#pKHxB
Zawsze tak jest, że muszą koniecznie, nawet jak cały autobus pusty, wgramolić się na przedni rząd siedzeń i mi kurna zaglądać w lusterko. Jak ja tych starych bab nienawidzę... Po cholerę siadają akurat w tym miejscu i gapią się na moje stanowisko pracy?
Do tego te pieprzne dwukołowe wózki zakupowe, którymi zajmują 1,5 miejsca podróży. Ja pierdzielę, po kij one tak kurna jeżdżą?
Na końcu najlepsze. Czasami na liniach obsługujących podmiejskie wioski przerwy są całkiem porządne, do około 30 minut nawet poza godzinami szczytu. Ale te baby stare mają jakieś przyzwyczajenia z PKS-u (bo chyba nie z Ryanaira) i przychodzą pół godziny przed odjazdem i się gapią, łażąc w te i we wte, wymuszając, bym je wpuścił. Ale nie, przerwa jest dla kierowcy, nie dla tych starych raszpli.
Pozdrawiam. Walić stare baby prądem.
Ale co Ci przeszkadza to, że patrzą na Twoje stanowisko pracy? Chyba nie robisz nic nielegalnego jak bawienie się telefonem podczas jazdy (słuchanie podcastów, tak jak i muzyki nie jest nielegalne, a autor może mieć podzielną uwagę)?
Bycie natrętnie obserwowanym jest wkurzające, to naturalne, że człowiek tego nie lubi.
Podoba mi się. Napisane prosto i dosadnie. Zgodzę się w pełni z Twoim tokiem myślenia. 👏👍
ja tam rozumiem, zawsze sie do mnie przyczepi talatajstwo
bazienka jak sama prowokujesz, to się nie dziw, że ci odpłacają pięknym za nadobne. I naucz się w końcu pisać, szlaufie.
A mnie zastanawia, jakich to wielkich wyrzeczeń wymaga praca kierowcy autobusu. XD
Bardzo wielu. Pracujesz na zmiany, w dzikich godzinach, w środku nocy, czasem wychodzisz jak żona śpi, wracasz kiedy jest już w pracy, kolejnego razu wychodzisz kiedy jest w pracy, a wracasz kiedy śpi i ciągle się mijacie. Chcesz odespać w dzień, a dzieci skaczą ci po głowie. Jeździsz rano, słońce wali ci prosto w oczy, co oczywiście nie działa na nie zbyt dobrze. Kijowa praca.
Eee... czyli jak w każdej innej pracy zmianowej? Myślałam, że autor miał na myśli coś naprawdę wyjątkowego.
A to młode baby nie siadają z przodu?
Akurat z tym siadaniem z przodu to pretensje możesz mieć do tego, kto autobus tak zaprojektował :)
One tak siadają z przodu, bo muszą widzieć drogę i zerkać na kierowcę czy dobrze jedzie :D to taki monitoring miejski. Wózki na zakupy ciagają i codziennie jadą po kilka rzeczy żeby ruszyć się z domu. A najlepiej w godzinach szczytu, bo wtedy jest wśród wielu ludzi, a one pragną kontaktu z ludźmi.
Może zmień pracę jak w tej nie dajesz rady psychicznie? Możesz na przykład czyścić szamba, tam nie będziesz miał kontaktu z ludźmi tylko z gównem - powinieneś się dobrze poczuć.
Co za durny komentarz... Przecież napisał, że mu się podoba. Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to nie mów nic. Mama nie nauczyła tej prostej zasady?
Nie każdy musi pracować w twojej branży
Nie chcę Cie martwić ale obserwatorzy znajdą się wszędzie. Nawet przy szambie. I nikt nie lubi jak mu się patrzy na ręce, dopytuje a już najgorzej, jak domorosły "flachowiec" zaczyna pouczać jak obserwowany ma pracować.
Mam sklep odzieżowy - najgorszy klient wczesna emerytka. Na tyle stara że jest na emeryturze a na tyle stara że ma. Czas oblecieć całe miasto i sklepy bo wszędzie drogo. Jestem kobietą a stwierdzam że my kobiety jesteśmy porąbane.
O rany, nie wiedziałam, że to takie wkurzające, sama z ciekawością zerkam na te wszystkie przyciski i ekrany w kabinie. Mnie na ogół nie przeszkadza, jak ktoś patrzy co robię, byle nie przeszkadzał.
Chyba nie masz babci...
@Szwedacz Może już ją jebnął prądem
Ale autora wkurza to, że babcie siadają w autobusie, czekają na przystanku i potrzebują przemieszczać się z wózeczkiem. Te tu opisane nie robią nic złego...
Robią rzeczy typowe babciom. Używają wózeczka bo już nosić nie mogą, siadają z przodu bo chcą nie przegapić przystanku i też (przeważnie z bycia niepewnym co do swojej kondycji) wolą być wcześniej na przystanku.