#JHx67

Historia z około 2006/2007. Tak więc siedzimy sobie z rodzinką w domu którejś niedzieli aż tu nagle telefon od wujka, że mamy wpadać na grilla. To rodzinka pakowanie, jakieś jedzenie, ciuchy i podróż około godzinna do rodziny (80-90 km). Grill się rozkręcił i zabawa trwała w najlepsze, mój wujek namawiał moją mamę na jakieś piwko z sokiem lub coś tym podobnego, lecz moją mama nie chciała bo po prostu tak.

Rodzinka mieszka lekko po za miastem i mają wspólny ogród z sąsiadami, w tym ogrodzie znajduje się wiśniowe drzewo, z ciekawie rozstawionymi gałęziami (mniej więcej w taki sposób, że jeśli się rozbujasz to można przeskakiwać na kolejne i kolejne.) Jako iż byłem bardzo ruchliwym i ciężkim do upilnowania dzieckiem to od razu po przyjeździe powiedziała mi żebym nigdzie nie wchodził, bo wiadomo zagrożenia. Mój kuzyn zaprezentował mi jak to fajnie można spożytkować to drzewo do zabawy i po wstępnym instruktarzu powiedział żebym sobie spróbował. Nie pamiętam jak to już było dokładnie, ale chyba za mocno się rozbujałem i nie zdołałem się złapać drugiej gałęzi, co spowodowało upadek na plecy, lecz nie wiem jak to zrobiłem ale spadłem na łokieć (drzewo miało z 1.60m).

Pewnie pomyślicie, że wstałem i się otrzepałem? Nic bardziej mylnego, lecz gdy wstałem, poczułem dziwny ból w tym prawym łokciu. Co się okazało? Było to złamanie otwarte i było mi widać kość na wierzchu, krew się lała jak ze świniaka (ponoć zemdlałem po 30 minutach, problem ze szpitalem był).

Ale co jest w tym najśmieszniejsze? To, że mózg 6/7 letniego chłopca nie myślał o bólu, tylko jak zobaczył swojego brata, to powiedział "Tylko nie mów MAMIE".

Jak się domyślacie powiedział, :/ Ten brat... może by mi uszło to na sucho.
wszedzietamgdziety Odpowiedz

W trakcie czytania historii złapałem się za głowę gdy doszedłem do momentu zlamania otwartego! Całe szczęście ze brat szybko zareagował! A Ty jesteś twardzielem jeśli chciałeś to zataic! 😊

Jaszczur1337 Odpowiedz

Na sucho bo byś się wykrwawił

zazulec95

hahahha!!!

GallAnonimka

Czemu minusujecie jego "hahaha"? XD

78FS

Bo to hejterzy.
Mi moje 2 linijki wierszu ktoś zminusował.

zazulec95

@GallAnonimka, jej, nie jego :))

bejbe

Malo istotne czy jej, czy jego, zazulcu. Jego, jako czlowieka.

zazulec95

Niech i tak będzie, bejbe ;)

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Tez byłam taka ruchliwa. Gdy miałam jakieś 5 lat spadłam z drzewa. Na szczęście, nic mi się nie stało, rozcięłam sobie tylko głowę. Tak się bałam o tym powiedzieć, że nic nikomu nie powiedziałam, umyłam włosy i zapomniałam o tym incydencie.
Niestety, kilka dni później mama chciała zapleść mi warkocz. Zauważyła jakiś brązowy ślad pod włosami, myślała, że czymś się ubrudziłam, więc dawaj- myjemy włosy. Próba starcia owego śladu, zakończyła się krwawieniem, które zdradziło moja tajemnicę :(

cukrydwa Odpowiedz

co ma do tego fakt, że mam nie chciała piwa z sokiem?

BadassIggy

Umarłam :D

Mój błąd, pisałem to dość późno dlatego nie wspomniałem o tym dalej, a mianowicie jadac do wujka mama przeczuwała, że coś bedzię nie tak i wolała nie pić, jak to dziś mówi to jej kobieca intuicja ;) Pozdrawiam

icebreaker Odpowiedz

Kiedyś cwiczylam ze złamaną ręką na w-F'ie. Nauczycielka nie uwierzyła mi, ze boli mnie ręką. :)

trele Odpowiedz

Wyklepałoby się, a co... :)
Prawdopodobnie zemdlałabym na sam widok kości... aż mnie ciary przeszły.

Lukrecjaana Odpowiedz

Moja siostra wylała na swoje uda cały czajnik wrzątku- jej pierwsze słowa po Zdarzeniu ,,tylko nie mowcie tacie". Tata zawsze powtarzał żeby wołać starszych do zalewania herbaty - szkoda tylko że bracia tego wolania nie słyszeli a siostra zrobiła swoje

expectopatronum Odpowiedz

Nie ma to jak łapać się za prawy łokieć podczas czytania. Pozdrawiam ze zwichniętym stawem i zerwanymi wszystkimi ścięgnami z października. Jak ja kocham hokeja :')

NieMamNazwy Odpowiedz

Miałam podobnie jak złamałam obojczyk... kolezanka powiedziala

prysznic Odpowiedz

Brat Cię uratował :D

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie