#IyzRs

Od małego miałam hopla na punkcie książek.
Ja nie czytałam, ja je pochłaniałam.
Później poszłam do szkoły i w gimnazjum, w pierwszej klasie, po kilku wypracowaniach nauczycielka zaczęła mnie "wypychać" na konkursy literackie. Wygrałam jeden, drugi, trzeci..
Pokochałam to, pisanie stało się moim życiem, w liceum wkręciłam się w stronkę dla pisarzy amatorów, a moje prace szybko stawały się popularne.
Siedziałam i pisałam i czułam się cholernie spełniona, nawet nie umiem opisać, jak bardzo to kochałam. Wracałam do domu, zamykałam się w pokoju i nie istniało nic poza muzyką i klawiaturą.

W końcu któregoś dnia postanowiłam ujawnić swoją pasję przed niczego nieświadomymi rodzicami i od razu bąknęłam przy rodzinie, że to jest to. Powiedziałam, że chcę pisać albo pracować w wydawnictwie, po czym pokazałam swoje prace rodzicom.
I przeżyłam gehennę.
Moja mama spaliła na moich oczach wydrukowaną wersję mojej powieści fantasy, którą napisałam tak "do szuflady". Usłyszałam, że moje prace są nic nie warte, że się nie nadaję. Ojciec otworzył inną z moich prac i wyłapując pojedyncze zdania wyśmiewał mnie i to co robię.
Nie chcę przytaczać słów, które wtedy usłyszałam, ale to trwało tygodniami, aż w końcu usunęłam swoje prace z internetu i odcięłam się od pisania.
I tak minęło sześć lat.

Zaczęłam pracę w zawodzie, którego nienawidzę i męczę się.
Jestem samotna i sfrustrowana, moje życie stało się przykrym obowiązkiem, męką.
Miesiąc temu wróciłam do domu pijana, usiadłam na podłodze i po prostu płakałam.
Miałam dość życia, nie chciałam tak dalej żyć i nie wiem co mnie tknęło, ale sięgnęłam po jakąś książkę. Popatrzyłam na okładkę i wpadłam w szał. Wyciągnęłam zakopane na dnie szafy pudełko z moimi rękopisami i znów płakałam. Czytałam i czułam jak ból rozrywa moje serce.
Jak w amoku wstałam, wyciągnęłam wino i usiadłam przed laptopem.
Odpaliłam worda i wpatrywałam się w czystą stronę, w głowie wciąż słyszałam głosy rodziców.
"Nie umiesz, beznadziejne, dno, żałosna pisanina..."
Nie przejmowałam się kieliszkiem, z gwinta napiłam się wina i dotknęłam klawiatury.
Kolejne godziny pamiętam jak przez mgłę i wcale nie chodzi o to, że byłam pijana.
Po prostu zatraciłam się w pisaniu, pierwszy raz od lat moje ręce tak sprawnie i szybko przemieszczały się po klawiaturze.

Trzy dni, trzy dni spędziłam przed komputerem. Wzięłam chorobowe, wstawałam tylko do toalety, jadłam jakieś wafle ryżowe i kiedy napisałam ostatnie słowo, poczułam ulgę.
Wylałam tam całą siebie i odżyłam.
Pisanie zawsze było moją pasją, tylko ono sprawia, że chcę żyć. Nie utknę w korporacji, nie pozwolę, by słowa rodziców znów mnie odcięły od pisania.
Oni sprawili, że przestałam wierzyć w to co robię, zabili moją pasję i marzenia, a ja teraz ja zrobię wszystko, by je reanimować.
dzikiktos Odpowiedz

Moim zdaniem nie wyszłaś z wprawy, wyznanie fajnie napisane, łatwo się czyta. Zachowanie rodziców karygodne delikatnie mówiąc, ale tym bardziej powinnaś zawalczyć i udowodnić im i sobie że potrafisz. Trzymam kciuki żebyś wkrótce została autorką wielkich bestsellerów, a nie tylko anonimowego wyznania ;)

Gro9 Odpowiedz

Prosimy linka do któregoś z twoich opowiadań w necie. Wprawdzie pisać nie umiem ale jestem fanem książek (szczególnie fantasy/sf).

Karamba44

O tak, zdecydowanie fajnie byłoby coś poczytać :)

Zihat

Fantasy to wspaniały gatunek literacki. Podpinam się. Przy okazji autorka mogła by poznać opinię na temat swoich prac.

