#IzCc2

Dosyć rzadko budzę się w środku nocy. Najczęściej kiedy się przebudzę ze snu, idę po pewnym czasie do łazienki.
Pewnego razu, kiedy nosiłam jeszcze aparat ortodontyczny (taki ściągany), poszłam załatwić swoje potrzeby. Jako że musiałam spać w aparacie, do pewnego momentu miałam go w buzi. Spuściłam wodę i w pewnym momencie usłyszałam głośne "chlup!". Ledwo przytomna (2-3 w nocy), niewiele myśląc, wyciągnęłam z toalety aparat i założyłam go na zęby...
Do dzisiejszego dnia nie jestem pewna, czy to był sen.
ToTylkoJa90 Odpowiedz

Jaki cudem aparat wypadł do sedesu? Tak rozwarłaś szczęki ziewając, czy o co chodzi? 🤔

rybaczki

W sumie mam ściągany aparat i czasem trzeba nieźle się namęczyć żeby go ściągnąć, bo się zahacza go za zęby. Przecież w nocy też nieświadomie otwieramy buzię, i musi się trzymać. Więc... Dołączam się do pytania, bo nie wiem jakim cudem on się tam znalazł.

ad13

Miałam ściągany i trzymał się mocno tak do połowy czasu między wizytami u ortodonty. Później zdarzało mi się go przez sen zgubić.

owsiana

ToTylkoJa90
Aparaty ruchome mają na środku śrubę, którą się rozkręca i aparat robi się szerszy. Jak pacjent dobrze nosi to po jakimś czasie szczęka się rozszerza i aparat tym samym robi się luźniejszy:)

Dodaj anonimowe wyznanie