#JDCjn
Kilkanaście lat temu, w wieku gimnazjalnym czy licealnym, wpadłem na pomysł realizacji takiego podarunku. Rodzice prowadzą ogrodnictwo, więc kwiatów dostatek. Kupiłem od mamy jakieś ładne i próba została podjęta.
Reakcja dziewczyny?
„Ha, ha, ty to sobie możesz dawać, przecież masz za darmo!”
Więcej nie próbowałem.
Czy powinny dostawać? Rzecz dyskusyjna.
Czy warto dawać kobietom kwiaty? Zdecydowanie tak!
Ja też bym nie chciała się spotykać z takim biedakiem bez polotu
Kwestia gestu czy przeliczania ile facet jest gotów wydać na kobietę?
Takich kobiet/dziewczyn lepiej nie zastać na swej drodze.