#IvrkY
Parę dni wcześniej dziadek wpadł do nas i podzielił się z tatą świeżymi "wyrobami domowej fermentacji''. Spirytus przyniósł w dwóch plastikowych butelkach po wodzie mineralnej. Tata nieświadomy postawił je na kuchennym blacie, bo przecież "dzieciaki za małe i z pewnością nie sięgną''.
Kiedy więc babcia po wyczerpującej walce wykąpała dwóch diabełków, pojawił się kolejny problem. Dziatwa zgodnie zakrzyknęła, że chce im się pić. Babcia wzięła do ręki butelkę stojącą na kuchennym blacie i wlała słuszną ilość do dwóch szklanek i dolała trochę soku domowej roboty. Na wykrzywiające się mordki wnuków i krzyki "To jest niedobre, babciu, fuj, daj coś innego!'', będąca na skraju załamania nerwowego kobieta nie reagowała, kazała nam wypić specyfik i iść spać.
Babcia chyba dość szybko zorientowała się co się właściwie stało. Przestraszona postanowiła jednak ukryć ten fakt przed synem. Niestety nie udało się. Tata po powrocie zobaczył butelkę spirytusu, w której brakowało sporo zawartości, śpiących jak zabici synów oraz wydobywający się z ich ust zapach alkoholu. Dość powiedzieć, że pierwszy w życiu kac męczył mnie półtora dnia. Do tego podobno już w wieku 5 lat nad muszlą klozetową w trakcie wymiotów powiedziałem do taty słynne zdanie wypowiadane przez większość osób podobnym stanie: "Tata, ja już więcej nie piję!''.
Babcia uczyła melanżu 😂
Wyznanie mnie rozbawiło, ale komentarz mnie zabił 😂😂😂😂😂😂
Hue hue hue :v
Uczyła i nauczyła, na dodatek w tak młodym wieku xD
Rosyjska inicjacja alkoholowa. :)
A tam od razu rosyjska, raczej Polska inicjacja. :)
Brakowało mi zakończenia: "I tak zostałem abstynentem". :D
Ortodoksyjnym abstynentem nie jestem,ale nigdy od tego czasu nie wymiotowałem po piciu :P
Jak weszlo?
Zaraz wyjdzie 😝
Słyszałam, że trzymanie wódki, spirytusu itp w plastikowej butelce jest bardzo niebezpieczne, wytwarza się jakiś tokstyczny związek czy coś. Nie wiem dokładnie, mogę się mylić.
Yup, chyba coś takiego było.
Nie muszę już sprzątać pokoju bo Twoja babcia pozamiatała xddd
Ja jak byłam mała ukradłam butelkę ze spirytusem i posmakowałam. :D
W końcu sylwester, napić się trzeba :D
Aż mi sie niedobrze zrobiło.... Biedne dzieciaki... Babcia nie poczuła zapachu alkoholu otwierając butelkę?
@Ryoka Może złapała koronawirusa, zanim to było modne?
Będąc jeszcze w gimazjum wynosilem z domu spirytus w sloiczkach po koncentracie (tych malutkich) i pilismy taki jeden słoiczek na pięciu, ale każdy udawał że jest mega wstswiony :D
Uwielbiam takie historie!