InneKonto

Również się podpinam. Kocham czytać fantasy i fajnie by było znaleźć coś nowego.

Immortalized

Wielbię fantasy *.*
Podpinam się ;)

AnanasNaPizzy

Ja też bardzo chętnie poczytam dobre opowiadanie fantasy. Rozstawiam namiot ⛺

KubeczekHerbaty

Niech ktoś zadzwoni, jak autorka postanowi podać 📞 ☎️

Nieosobliwa

podpinam sie

KawaiiPoTATTO

Podpinam się

Julla

❤️ prosimy

bazienka

#dej ;)

Zobacz więcej odpowiedzi (11)
tramwajowe Odpowiedz

Brak mi słów jak rodzice wyśmiewają i zawstydzają dzieci.

Mikser

Niektórzy rodzice mogli by napisać książkę pod tytułem jak raz a porządnie podciąć dziecku skrzydła. Czasem się zastanawiam czy to z zazdrości, że ktoś ma pasję i coś potrafi, czy z buractwa

Nowonderwhy

@Mikser z tego i z pustki we łbie przede wszystkim

Costamcos Odpowiedz

Błagam, zrób karierę w swojej pasji, niech Twoi rodzice się zesrają. Widać po wyznaniu że masz lekkie pióro, więc udostępniaj swoje teksty i działaj. Powodzenia Trzymam kciuki!

Dekkon Odpowiedz

To straszne, że spotkało Cię coś takiego ze strony rodziców. Dziecko, które ma pasje to najlepsze dziecko, rodzic może jej nie podzielać, ale powinien wspierać.
Dziwne, że nauczyciele Cię nie chwalili na wywiadówkach, nie wspominali o Twoich sukcesach, że z jakiegoś powodu musiałaś się z tym ukrywać. :(
Napisałaś, że teksty, które tworzyłaś cieszyły się popularnością. Musisz wiedzieć, że czytelnicy na 100% na Ciebie czekali i bardzo się martwili Twoim zniknięcie. Za dzieciaka dużo i często czytałam teksty internetowych twórców. Wielu z nich bez słowa wyjaśnienia znikało lub przerywało pisanie tak jak Ty. Wyobrażałam sobie dziwaczne rzeczy - najcześciej, że zginęli w wypadku i nikt z ich rodziny nawet nie pomyślał, żeby poinformować czytelników. Mimo tych dziwacznych myśli i tak, zawsze na nich czekałam i zaglądałam na ich strony z nadzieją na aktualizacje.
Fajnie, że wracasz do tego co kochasz, trzymam kciuki. :3

Patkapsychopatka Odpowiedz

Podziwiam ludzi, którzy mają łatwość pisania na różne tematy. To jest talent, więc nie zmarnuj go przez rodzine. Powodzenia

Morderczaopona Odpowiedz

Parę lat temu uwielbiałam czytanie książek, jednak moja matka sprawiła, że patrząc na książki serce mi pęka. Zniszczyła książki zbierane przez dobre 8 lat.

Memiczna

Moja babcia, która swoją drogą nie czyta i ma wtórny analfabetyzm, zawsze w wakacje zabierała mi książki, które aktualnie czytałam i mówiła, że powinnam dać im odpocząć... Efekt był odwrotny od zamierzonego, bo przestałam jej słuchać i w ogóle szanować.

ReginaPhalangee Odpowiedz

Przeczytaj, co przeszła JK Rowling zanim została miliarderką :-) Najważniejsze to się nie poddawać. Twoi rodzice okropnie się zachowali, będą się wstydzić kiedy osiągniesz swój cel. A ja trzymam za Ciebie kciuki!

KryzysTworczy Odpowiedz

Jak bardzo Cię rozumiem...
Też kiedyś pisałam i tylko pisanie tak naprawdę sprawiało mi radość. Ale od paru lat nie umiem napisać nic (również m.in. przez krytykę) i rozpaczam z tego powodu. Chciałabym z tego wyjść i wrócić do pisania tak jak Ty, może kiedyś się uda.

Suomen Odpowiedz

Też lubię pisać, robiłam to jako dzieciak. Stworzyłam nawet lata temu swoją pierwszą "książkę"! :D Oczywiście, to był tylko zapisany zeszyt, ale zawsze. Jednak podczas jakiejś awantury, niemal tocząc pianę z ust, czerwony na twarzy ojciec w amoku mi ją porwał... Cóż.

Zobacz więcej komentarzy (22)
Dodaj anonimowe wyznanie