#JR2l9
Raz zakupy robiła u mnie pewna kobieta, nie było po niej nic widać, ale było czuć... Po prostu śmierdziała. Zapłaciła, zapakowała zakupy i odeszła na bok. Po niej kupował mężczyzna, a ja do niego z tekstem: "Ale ludzie to czasem śmierdzą..." w geście aluzji do kobiety, która przed chwilą odeszła. Mężczyzna spojrzał się na mnie z dziwnym wyrazem twarzy, po czym podszedł do tej kobiety, która stała niedaleko. Wziął od niej zakupy i wyszli. Kupowali osobno, ale byli razem... Postanowiłam nie komentować już żadnych dyskomfortów podczas pracy.
I to jest nauczka zeby trzymac jezyk za zebami. Tak łatwo krytykowac innych, nie patrzac na siebie. Co jak co, ale sprzedawca powinien wykazac sie wieksza odpowiedzialnoscią, a obgadywanie swoich klientow to juz czyste chamstwo. Nie pozdrawiam
O matko. Zastosuj się do własnej porady. Każdemu czasem zdarza się nawalić. Wyluzuj trochę, pozdrawiam gorąco!
popieram Majkela
Ja twierdze to samo co kalinka998. Uwagi i komentarze w pracy wobec klientów i współpracowników zostawiać dla siebie. Komentować to mogę wśród znajomych
Nie nazwałabym tego obgadywaniem, tylko szczerą prawdą. Różnica subtelna, ale jednak widoczna. Nie pozdrawiam ;-)
Mogła po prostu mieć cukrzycę, a co za tym idzie - kwasicę ketonową, przy której pot śmierdzi właśnie takim niedomyciem. I czegokolwiek by taka osoba nie zrobiła, zawsze będzie "cuchnąć".
Absolutna bzdura. Kwasica ketonowa jest ciężkim i bardzo niebezpiecznym powikłaniem cukrzycy, powstaje na skutek niewłaściwego leczenia lub przed wykryciem tej choroby.
@Aerome1 "lub przed wykryciem choroby" - zaprzeczyłeś/aś sam/a sobie :)
Kwasica ketonowa jest ciężkim i niebezpiecznym powikłaniem cukrzycy, a nie objawem, który towarzyszy cukrzycy. Osoba chorująca na cukrzycę musi pilnowac, by do tego stanu nie dopuścić, jest to stan zagrożenia zdrowia i życia.
W sytuacji gdy ktoś JESZCZE nie wie, że jest chory, trafia z kwasicą ketonową do szpitala i od tego momentu nastepuje rozpoznanie choroby. Kontroluje się poziom glukozy we krwi i przyjmuje insulinę. Celem leczenia, jest m.in. niedopuszczenie do powikłania cukrzycy takiego jak kwasica. Leczenie jak na ten moment rozwinięcia medycyny trwa od momentu rozpoznania choroby do śmierci.
Teraz jest jaśniej?
Z kwasicą nie będziesz chodzić i funkcjonować długo bez rozpoznania choroby. Postępuje szybko, pierwsze objawy to senność, częste oddawanie moczu, zmęczenie, zapach, aż do śpiączki.
Dlatego zapach z ust bądź potu jest jednym z mniejszych problemow osoby z kwasicą ketonową...
Nie chcę się wymądrzać, sorry za to, ale jako osoba znająca od lat blisko osoby chorujące na cukrzycę, nie mogę czytać, że cukrzyca = kwasica i że problemem przy kwasicy jest to, że się nic sie nie poradzi na cuchnięcie.
A ja będę na przekór i napiszę, że bardzo dobrze. :)
Mnóstwo ludzi śmierdzi i nie zdaje sobie z tego sprawy, bo się do swojego odoru przyzwyczaili.
Znałam takich, zwłaszcza samotnych facetów. Higiena u nich leżała i kwiczała, każdy bledł od smrodu w ich towarzystwie. Ale głośno się tego nie powie, bo nie wypada.
Kolesie na stanowiskach, wykładowcy itp. Wydawałoby się, że podstawy zadbania o siebie znać powinni. I tu nie chodzi o to, że choroba czy coś. Nie tylko ich skóra śmierdziała. Śmierdziały przede wszystkim brudne, nieprane tygodniami ciuchy.
I wiem, że różnie bywa. Że choroba, że genetyka. Czasem człowiekowi trudno opanować swoje cuchnące wydzieliny. Jednak czym innym świeży smród potu, czym innym odór starego łoju, który bierze się po prostu z brudu.
Może i chamstwo, ale niektórzy pewnie nawet nie wiedzą, że śmierdzą. Warto czasem uświadomić :)
Chamstwo
Gdyby w moje uszy doszły słowaz, że moja druga połówka śmierdzi, to do ekspedientki doszłyby słowa podziękowania, szczere życzliwe podziekowania. Przyzwyczajamy się do zapachu drugiej osoby, więc nie widzimy tak naprawdę tego, co się dzieje (i co pachnie) obok nas