#J6Bfq

Od wielu lat dość mocno się maluję. Zawsze miałam duże kompleksy, ponadto jestem bladym rudzielcem o białych rzęsach i jaśniutkich brwiach. Makijaż dodawał mi pewności siebie, pazura, był dość charakterystyczny i stał się częścią mojego image'u.
Ponadto zmagałam się z bardzo delikatną cerą i uporczywym trądzikiem, którego przyczyny nie dało się niestety do dzisiaj ustalić i z którym walka bywała mocno nierówna. Umiałam jednak zamaskować swoje niedoskonałości tak, że nikt się nie orientował jak źle bywało z moją cerą.

Od dwóch miesięcy chodzę albo tylko z lekkim kremem BB na twarzy, albo całkowicie bez makijażu. U kosmetyczki zrobiłam lifting rzęs (przyciemnienie+delikatne podkręcenie) i hennę brwi. Ponadto moja cera zaczęła wreszcie się poprawiać. Ludzie nie przestają się rozpływać nad tym, jaka jestem piękna. Dostaję stosy komplementów od wielu osób, które wyrażają swoje zdziwienie, jak to nie spodziewali się iż mam taką delikatną, dziewczęca urodę i że efekt jest oszałamiający.

Wiele dziewczyn dziękuję mi, mówią, iż same nabierają siły aby wyjść trochę lżej pomalowane i walczą z głęboko zakorzenionymi kompleksami które sprawiały, że miały trudności z pokazaniem się saute choćby idąc po bułki.

Wszystko pięknie, fajne, więc gdzie anonimowa cześć?

Życie mi się tak kompletnie posypało, że przestałam się malować żeby nie było widać, iż płacze co najmniej 5 razy dziennie. Nauczyłam się wstrzymywać łzy momentalnie (po pobycie u rodziny, kiedy ciągle był ktoś blisko mnie i mógł w każdej chwili zobaczyć mój płacz). Smarki zwalam na alergię, czerwone oczy również a cerę zawsze miałam delikatną i skłonna do podrażnień.

To moja nie pierwsza przygoda z depresją, ale tym razem jest naprawdę źle. Niedługo widzę terapeutę, mam leki, takie nie chodzę i nie beczę czekając na cud. Ale jest naprawdę ciężko.
ohlala Odpowiedz

Ludzie, którzy mówią, że autorka miała trądzik przez makijaż: gówno prawda. Chyba żyjecie w 1900 i nie macie pojęcia o makijażu.

pfyfka

Albo Ty o tym jak działa skóra.

lilarose

pfyfka
Jeśli coś dobrze robisz to sobie krzywdy nie zrobisz

ohlala

@pfyfka

Chyba jednak nie. Od lat jestem pod opieką dermatologa i noszę ciężki makijaż, bo lubię. U mnie trądzik był hormonalny i żadna ilość makijażu, ani jego brak, nie wpływały na pogorszenie stanu skóry. Powiem nawet więcej, makijaż stanowił ochronę przed czynnikami zewnętrznymi i moja skóra wyglądała lepiej, kiedy się malowałam.
Przy prawidłowym demakijażu (i bez reakcji alergicznej) makijaż nie ma prawa pogarszać stanu skóry i powie ci to każdy dobry dermatolog.

Lyssa

żeby tapeta nie miała wpływu na cerę, to musi być odpowiednio dobrana i odpowiedniej jakości. Pierwszy lepszy podkład z kiosku poskutkuje jedynie tym, że zapcha się pory - a po zapchaniu wytworzy sie ropny stan zapalny.

Przy tekscie, ze "makijaz byl czescia mojego image" swiadczy o tym, ze autorka pakowala sobie tapete na ryj pewnie od gimnazjum, a co za tym idzie - żaden rodzic nie bedzie pakowal setek w tapete nastolatki.

MartyMcFly

Lyssa, to chyba nigdy żadnego rodzica nie poznałaś. Normalni rodzice zapewniają nastolatkom kosmetyki. Mi przynajmniej zapewniali, tak samo wszystkim moim koleżankom.

