#IzCc2
Pewnego razu, kiedy nosiłam jeszcze aparat ortodontyczny (taki ściągany), poszłam załatwić swoje potrzeby. Jako że musiałam spać w aparacie, do pewnego momentu miałam go w buzi. Spuściłam wodę i w pewnym momencie usłyszałam głośne "chlup!". Ledwo przytomna (2-3 w nocy), niewiele myśląc, wyciągnęłam z toalety aparat i założyłam go na zęby...
Do dzisiejszego dnia nie jestem pewna, czy to był sen.
Jaki cudem aparat wypadł do sedesu? Tak rozwarłaś szczęki ziewając, czy o co chodzi? 🤔
W sumie mam ściągany aparat i czasem trzeba nieźle się namęczyć żeby go ściągnąć, bo się zahacza go za zęby. Przecież w nocy też nieświadomie otwieramy buzię, i musi się trzymać. Więc... Dołączam się do pytania, bo nie wiem jakim cudem on się tam znalazł.
Miałam ściągany i trzymał się mocno tak do połowy czasu między wizytami u ortodonty. Później zdarzało mi się go przez sen zgubić.
ToTylkoJa90
Aparaty ruchome mają na środku śrubę, którą się rozkręca i aparat robi się szerszy. Jak pacjent dobrze nosi to po jakimś czasie szczęka się rozszerza i aparat tym samym robi się luźniejszy:)