#IvNfU
Ta historia jest opowiedziana przez moją babcię, działa się ona ponad 40 lat temu ;)
Babcia od zawsze była zgrywuską, niejedną opowieść z młodości słyszałam, ale ta jest jedną z moich ulubionych.
Babcia miała koleżankę [powiedzmy Irenkę], która zawsze około 12 w nocy maszerowała do domu po pracy koło cmentarza, mieszczącego się na takiej górce, dużo drzew, krzaków, zero oświetlenia, ogólnie dość straszne miejsce, jeśli chodzi o nocna porę.
Babcia wraz z resztą koleżanek wpadła na iście szatański pomysł, coby ową koleżaneczkę Irenę przestraszyć.
Przed codziennym marszem młodej jeszcze pannicy, babcia ubrała się w białe prześcieradło i stanęła w bramie cmentarza jak typowy duch, koleżanki w krzaczkach, i stoi, wyczekując swojej ofiary.
Wybiła godzina powrotu Irenki, drepta sobie, drepta, patrzy, a tam co? Duch! Irenka przerażona, ale cóż zrobić, idzie z myślą, że może ze zmęczenia jej się coś wydaje.
Niestety im bliżej owego ducha, tym obraz bardziej wyraźny, Irenka ze łzami w oczach stara się nawiązać dialog ze zmorę, nie przestając iść.
- Święty Duchu! Czego ty ode mnie chcesz!?
Babcia nic.
Irenka znowu:
- Święty Duchu! Czego ty ode mnie pragniesz?!
Babcia dalej nic.
Zrezygnowana Irenia, oddalona kilka metrów od owego "Ducha", drgającym głosem woła:
- Święty Duchu! Powiedz no, czego żądasz?!
Babcia, lekko się odwracając w stronę Irenki, wypowiada jedno słowo:
- Dupy!!!
I tak oto biedna Irenka podobno takiego spida dostała ze strachu, że z drzwiami wpadła do domu!
Ot, śmieszki!
Hahaha :D i internetu nie trzeba było :) zeby dobrze sie bawić (czyimś kosztem😭)
Jak ty dodałaś ten komentarz 12 dni temu?
Dostala linka do wyzania od autorki ;)
Wybaczcie głupie pytanie nie do końca na temat, ale czy jest jakiś sposób, by przejrzeć poczekalnię do końca tak samo jak główną?>
Nie żeby coś, ale Irenka mogła paść na zawał.
W sumie to jest napisane, że wtedy była jeszcze młodą pannicą :D
Ale nie wykluczam takiej opcji.
A ty pisząc ten komentarz mogłeś dostać padaczki. Jak możesz być tak nieodpowiedzialnym człowiekiem!
Nigdy nic nie wiadomo :)
Piotrek, mogłaś*
Haha😂
Raczej nie. Bo panny to w tamtych czasach szybko wychodziły za mąż. Mogła mieć mniej niż 25 lat. A rzadko się.zdarza zawał w tak młodym wieku. Jedynie stan przed zawałowy, nerwice itd.
Ale historia śmieszna.
O jejku, ale @niechcemisieuczyc odebrałaś/eś to za dosłownie, bo bardziej chodziło mi o to, że mogła się mocno wystarszyć, zasłabnąć, mieć jakiś uraz, cokolwiek, ale zawału też nie wykluczamy, bo mimo młodego wieku, może mieć miejsce.
Moja babcia przeżyła taką sama historię. Miejsce opisu są takie same :o
Może twoja babcia to ta Irenka?
Moja babcia opowiadała mi kiedyś, że w młodości miała taką porąbaną koleżankę, co cały czas "śmieszkowała" i opowiedziała mi tą historię z jej (mojej babci) perspektywy...
Ja jak tak zrobiłem to dostałem w mordę. :/
moja babcia to pani Irenka (:
Miło poznać (:
Świat taki mały ! :D
Możecie mi wierzyć, że babcia jeszcze nie jedna taka historie mi opowiedziała :D
Już bym widziała nagłówki z gazet "chciał zgwałcić ją duch"
Babcia Irenka ma chyba duzo wnukow :) bo juz 3 sie na anonimowych do niej przyznaly :)
😂 zawał na miejscu