#J4CbC

Wczoraj zostawił mnie typ, bo nie chciałam uprawiać z nim seksu. Znaliśmy się dopiero miesiąc, a on już ode mnie oczekiwał nie wiadomo czego. Nie potrafię pójść z kimś do łóżka jeżeli nie towarzyszy temu uczucie, a miesiąc znajomości to jest stanowczo za krótko. Faceci w tej materii są strasznie płytcy. Dziwię się dziewczynom, które na pierwszej randce idą z facetem łóżka, albo takim, które spotykają się tylko na seks. Jak można tak nie szanować siebie i swojego ciała?
Ultraviolett Odpowiedz

Dziwie się dziewczynom które uwazaja seks za nieszanowanie siebie i swojego ciała.

Feniks06

A myślałem, że człowiek się nie szanuje jak robi coś wbrew sobie albo tylko po to by zadowolić innych a nie dlatego, że uprawia seks z kimś kto z nim też chce to zrobić. Całe życie w błędzie.

TymRazemNieZapomne

@boruta6
Jeżeli robi to z pełną świadomością to jest do szacunek dla samego siebie, ale już nie dla otoczenia.

Kotkot

Jesli jest niepochamowana potrzeba zesrać się na skwerku a w gacie to dla mnie szacunkiem do siebie byłoby wlasnie unikniecie obsrania majtek

zjemcikota

Boruta - porównywanie seksu do srania XD

Ale oni nie uprawiają seksu na skwerku (ani nie srają na skwerku), a uprawiają seks w domu/hotelu/gdzie można tak jak srają w domu/hotelu/gdzie można.

Twoje porównanie dosłownie - z dupy.

bazienka

zjemci, moj adorator pieknie ot podsumowal- traktowanie seksu jak czynnosci fizjologicznej jest jak umawianie sie na wspolne sranie
jak rzadko, zgadzam sie z boruta

robcie sobie ze swoimi cialami co chcecie, ale jak jedna z drugim daje na prawo i lewo, robi to z byle kim lub osoba ledwie znajoma, to niech sie nie dziwi potem oddzwiekowi w spoleczenstwie

Feniks06

Bazienka wy macie jakiś fetydz związany z fekaliami, że tak namiętnie to daremne porównanie ciągnięcie?

O jakim Ty oddźwięku w społeczeństwie mówisz? Komentarz ultraviolet na tą chwilę 131 plusów. Mój kolejne 78. Komentarze Twoje i Boruty razem wzięte 30 plusów. Jesteś pewna, że Twoje poglądy reprezentują opinię społeczeństwa?

Ok, dla Ciebie seks to mistyczny akt podczas którego następuje połączenie dwóch serduszek, które biją tylko dla Siebie, zaś energia ZEN odnajduje prawdziwą równowagę i spoko. Tylko znowu jak zawsze nasza wyrocznio moralna wydaje Ci się, że Twoje stanowisko jest tym jedynym właściwym. W jaki sposób to, że Ty jak to określiłaś "dajesz" tylko wybranym czyni Cie lepszym? W czym Twoi wybrańcy byli lepsi od tych osób z którymi sypiają Ci którzy nie mają tak konserwatywnego podejścia do seksu jak Ty? Skoro tak podkreślasz szacunek do samego siebie poprzez określanie komu się "daje" to jaki szacunek do Siebie miałaś gdy "dawałaś" facetowi który Cie zdradzał, walił się na boku i zaraził Cie wenerą? Dlaczego nie szanowalas siebie robiąc to z kimś kto nie szanował Ciebie? Dlaczego uważasz, że Twoje sypianie z kimś kto Cie zdradzal ma większą wartość i jest dowodem na szanowanie siebie? Skąd przekonanie że miałaś więcej szacunku do Siebie niż osoba która przykładowo idzie na pierwszej czy drugiej randce do łóżka z kimś kto pewnie jej nie kocha ale jej nie skrzywdzi i zaspokoi jej pragnienia w równym stopniu jak ona chce jego?

bezdomna

Piękny komentarz, Feniks, podpisuję się wszystkimi moimi puszczalskimi kończynami <3

QueOlka

Ba-dum-tsss

bazienka

czego nie zrozumiales w "robcie sobie ze swoimi cialami co chcecie"?
odbior spoleczny jest taki, a nie inny i nie tylko ja jestem wyrocznia moralnosci xd
na szczescie jeszcze nie wszyscy odbieraja to jak zwierzeca czynnosc nakierowana na przyjemnosci i nic wiecej

Feniks06

@Bazienka ok, ciągnijmy tą dyskusje.

Po pierwsze na razie to nie rozumiem dlaczego ze zdania "robcie sobie ze swoimi cialami co chcecie, ale jak jedna z drugim daje na prawo i lewo, robi to z byle kim lub osoba ledwie znajoma, to niech sie nie dziwi potem oddzwiekowi w społeczeństwie", które napisałaś nagle się pytasz czego nie zrozumiałem w jego części. Wyrywasz własne zdanie z własnoręcznie określonego kontekstu? Ja czytam Twoje wypowiedzi jak widać z większą uwagą niż Ty przykładasz do tego by je napisać. A wiesz, że mawia się, że to co jest zapiane przed "ale" nie ma znaczenia? Gdybym napisał, że "Bazienka to wspaniała osoba, którą podziwiam ale śmierdzi jej spod pach i grzebie w śmietnikach" to skupilabys się na tym, że jesteś wspaniała czy jednak raczylabys zdanie potraktować jako całość? Bo ja Twoja wypowiedź jednak traktuje jako całość. Więc nie broń się bez sensu skoro powiedziałaś coś o konstrukcji w stylu "każdy ma prawo robić co chce ale jeśli robi inaczej to jest szmatą".

To nie jest też tak że NIE TYLKO TY jesteś wyrocznią moralną. Prawidłowo skonstruowane zdanie powinno brzmieć TY NIE JESTEŚ ŻADNĄ wyrocznią moralną. I dalej Ci powtarzam, że nie bardzo masz podstawy do tego by twierdzić, że Twoje zdanie odzwierciedla opinie społeczną.

I na koniec zdam pytanie... czego Ty nie zrozumiałaś w mojej wypowiedzi, że nie odpowiedziałaś mi na żadne z moich pytań?

ad13 Odpowiedz

Dla Ciebie tylko miesiąc, dla kogoś aż miesiąc. Ty nie potrafisz oddzielić seksu od uczuć, ktoś inny potrafi. Różnicie się, macie inne oczekiwania i może nie stworzycie razem związku - jednak czy to jest powód żeby kogoś oceniać i mieszać z błotem? Chyba nie.

Poza tym - dlaczego dziwisz się takim dziewczynom, a nie takim facetom? Czy to jakaś różnica? Facetom, którzy idą do łóżka na pierwszej randce nie zarzucisz braku szacunku do swojego ciała? Dlaczego przyjęło się, że to kobieta coś "daje", a facet "bierze", a nie odwrotnie, lub tak, jak jest faktycznie - że oboje i dają i biorą tyle samo w tym momencie? A skoro są i tacy faceci i takie kobiety, dlaczego to facetów określasz jako płytkich?

ad13

Hmm... więc skoro ona "przyjmuje", to facet jej go "daje" - tak też można to chyba widzieć?

ad13

Gdyby ludzie nie kombinowali, to do dziś by z jaskiń nie wyszli ;]

Ostrzenozeinozyczki

Z drugiej strony nie byłoby karabinów, narkotyków (przynajmniej tych syntetycznych), bomb atomowych...

Kotkot

Nie zawsze "dawanie" to coś upokarzającego a "branie" zajebistego. Jak ja mam 3 miliony a tobie "dam" 50 zł bo nie masz na życie to dalej ty jesteś lamusem a ja nie. Jak ty bierzesz lekcje gry na gitarze a ja je daje to dalej ja jestem poziom wyżej. W konstrukcji seksu obie osoby go uprawiają i to kwestia patrzenia co jest bardziej dominujące. Społeczeństwo wybrało jedną z opcji i nakręciło całą społeczną kulturę wobec tego

Ekoniks

@Ostrzenozeinozyczki
Chyba dawno nie obiła mi się o uszy większa bzdura. Narkotyki istnieją od początków cywilizacji. Nawet dzikie plemiona, bez karabinów i bomb dobrze wiedziały jak się naćpać i najebać, bo halucynogennych roślinek i zwierzątek (słynne lizanie trujących żab) zawsze było pod dostatkiem ;)

ad13

Ostrzenozeinozyczki, jak by nie było karabinów, to by się kamieniami wytłukli, dla chcącego nic trudnego, nie bój ;]