Aswq

Jeśli używasz kosmetyki do mejkapu które mają w składzie pełno plastiku i innego gówna to owszem przez kosmetyki miała trądzik. I co najważniejsze jakbyście się malowały dopiero od lat 20 kilka to różnice widać mega.

livanir

Nie znam się na teorii, bo kosmetyki to dla mnie alchemia ze Snape, ale przez 20 malowałam max rzęsy i miałam problemy z cerą (dlatego się nie malowałam, by nie pogorszyć cery) w wieku 21 lat dałam się pani namówić poza standardowymi kosmetykami na puder i BB. Nie wiem jak to działa, ale prawie nie mam już ropnego trądziku, tylko trochę tych czarnych. Żałuję, że wcześniej na kosmetyki to "nie trafiłam "

JMoriartyy

ohlala to zmień dermatologa, bo ten jest kiepski. Każdy, kto choć trochę się na tym zna wie, że zalepianie twarzy może powodować wypryski i że w większości podkładów są składniki, które u ludzi z bardzo wrażliwą cerą (jak autorka) mogą powodować reakcję alergiczną (zapach chociażby).

Duszycien Odpowiedz

"ktorego przyczny nie dalo sie niestety do dzisiaj ustalic"

Dziewczyno, sama ją podałaś. To ta tapeta na twarzy zryła ci cerę.

zjemcikota

Gówno prawda. Makijaż ewentualnie mógł jej przytkać pory, albo spowolnić gojenie, ale przyczyną trądziku jaka taką na pewno nie był makijaż...

BlueBlood

Oczywiście, że makijaż mógł pogorszyć stan cery. Mogły być także inne czynniki, ale to musiałby być duży zbieg okoliczności.

Zmeczonaoddychaniem

No właśnie wiesz, u mnie np jest tak że jak makijażu nie nakladam to mam las pryszczy.... Tylko że mam bardzo tlusta cerę, makijaż ja wysusza i dlatego pod tona tapety mam ładna skórę.

zjemcikota

Pogorszyć, bo może zatykać albo spowalniać gojenie - absolutnie nie był przyczyną trądziku i gdyby się nie malowała, też by go miała...

Chodzepodomu Odpowiedz

Przez mocny makijaz mialam na mysli glowne cienie, eyeliner, rzesy i pomadki. Uzywalam cale zycie tylko dobrej jakosci kosmetykow, antyalergicznych, mineralnych, koreanskich. Kremow BB, nigdy podkladu. Zaczelam sie malowac w wieku 17 (mam 28) lat i za wlasne pieniadze.
Tradzik mialam od 11 roku zycia.
Nie byly to zwykle kroski ropne a podskorne guzy. Dermatolodzy od 11 roku zycia machali reka, ze samo przejdzie (a ze czulam sie jak gowno, to nie bylo istotne). W szkole nie wolno bylo miec na twarzy nic. Ja tez dlugo wierzylam ze brak makijazu i pielegnacja pomoga.
Nie pomogly.
Mialam 2 razy kuracje izotekiem i okresy czystej skory. Tradzik zawsze powracal.
Mam szafki kosmetykow, suplementow, czytam o kazdej mozliwej przyczynie. Od napisania wyznania wychodzilam z domu poza nocna zmiana i nie nakladalam nawet kremu BB.
Z cera jest gorzej
Uwierzcie, ze cale zycie slyszajac jakies komentarze, mozna sie zalamac. Wpakowalam w twarz kupe pieniedzy, mialam problemy z zoladkiem i jelitami.
Takze wasze teorie sa niestety nietrafione.
Zmarszczek nie mam wcale bo robie masaze koreanskie, uzywam naprawde dobrych kosmetykow. Moja cera jest ladna tam, gdzie nie ma guzow. A guzy mam na policzkach ino.

kotekzpiwnicy Odpowiedz

Wyznanie o problemach ale ludzie oczywiście skupiają się na czymś innym. Trzymaj się autorko ❤️

