#0Fd2Z

Wybrałem się w miejsce, w którym byliśmy z żoną na pierwszej randce. Wszystko dlatego, że przez nasze niepokrywające się harmonogramy pracy mamy bardzo mało okazji, żeby spędzać ze sobą czas. I to jest jedna z tych romantycznych historii, w której okazuje się, że dziwnym zrządzeniem losu ona też tam jest. Tylko że na randce z jakimś innym kolesiem.
pozbawiony Odpowiedz

Znaczy masz żonę wierną... terytorium :D

bazienka

chyba "miales"

PancernyRzuf Odpowiedz

Tylko nie bij chłopa, bo bić kogoś z kim żona zdradza to jak bić się o kawałek gówna

HowDeepIsYourLove

Gówna się nie tyka.

PancernyRzuf

Nikt nie mówił o biciu żony, dużo tu zwyroli widzę xD

WydraSzablozebna

Ja bym nie bił tylko podszedł i powiedział: "Dziękuję, teraz to twój problem." ;)

bazienka

ja bym nagrywanie w tel wlaczyla wczesn iej by miec dowody w sadzie
a pana uswiadomila, ze to moja zona... niedlugo juz byla

Wedelwawel Odpowiedz

Kurde, mogła chociaż gdzie indziej pójść

geosmina

Bardzo dobrze, że tam poszła, facet przynajmniej wie, jak się sprawy mają.

Shippuje Odpowiedz

A po co tam poszedłeś?
Przecież nie z żoną

bazienka

nostalgia?

Dodaj anonimowe wyznanie