Ostrzenozeinozyczki

Ekoniks przeczytaj jeszcze raz to co napisałem w nawiasie. A później wygoogluj sobie znaczenie pojęcia sarkazm. I wyciągnij wreszcie ten kij z tyłka.
@ad13
Einstein bodajże już nas ostrzegał przed czwartą wojną światową na kije i kamienie ;)

Waniliowabeza Odpowiedz

Kazdy potrzebuje czegos innego, innego bodźca. Seks nie bedzie dla wszystkich "zabawą", dla niektorych jest kolejnym krokiem w związku, dla niektorych "dowodem miłosci". Tylko zawsze mnie zastanawiało to stwierdzenie"szacunku dla siebie i ciała". Moze tu chodzi o szacunek w kontekscie moralnym?Ale kazdy ma inny barometr moralnosci ktory nie ma zwiazku z tym jakim sie jest człowiekiem. Mozesz czekac do ślubu i być skonczonym ujem, i bzykac sie codziennie z kim innym majac serce na dłoni.
Wiesz co jest najwazniejsze? Zyc zgodnie z wlasnymi przekonaniami majac jednoczesnie otwarty umysł, ze ktos moze zyc inaczej. Nie neguj tego ze kobiety uprawiajace seks przygodny nie szanuja sie, one sie szanuja, i swoje pragnienia i potrzeby. Ty nie musisz, ty czekaj z seksem.... Nie wiem na co? Na pierscionek?
I dla twojej wiadomosci. Dla kazdego miesiac znajomosci jest inny. Ja spotykalam sie ze swoim facetem prawie codziennie, rozmawialam o wielu rzeczach, powaznych i mniej powaznych. W ciagu miesiaca potrafi wywiazac sie bardzo silna więź miedzy ludzmi... Nie oceniaj swojego miesiaca z miesiacami innych.

TylkoRaz

Dajcie mnie tu więcej plusów, żebym mogła tu zostawić pod tym komentarzem.

bazienka

a prosze plusik ode mnie dla was obu ;)

Przemiel3258

Dodam, że to też kwestia biologiczna, mężczyźni raczej seks nie wiążą z uczuciami, potrafią po stosunku nie chcieć rozwijać dalszej relacji z partnerem seksualnym, inaczej jest u kobiet, stąd niejednokrotnie dochodzi do rozczarowania kobiet, gdyż po stosunku myślały, że to "coś więcej", stąd też inaczej u obu płci jest inne pojmowanie zdrady, gdzie dla kobiet większą zdradą jest utworzenie relacji z innym partnerem, a u mężczyzn sam akt.
Co ciekawe na tej podstawie jedynie kobiety (zakładając brak problemów w tej materii) mają wielokrotne orgazmy, bo wiążą się z partnerami uczuciowo zazwyczaj, mężczyźni gdyby mieli także taki atut, to w czasach rozwoju człowieka samiec nie poszukiwał by jedzenia, stąd mamy orgazm zużywający energię. Ma to też wytłumaczenie w tym, że przed powstaniem gatunku homo sapiens byliśmy gatunkiem poligamicznym, ta poligamia raczej dotyczyła samców, gdyż jeden silny i zdrowy samiec płodził równie zdrowych i silnych potomków.
Niby jesteśmy na takim etapie rozwoju społecznego jakim jesteśmy, ale nasz organizm nadal zachowuje się w wielu aspektach jakbyśmy byli nadal w sawannie, może ten rozwój nadal będzie postępował, tego już się nie dowiemy, choć jest to ciekawe.