CzarnyOpal Odpowiedz

Zabawne jest ile osób jest w stanie obwiniać chorego o wywołanie swojej choroby. Ktoś jest gruby to na pewno żre jak świnia, ktoś ma chorą wątrobę, chlał na pewno, cukrzyca - za dużo słodkiego, wysoki cholesterol - za dużo tłustego mięsa i oczywiście trądzik to brak higieny albo makeup. I potem chory zamiast otrzymać odrobinę zrozumienia musi się tłumaczyć, że hormony, że nie pije, że je zdrowo i naprawdę, naprawdę już próbował wszystkich diet i wszystkich metod na wyzdrowienie. A na końcu jeszcze się pewnie znajdzie ktos, kto powie że za dużo wydziwiania i on się myje raz na tydzień samą wodą i je wszystko, pije, pali i jest zdrowy, szczupły i z doskonałą cerą. A Tobie autorki życzę dużo siły i zdrowia, zwłaszcza psychicznego, bo chybà ono jest teraz dla Ciebie najwazniejsze!

PrzytulMnieAnonimie Odpowiedz

Co do trądziku to tak naprawdę tapeta zniszczyła Ci cerę :/ Dlatego głównie jak przestałaś tyle tego nakładać, jej stan się poprawił

A co do końcówki:
Wiem, że łatwo pisać, ale może spróbuj postrzegać wszystko inne niż jest? Sama byłam w podobnej sytuacji. Działałam na takiej zasadzie, żeby pomimo wszystko się uśmiechać. Nawet jak chciało mi się po prostu usiąść i zacząć ryczeć, szłam dalej. Uczyłam się akceptować siebie, postrzegać świat bardziej kolorowy niż jest. Po prostu nigdy nie okazuj nikomu słabości. Ludzie mają ogromną satysfakcję z czyjegoś smutku i wystarczy zaakceptować siebie (oj, wiem, że nie jest to łatwe, bo mi zajęło to lata).

A teraz co do terapeuty:
Lepiej wybierz się do takiego lepszego i NIGDY NIC NIE UKRYWAJ, bo po prostu powinni wiedzieć z czym masz największy problem lub kompleks i łatwiej im pomóc.

Cieplutko pozdrawiam Słońce i trzymaj się. Przesyłam przytulasa i duuużo miłości. Jeśli potrzebujesz motywacji lub po prostu pogadać, możesz poprosić o kontakt ;)

Chodzepodomu Odpowiedz

Jeszcze dodam, ze prawie nikt, poza rodzina i chlopakiem nie wie o tradziku xD. Chlopak sie skapnal jak sie wkurzylam za niespodziewane zdjecie bez mejkapu, ktore mi cyknal pare miesiecy temu. Mowi, ze nie zwrocil uwagi🤷‍♀️.

O depresji i calym tym bagnie wie pare osob ale patrzac na mnie i moja postawe, wiekszosc mysli, ze to juz za mna albo, ze jestem "taka silna i niezlomna".

Chodzepodomu Odpowiedz

Pare teorii wyszlo, ze to efekto uboczny mnostwa silnych antybiotykow pakowanych w moje cialo od 2 czy 3 roku zycia. Inni ze przez nerwy i depresje (od dziecka niestety).
Nie jest to gronkowiec, badali mnie na rozne bakterie/wirusy. Jem mega zdrowo (cale dziecinstwo wciskali mi mieso po ktorym mialam straszne bole brzucha i tradzik na plecach.

A tak swoja droga, dziekuje tym ktorzy skupili sie na tym, co najwazniejsze w tym wyznaniu. Bardzo doceniam;*.

Z boku nikt by sie nie skapnal. Jestem uwazana za osobe sukcesu, wzor dla innych, ta co nie boi i sie i pedzi po kolejne sukcesy. Pozory bardzo myla.

bazienka Odpowiedz

Przytulam cie, wiem, jak bywa ciezko. Dobrze, ze masz leki i opieke :*

Archos

no wiesz, byłem przekonany że postarasz się i sypniesz coś ze swojej "wszechwiedzy i doświadczenia" jakie podobno posiadasz w tym zakresie i pomożesz autorce
coś mało treści tak w porównaniu

palebomusze

Ojej, ile jadu

Quasars Odpowiedz

Przykro mi, że tak źle się czujesz. Mam nadzieję że niedługo Ci się poprawi.
Mnie też mocno uderzyła depresja od początku pandemii. Też mi się życie sypnęło. Będzie dobrze, trzymaj się tam młoda ✌

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie