#JRsOy

O ironio... Uświadomiłam sobie jaka jestem gruba, ale to tak, że aż zapłakałam, po czym wytarłam oczy serwetką z właśnie zjedzonego kebaba.
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

Akurat kebaby są w porządku, o ile nie jesz ich z pieczywem i frytkami. Zanim doczytałam do końca, byłam przekonana, że to będzie serwetka od lukrowanego pączka albo czegoś podobnego.

Domandatiwa

I na tłuste sosy jeszcze warton uważać

anonimowe6692 Odpowiedz

Jak zwykle brakuje najważniejszej informacji - czy sos dostał Ci się do oczu i czy był ostry lub chociaż mieszany (nie że Ci życzę, ale to moje pierwsze skojarzenie i jestem po prostu ciekawa). Ja nie mam problemów z wagą, ale jestem uzależniona od chipsów. To może brzmi smiesznie, ale były takie okresy w moim życiu, ze kursowalam do osiedlowego sklepu po paczkę codziennie, jadłam gdy nikogo nie było a potem upychalam opakowanie w koszu pod innymi śmieciami, żeby nie było widać, bo było mi wstyd. Wszelkie próby odstawienia kończyły się fiaskiem, a jedynym momentem kiedy nie miałam wyrzutów sumienia był okres (bo wtedy to wiadomo, że trzeba złożyć ofiarę). Jakieś dwa miesiące temu wpadłam na genialny pomysł odstawienia chipsów z dyspensą na okres. W pierwszym miesiącu zadziałało świetnie, bo zamiast powtarzać sobie "nie wolno ci jeść chipsów", powtarzałam sobie "jeszcze dwa tygodnie/ jeszcze tydzień / jeszcze 3 dni". I jak mi mąż pozwolił dzień wcześniej sięgnąć po chipsy (wtajemniczyłam go w plan i poprosiłam o pilnowanie mnie), to nawet nie miałam ochoty. Jak okres w końcu przyszedł kupiłam ze trzy paczki i jedna mi została, nie smakowało mi już tak. Od tygodnia ta paczka leży mi na biurku i czeka na następny okres i w sumie już mnie nawet nie kusi. Myślę, że wyznaczenie sobie jakiegoś horyzontu czasowego w którym można, zamiast kategorycznego odcięcia, zadziałało tutaj bardzo dobrze. Podrzucam Ci więc pomysł, może u Ciebie się uda z fast foodami :)

Duszka1 Odpowiedz

O ile dobrze rozumiem Twój problem leży w tym, że jesteś gruba, ale nie potrafisz zrezygnować z fast foodów. Jeżeli za nadprogramowymi kilogramami nie leżą zaburzenia hormonalne, to może warto przerzucić się na fast foody w wersji domowej. Te możesz przygotowywać w dużo lżejszej postaci i wcale nie muszą być przez to mniej smaczne. Osobiście chociażby nie jestem fanką żadnych burgerów, ale te przygotowane po domowemu po prostu uwielbiam.

szarymysz Odpowiedz

Podaj nam najpierw Twój wzrost i wagę. to Ci powiemy, czy jesteś gruba. :)

Domandatiwa

Są mniej poniżające sposoby na sprawdzenie, czy się waży prawidłowo. Natomiast słowo "gruby" nie ma uniwersalnej granicy z innymi określeniami proporcji ciała.

Dragomir

Co jest w tym poniżajacego?

Dragomir

Jeśli wskaźnik BMI Cię obraża, to nie ma się co oszukiwać. Jesteś gruba, a jeśli naprawdę czujesz się z tym niekomfortowo to zacznij pracować nad osiągnięciem prawidłowej masy ciała a nie zasłaniaj się jakimiś emocjonalnymi i logicznymi fikołkami.

SokoliWzrok

szarymysz i Drago - ale faktycznie, BMI to dość taka bzdura. Według tego wskaźnika, taki Pudzian jest nieźle spasiony.

Dodaj anonimowe wyznanie