Przemiel3258

Przepraszam adnotacja, bo jedno zdanie wyszło mi nielogicznie, gdyby samiec miał wtedy możliwość wielokrotnych orgazmów, to prędzej poświęcał więcej czasu na akt seksualnym, zaś mniej nad szukaniem jedzenia.
Chciałem też dodać, że cały ten wywód tylko rozpatruje ogólne założenia ze strony biologicznej wobec seksu i jego psychologiczne następstwa, ale zawsze jest ta druga strona medalu, która wynika z faktu dużego rozwoju kresomózgowia, który może odpowiadać za to, że wymienione zachowania są typowe, ale nieobligatoryjne, bo każdy jest inny.

bezdomna Odpowiedz

Dlaczego uważasz, że seks na pierwszej randce, oznacza brak szacunku do własnego ciała? W sensie, skąd takie wnioski? Co ma wspólnego jedno z drugim? Czy twoja pochwa jest najcenniejszą częścią twojego ciała, że to właśnie dotknięcie jej jest tak ważne? Dlaczego czerpanie przyjemności musi być czymś uwłaczającym? Dlaczego uprawianie seksu nie może być dla kobiety rozrywką i zabawą, tylko musi być oddaniem się komuś, udowodnieniem czegoś? Dlaczego seks jest wciąż tematem tabu, a nie zwykłą, biologiczną czynnością, której pragną obie strony, i jest to całkiem normalne, nawet na pierwszej randce?

KlaraBarbara

Bo jest to potencjalne narażenie siebie na choroby oraz też narażenie przyszłych partnerów

bezdomna

W dzisiejszych czasach wyjście z kumplem na piwo to potencjalne narażenie siebie i innych ludzi na choroby. Kiepski argument.

Mmpp00

Boruta, my też jesteśmy zwierzętami i również mamy potrzeby, tyle, że potrafimy nad nimi zapanować lub sprawić, żeby akty były bezpieczniejsze. Jesteśmy tak rozwiniętym gatunkiem, że nie ma sensu porównywanie nas do innych zwierząt. Czerpiemy z seksu przyjemność cielesną, jak i psychiczną. Pociąg uwarunkowany jest chęcią prokreacji lub chęcią osiągnięcia przyjemności (jakiejkolwiek). Oba zjawiska uwarunkowane są chemicznie. Niektóre gatunki małp uprawiają seks dla rozładowania napięcia, to je charakteryzuje. Nas również, bardzo podobne zjawisko i gdyby nie rozbudowana komunikacja oraz myślenie abstrakcyjne, to też byśmy się grzmocili z kimkolwiek, gdziekolwiek. Na ulicy, w sklepie z kasjerką, u lekarza ze stresu. Uczucia to też sama chemia i biologia.

Freezerx

Może dlatego, ze mimo wszystko istnieje ryzyko niechcianej ciąży i ogromnych problemów z tym związanych.

Inaczej mówiąc- decydując się na przygodny seks trzeba dobrze rozważyć, czy skórka warta wyprawki.

Jednak w stałym związku w większości przypadków podejście do tego tematu jest trochę inne.

FloFloFlo

bo jak masz pecha do facetow to w takim tepie bedziesz miec ze 100 na liczniku i pi*de w ktorej mozesz se poklaskac :)

MalinowyCukier

Floflofl czyli jak kobieta ma męża i często z nim seks uprawia to też cytując "ma pi*de w ktorej mozesz se poklaskac"? Oj przypadałoby się wrócić na lekcje biologii do podstawówki

bazienka

malinowy no wlasnie zawsze mnie to zastanawialo, czy bardziej pochwa "zuzywa sie" w wieloletnim zwiazku czy podczas jednorazowych akcji ;p
ale w sumie no coz, z wieloscia partnerow zwieksza sie szansa na weneryki, tru

agathe

Pochwa się nie rozciąga, tam są mięśnie, które wracają do poprzedniego stanu. Jak podniesiesz rękę, to Ci już tak zostaje? Jak robisz dwójkę, to odbyt ci tak zostaje? Jeżeli pochwa by się rozciągała na stałe, to kobiety po porodzie miałyby tam do końca życia dziury wielkości dziecka, które urodziły. Pora przestać wierzyć w takie głupoty i coś poczytać.

FloFloFlo

MalinowyCukier na imprezach to cie pewnie uwielbiaja

DzieckoRosemarry Odpowiedz

Masz 16 lat? Są różne podejścia do życia. Brak spełnionych seksualnych pragnień, „bo muszę wytrzymać dwa miesiące chodzenia” uważasz za szacunek do swojego ciała? Niektórzy mogą mieć większe libido niż ty. Takie odmierzanie od własnej linijki jest mega nie fair.

