#JU04i

Nie ufam ludziom tak bardzo, że kiedy stoję z nimi na przejściu dla pieszych, staram się jak najbardziej "wrosnąć" w ziemię, żeby nie wylecieć na ulicę, w razie gdyby ktoś mnie na nią wypchnął.
catthiee Odpowiedz

Mieszkam za granica. Codziennie jezdze metrem . Jak nadjezdza pociag , rozgladam sie po ludziach ze strachem, że ktos mnie popchnie

HoustonNaZadupiu

trochę nie na temat, ale Twoj komentarz przypomniał mi czasy, gdy na niektórych stacjach londyńskiego metrach wisiały plakaty/banery z informacją w stylu: "Chcesz się zabić? przedawkuj środki nasenne/powieś się w domu/wrzuć suszarkę do wanny/itp. Zaoszczędzisz tym samym kierowcy i pasażerom czasu i nerwow, nikt nie spózni sie przez ciebie do pracy" - coś w tym stylu... także ten..

Yasmina

Ja nie mieszkam za granicą, ale też codziennie jeżdżę metrem. I msm dokładnie tsk samo, zawsze jeszcze odsuwam się od krawędzi.

nata

A jakie znaczenie dla twojego komentarza ma fakt, że mieszkasz za granicą?

Ciastek90

@nata może taki, że w Polsce jedno miasto ma metro a catthiee chce być anonimowa?

LaczkiZDupy Odpowiedz

Ja po przeczytaniu niektórych wyznań też tak robię...

Tretre

E, to ja też zacznę

Lubiedaktyle Odpowiedz

Ja tak zaczełam robić, odkąd przeczytałam tutaj wyznanie o chłopaku chorym na downa , który popchnął jakiegoś goscia na ulice :/

Szamane Odpowiedz

Ja tak robię od małego :)

Zraniona00 Odpowiedz

Ja do tego stopnia, ze na jednokierunkowej patrze w dwie strony

KorseyShani Odpowiedz

"Tak bardzo nie ufam obcym, że jak jestem na przejściu dla pieszych to wrastam w ziemię." Nie wiem dlaczego, ale rozśmieszyło mnie to...

piankalawendowa Odpowiedz

Przypomniał mi się film "Pasażer" :)

Dodaj anonimowe wyznanie