#IylJM

Jestem facetem. Mam 39 lat i dalej jestem prawiczkiem. Myślę, że trochę przeszkadza mi to psychicznie w kontaktach z kobietami, które czują, że ja jestem niepewny w tych sprawach.

Od małego byłem wychowywany w rodzinie katolickiej, choć nie jakiejś fanatycznej, raczej takiej średniej. Rodzice nigdy ze mną nie rozmawiali o pszczółkach i kwiatkach oraz miłości licząc na to, że szkoła wszystko dobrze przedstawi i oni nie będą musieli (przynajmniej tak myslę). Trochę mam im to za złe, bo o ile kwestie fizyczne prędzej czy później jakoś się pozna, to o podstawach dobrej relacji: miłości, zaufaniu, szacunku, ... raczej nie wspomina się w szkole (w moim przypadku tak było).

Mam siostrę i w czasach młodości liczyłem na to, że to ona najpierw rozpocznie cały ten czas randkowania, spotykania, się itd., a ja przy okazji poobserwuję i później będzie moja kolej. Tak się jednak nie stało. Siostra jeśli się z kimś spotykała, to ukrywała to przed nami i dopiero około trzydziestki powiedziała nam jak już się zaręczyła.

Żałuję, że nikt nie przedstawił mi tego wcześniej w odpowiednim świetle, z odpowiednim nastawieniem, nie pomijając kwestii emocji, uczuć, miłości, ...

Bez takich wskazówek odkryłem masturbację i pornografię, a im dłużej w tym siedziałem (i cały czas mi się zdarza), tym trudniej mi było porozmawiać z realną kobietą, zaciekawić się, zachwycić, pomyśleć o niej jak o kimś więcej niż tylko jak o przedmiocie seksualnym dla mojej chwilowej przyjemności.

Kiedy miałem około 30 lat poznałem przy okazji różnych aktywności fajną dziewczynę. Znaliśmy się kilka lat i choć nie była raczej miss Polski, to zakochałem się w niej (była bardzo dobrą osobą). Kiedy już chciałem przejść do następnego etapu, zachorowała na nowotwór i zmarła.
Przez parę lat po tym zdarzeniu, nie było mi w głowie poznawanie innych dziewczyn.
Później przyszedł Covid, więc poznawanie znowu było utrudnione.

W końcu parę lat temu uznałem, że największe szanse, żeby kogoś poznać będą na jakiejś apce randkowej, więc założyłem sobie konta na kilku apkach.

Na tych portalach raczej większość osób przeszła już swoją inicjację. Ja jeszcze nie i w związku z tym czuję się tam trochę nieswojo, niepewnie -co raczej widać po mnie i moim profilu.

Uznałem, że skoro już tyle wytrzymałem bez sexu, to warto byłoby przeżyć swój pierwszy raz będąc chociaż zakochanym, a nie tylko dla przyjemności.
Nie chciałbym wpaść w jakiś sex bez zobowiązań i używać tylko partnerek jak rzeczy do własnego zaspokojenia bez miłości, szacunku, zaufania, ...

No i teraz jestem w tym punkcie gdzie szukam kogoś. Choć pewnie mój profil odpycha większość kobiet, to liczę na to, że znajdzie się ta jedna właściwa dla mnie.

PS Tym którzy mają dzieci radzę wprowadzać je w podstawy dobrych relacji (miłość, szacunek, odpowiedzialność, ...).
Duszka1 Odpowiedz

Piszesz o relacji opartej na miłości, szacunku i zaufaniu, ale jednocześnie całe Twoje wyznanie kręci się wokół seksu. Może warto odpuścić ten temat, a nacisk położyć po prostu na miłe spędzenie czasu z jakąś kobietą.

miensnywonsz Odpowiedz

Powodzenia!

Dodaj anonimowe wyznanie