Hermijonina

Właśnie tak podejrzewam -autorka ma 16 lat i sądząc po jej wypowiedzi z typowo katolickiej rodziny

KlaraBarbara

Jako niestety jako już nie nastolatka myślę, że najpierw trzeba wybadać faceta bo jak z wieloma wcześniej sypiał mógł coś złapać lub nawet może na złość zarażać świadomie

bazienka

Hermjonina, mam 34 lata, jestem pandeistka, a mam dokladnie takie samo zdanie na ten temat jak autorka- seks tylko w oficjalnym zwiazku, jak bede cos czuc do partnera
twoj argument jest inwalida

Hermijonina

Bazienka ale dla jednych miesiąc to za mało, dla innych to aż miesiąc
Nie odbieraj absolutnie tego jako ataku na siebie ,bo bardzo Cię lubię:)
Ja mogę napisać tylko za siebie ;nie wyobrażam sobie być z kimś i nie uprawiać z tym mężczyznom seksu
Jak pisałam pod komentarzem DzieckoRosemarry ,podejrzewam że autorka ma 16 lat - ja w jej wieku też tak miałam, seks i związek niekoniecznie szły w parze.
Miałam też kilka koleżanek ,właśnie z takich katolickich rodzin i też tak jak autorka oceniały inne ,które na pierwszej randce szły do łóżka (A przynajmniej tak twierdziły, co wydaje mi się raczej małoprawdopodobne )

bazienka

wiesz powiem ci, ze dla mnie to troche dylemat...
mam emocjonalnosc taka, jaka mam, nie poradze, ale z drugiej strony warto by stwierdzic, czy jest sens ciagnac t relacje, bo np. seks bedzie slaby albo rozminiemy sie w oczekiwaniach ( np. calowalam sie kiedys z jednym typem, ktory po prostu jak jakis kkwaryjny robaczek przyssal mi sie do ust pakujac jezyk w gardlo- no nie moj drogi, tu sie nie dogadamy... podobnie z seksem, co jesli typ bedzie mi wkladal jezor w ucho, lubi anal/bdsm, albo osiaga orgazm i odwraca sie na drugi bok majac moje potrzeby gdzies?)
no niby pogadac mozna, ale czasemw rozmowie ludzie chca sie wydac lepsi niz sa naprawde
i troche impas...
moje podejscie ma na celu unikniecie rozczarowan- bo jesli ktos zainwestowal te kilka tygodni/miesiecy w poznanie sie i ustalenie zwiazku, to mniejsza szansa, ze po jednorazowym numerku mnie zostawi

QueOlka Odpowiedz

A po jakim czasie od spotykania sie z chlopakiem można iść do łóżka, żeby nadal móc się szanować?

Hermijonina

Ja też jestem ciekawa

jankostanko33

Po takim czasie, kiedy masz pewność, że tego naprawdę chcesz i nie robisz nic wbrew sobie.

Imaginarium

A najlepiej po ślubie 🙄

Kotkot

Co jak ktoś naprawdę ma ochotę i pewność juz na pierwszej randce 😂

Kris2020

@QueOlka Jak ma się już solidną więź psychiczną, wzajemne zauroczenie, poparte wspólną historią. Takie szybkie numerki po kilkugodzinnej czy kilkudniowej znajomości, uruchamiają u mnie czerwony alarm Polaczony z wyciem syreny - jeśli będziemy razem, ile czasu zajmie jakiemuś innemu kolesiowi dobranie się do niej?

bazienka

to jest osobnicze, dla autorki wtedy, kiedy poczuje przywiazanie
dla kogos na pierwszej randce, tylko niech sie potm nie dziwi, ze padnie (kolejna) ofiara r*chacza

bazienka

Kris, zloto <3

Mmpp00

Słodkie rady tu ludzie rzucają. Uważam, że trzeba zdać się na własną intuicję. W końcu to ona wiele nam podpowiada. Przyznaję się, wskoczyłam mężowi do łóżka na trzeciej randce. Oczywiście, że miałam zamiar uprawiać seks dla przyjemności, nie z miłości. A tu popatrzcie, okazało się, że nie da się od niektórych osób tak po prostu odciąć. Skończyło się tak, że już więcej partnerów w życiu nie miałam. To ,,poparcie wspólną historią" jest o kant d., bo tak naprawdę możesz zacząć znajomość od seksu i przyjaźni, a skończyć na wieloletnim małżeństwie. Tu nie ma reguły. W życiu nie ma żadnych schematów. Co człowiek, to historia.

