :)
W Polsce trudno jest znaleźć prace nawet jeśli ma się wyższe wykształcenie :/ a co do tych przechwałek straaasznie tego nie lubię :(
Zostanę zminusowany, ale co tam... W Polsce nie jest wcale trudno znaleźć pracę. Tylko lepiej siedzieć na tyłku w domu i narzekać, ze pracy nie ma. A w co drugim sklepie wisi kartka, ze kogoś potrzebują - tylko po studiach to przecież nikt się do takiej pracy nie zniży! Faktycznie lepiej siedzieć i narzekać że kasy nie ma, że bieda w kraju itp. Nie mówię, ze ma to być stała praca, ale chociaż tymczasowo...
Prawda. Pracy jest mnostwo. U mnie w mieście co chwile szukają pracowników. Ale "pani magister" po studiach lansu i bansu nie zniży sie na kelnerkę
Macie rację, sama znam wiele takich osób, ale to dosyć... smutne. Studiuję i jednocześnie pracuję na kasie, a moja dziewczyna przez jakieś pół roku po magisterce pracowała jako kelnerka, w tym samym miejscu co na studiach, szukając lepszej pracy, którą ostatecznie znalazła i jest zadowolona. Ale nie ma nic gorszego niż siedzenie na garnuszku u rodziców i mówienie, że nie ma pracy, choć w markecie za rogiem szukają kasjerów...
O! Pozytywnie mnie zaskoczyliście drodzy anonimowi ;) żeby nie było - ja też przechodziłem przez śmieciowe prace (fast food ze "złotymi łukami") więc uznałem, że mogę się w tym temacie wypowiedzieć :)
Też mam nieco kontrowersyjną opinię na ten temat. Bez urazy, nie dotyczy wszystkich. Ale jeden załóżmy studiował jakieś stosunki międzynarodowe albo coś pokrewnego i sobie tytuł wysiedział na wykładach na szemranej uczelni. A drugi pójdzie na dłuższe i ciężkie studia inżynierskie. Oboje mówią, że mają wyższe wykształcenie. Ale z pracą nie ma problemów na ogół tylko ten drugi.
GKW, z tymi studiami inżynierskimi też nie jest tak prosto. Wystarczy popytać absolwentów AGH gdzie pracują ich koledzy z roku: 1/6 w zawodzie a reszta po krakowskich barach i to nie jest praca na rok, dwa...
Kolejna sprawa to darmowe praktyki, nikogo już nie dziwi zapieprzanie po 9 miesięcy za 0 zł z nadzieją na umowę po tym czasie.
Ale to itak więcej niż po jakiejś socjologii czy europeistyce.
Zastanawiam się jakim trzeba być przegrywem w życiu żeby uważać ze w Polsce nie można znaleźć pracy. Swoją pierwszą pracę zacząłem na drugi dzień od pierwszego spojrzenia w oferty pracy.
Studiów nie mam (cieszę się że nie marnowałem na nie swojego czasu), pracuje jako operator CNC, i nie robię tego za najniższą krajową, czy na zlecenie.
Mój tata też zawsze mnie cisnął. Powiedziałam mu że ja przynajmniej szóstki czasem dostaję, a on nigdy żadnej :D
za jego czasów nie było szóstek
@kovir Niby czemu nigdy żadnej nie dostał?
Mój Tata też się tak przechwalał, dopóki nie znalazłyśmy z siostrami jego świadectw :)
Roast 😂
O co chodzi z HakerBonzo? Włamuje się ludziom na konta, czy co?
Oceny to nie wszystko. Sam widzę po moich znajomych, że Ci prymusi najgorzej na tym wyszli. Dwoje osób z mojej klasy z liceum, którym wróżono karierę praktycznie skończyli na zmywaku. Kumpel zakończył edukacje po liceum i wyjechał za granice pracować, a koleżanka po studiach, a może i po magistrze, pracuje w sklepie na kasie. Dla porównania, ja uczyłem się średnio i jestem kierownikiem betoniarni i to bez żadnej szkoły.
6 i 1? A w jego czasach przypadkiem skala nie była od 2 do 5?
Było. Tylko ja tego wtedy nie wiedziałem.
sprawdź jeszcze jego stare świadectwa ze szkoły
Piątki i szóstki? A za czasów Twojego taty nie było jeszcze przypadkiem szóstek?
Ojciec debil