#J188U
W pracy interesowałam się od dawna intensywnie jednym zagadnieniem i wiązałam z nim swój rozwój zawodowy. Ww. koleżanka również od jakiegoś czasu próbowała wkręcić się w ten temat i skutecznie podbierała mi projekty, do których się zgłaszałam. Nawet rozpatrywałam odejście z pracy z tego względu, gdyż czułam, że jestem spychana na drugi tor i że mój rozwój jest hamowany.
Dzisiaj szefostwo zaprosiło mnie na rozmowę. W skrócie: dostałam propozycję awansu na stanowisko ściśle związane z tym zagadnieniem. Nie ukrywam, że cieszę się niesamowicie z docenienia, ale głupio się przyznać, bo wizja miny owej koleżanki gdy szefostwo zakomunikuje oficjalnie moją zmianę stanowiska jest nieporównywalnie bardziej satysfakcjonująca.
Może szefostwo widziało, jak postępuje koleżanka? Niekiedy widać takie rzeczy, nie każdy potrafi kopać pod kimś dołki niepostrzeżenie, czasami człowiek jest tak zalepiony tym, by komuś uniemożliwić pracę czy projekt, że robi to zbyt, hmmm... nachalnie? Nie wiem, czy to dobre słowo, ale mam nadzieję, że każdy mnie zrozumie. Co by nie było, okazało się, że mimo srania wokół Ciebie i tak byłaś lepsza, nic, tylko się cieszyć ;). Oby tylko „koleżanka” nie wpadła na to, by się zemścić, więc bądź czujna.
Zaślepiony*, oczywiście, nie zalepiony :D.
Ostentacyjnie :)
ale wiesz, ze od tego sa nagany i rozmowy dyscyplinujace a nie patrzenie przez palce na sabotaz?
Trzymam kciuki! :)
I powodzenia na nowym stanowisku. :-)
Daj znać jak zareagowała :D
Też chcę wiedzieć :D
To ja też czekam :D
Aż jestem ciekawa jej reakcji, daj znać.
Mina bezcenna ale nie zapominaj że jeśli koleżanka nadal zostanie w tej korporacji to może ci podsrywać i to mocno. Zanim szefostwo ogłosi decyzję musisz obmyślić strategię na tę okoliczność. Na szkoleniach menedżerskich uczą że jeśli ktoś mimo wielu prób w żaden sposób nie chce się wdrożyć do pracy zespołowej należy go z zespołu bezwzględnie usunąć. Bo i tak do tego dojdzie a przez niego nie zrealizuje się celów zespołowych.
Niech ją zazdrość zje ;)
Ja też miałam kiedyś taką "koleżankę", niestety w pracy się nie utrzymałam, psychicznie nie dałam rady.
Szefowie często widzą więcej, niż są gotowi przyznać.
Czasem szef widzi więcej niż się wydaje ;)
dajesz sie? a gdzie asertywnosc i "nie zycze sobie takich tekstow, jestes nieprofesjonalna"?
przekazywanie informacji- prosta droga do szefostwa i komunikowanie problemu. nie ma dowodu na maila? to dobra twoja
powodzenia na nowym stanowisku :)