bazienka

mmpp00 no takie przyklady to sa perelki w kupie gnoju, przewazajaca wiekszosc konczy jako odpowiedniki kresek na scianie jakichs kompleksiarzy
imaginarium, zadnego slubu przed seksem ;)

Mmpp00

Chyba człowiek jest na tyle myślącą istotą, że potrafi poznać kompleksiarza od normalnego faceta. To tak nie działa, że lecisz do łóżka byle komu, byle gdzie. Musi zaistnieć jakaś chemia. Nie można zakładać, że każdy seks skończy się ciążą lub chorobą. Po to mamy ten mózg, żeby z niego korzystać. Jeżeli ktoś na siebie nie uważa, to z niego debil - i tyle. Seksu nikomu nie będę zabrania uprawiać. Nie obchodzi mnie też ilu partnerów kto miał. Obchodzi mnie to jaką jest osobą i jak się do mnie odnosi jako do osoby. Można mieć niezłą historię i być najcudowniejszą osobą na świecie. Możemy zostawić każdy przypadek do osobnej interpretacji?

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Kawyherbatyteznie Odpowiedz

W momencie, kiedy kobieta przestanie traktowac sie przedmiotowo, taki dylemat znika.
Seks jest przyjemnoscia dla obu stron, nie tylko mezczyzn.
A spostrzezenia typu ''nie jestes dziewica/mialas wielu partnerow, wiec jestes wybrakowana'' to tak jakby porownac kobiete do noszonego ubrania - mocno degradujace. Kobieta jest takim samym czlowiekiem, ma takie same potrzeby i wpajanie kobietom, ze to jest zle skutkuje takim wlasnie skrzywionym pojeciem jakie ma autorka. Ciekawe, czy uwaza rowniez, ze seks malzenski to obowiazek.
Jesli autorka chce czekac prosze bardzo, ale prosze sie odczepic od kobiet, ktore maja odmienne zdanie na ten temat i zyja tak, jak chca.
Nie wiem, po co to wyznanie - czy chwali sie poczuciem wyzszosci nad ''puszczalskimi'' czy zazdrosc, ze sama nie potrafi zyc inaczej niz wedlug utartego schematu.

milA00 Odpowiedz

Stwierdzilabym raczej, że Ty masz płytkie myślenie. Nie każdy jest taki jak Ty, niektórzy nie potrzebują miłości do seksu i to wcale nie oznacza, że nie mają szacunku do swojego ciała po prostu lubią seks. To, że Ty masz z tym problem to już inna kwestia.

Szwendacz Odpowiedz

Albo się bał, że przez ten "szacunek do swojego ciała" będziesz nudna i nici z jakichkolwiek ciekawszych zabaw;)

jankostanko33 Odpowiedz

Jeśli chodzi o ten szacunek do siebie, to uważam, że Autorka ma w pewnym sensie rację. Jeśli dziewczyna po prostu lubi seks i uprawia go dla przyjemności, umiejąc przy tym stawiać granice, to spoko. Ale bardzo często to bujne życie seksualne u kobiet ma niezdrowe podłoże i wynika z chęci przypodobania się facetom, spełnienia ich oczekiwań za wszelką cenę, albo z rozpaczliwej potrzeby potwierdzenia swojej atrakcyjności i wartości. W takim przypadku faktycznie mamy do czynienia z brakiem szacunku do siebie i swojego ciała.

bazienka

nom i dodatkowo daja tym facetom przyzwolenie na myslenie, z etaka jest norma i jak kobieta nie godzi sie na seks max na 3 randce, to jest cnotka-niewydymka

Mmpp00

Ja tam bym się nie zgodziła na seks z gościem, którego przyrodzenie popędza. Wtedy na złość, szczerze, nie poszłabym z nim do łóżka. Takie wymuszanie. Fajnie, jak dwie osoby doskonale wiedzą, czego oczekują i potrafią złapać fajny kontakt przed stosunkiem. A nie jakiś tam niewyzyty gnojek, który ma gdzieś twoje potrzeby :p

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie