#JB8G9
To wyznanie o nieszczęśliwej miłości :D
Mając lat 4-5 zakochałam się w jednym ze swoich wujków (w zasadzie to był mąż dalszej kuzynki, ale mówiłam na niego "wujku"). Był moim dziecięcym ideałem - dowcipny, przystojny, ilekroć go widziałam stawałam się czerwona jak tampon podczas okresu.
Jak to jednak w życiu i w małżeństwie bywa - kuzynka zaszła w ciążę i urodziła synka. Moja duma została urażona, nie mogłam dopuścić, by mój kochany zajmował się dzieckiem innej, zapewne ze zdrady małżeńskiej (tak wtedy rozumowałam). Wymyśliłam, że jeżeli będziemy mieli razem dziecko, to porzuci tamto i będziemy już zawsze rodziną. Genialne!
Tak oto wzięłam wszystkie swoje lalki-niemowlęta, bawiłam je, opowiadałam o tatusiu, że lada dzień przyjedzie i już nigdy się nie rozstaniemy.
Jednak tak się nie stało. Nigdy nie przyjechał. Nie dowiedział się, że jest ojcem czworaczków :D
Morał z tego taki: kobiety, nie łapcie facetów na dzieci!
Pewnie teraz jak na niego byś spojrzała, to by Ci się wcale nie podobał, a wręcz byłabyś zdziwiona, że kiedykolwiek w ogóle Ci się podobał :)
A może dzieci były plastikami po mamusi? 😂
A może ojciec był typowym Kenem, marzeniem każdej 5latki?
Doszłam do słowa 'plastikami' i zaczęłam się śmiać ale to że po mamusi to juz niepotrzebne...
Haha 😂 tampon w czasie okresu 😀😀😀
Czerwona jak tampon podczas okresu- wygrałaś!!! ;D
To było genialne😁
Przestańcie się burzyć. Mi tam wyznanie się podobało :D
I ten moment kiedy tak usilnie starasz sie nie śmiać, że mama wylatuje z pokoju z krzykiem "X będzie rzygać!"
"czerwona jak tampon podczas okresu" dzięki za przypomnienie :-D
AHA.
Serio? Gdzie są te stare, zajebiste anonimowe ???😭
@AngelaMerkel ,chocialoby sie ;-;
Prościej wejść w pasek adresu i wpisać anonimowe .p/400
"stawałam się czerwona jak tampon podczas okresu" - hahahahaha You made my day :D :D
"Ilekroć go widziałam stałam się czerwona jak ramion podczas okresu" ah,te cudowne porównania :D