Pracuję w jednej z największych korporacji w Polsce. Korpo jak korpo. Biura, dużo ludzi, handlowcy, magazynierzy i... Sprzątaczki. Jest sobie taka pani sprzątaczka - Sylwia. Często widujemy się wieczorami na papierosie - a to porozmawiamy o butach, a to o tym co się w życiu dzieje, a to o jej córce - zwykle, normalne, ludzkie rozmowy. Do czego więc zmierzam?
Wychodzę dziś na papierosa, Pani Sylwia z paroma innymi sprzątaczkami pali. Mówię dzień dobry. Wszystkie panie uśmiechnięte jak zwykle też odpowiadają "dzień dobry". I co słyszę? Pani Sylwia dostała burę za to, że się z nami "spoufala", a przecież jest zwykłą sprzątaczką.
Jak widać człowiek człowiekowi managerem, zamiast człowiekiem.
Dodaj anonimowe wyznanie
A kto prędzej odpowie dzień dobry? sprzątaczka czy dyrektor?
sprzątaczka.
Jak chodziłam do liceum, każda sprzątaczka odpowiadała na "dzień dobry" z uśmiechem. Kiedy szła dyrektorka, żadnemu uczniowi nie odpowiedziała, a nawet nie spojrzała... Dodam również, że szła z podniesioną głową, jakby nie wiadomo jaką ważną osobą była...
W korpo to pewnie sprzątaczka, jednak w małych firmach to nawet szef powie pierwszy dzień dobry :D
A w mojej szkole to ani dyrektor ani sprzątaczka nie odpowie :D, zamiast tego słychać ,, idź szybciej te buty zmieniać bo jak cię tą szczotką pier*dolnę...'' ale to chyba tylko moja szkoła to stan umysłu.
W moim technikum, dyrektor szedł i mówił dzień dobry uczniom. Był, w sumie nadal jest bardzo szanowanym człowiekiem. Nie słyszałem, przez 4 lata, żeby ktoś powiedział na niego złe słowo, a potrafił pomóc jak mało kto ;) nie wszyscy są tacy źli
Mój dyrektor mówi wszystkim "siema, elo" a sprzątaczka to tylko wzrokiem zjedzie..
Na moim wydziale sprzątaczki tylko i wyłącznie drą się po wszystkich.
"Musisz tędy iść?! Dopiero umyłam podłogę!"
Przepraszam bardzo, jest rok akademicki, poniedziałek, godzina 10.00, a to jest jedyne dojście do auli.
W firmie mojego taty dyrektor, ludzie są tu mega mili i zzyci, nie ma tej sztucznej atmosfery. Na dzień dobry witają się tu zolwikiem 😀😁
@Elogazelo07 Współczuję, ale niestety zdecydowana większość szkół do stan umysłu. Co nie zmienia faktu, że pierwszy raz słyszę o takiej sprzątaczce.
50% szansy - zależy od człowieka i nastroju, ja z reguły jestem miły i kulturalny ale gdy nie nam nastroju czy po prostu za dużo stresu to nawet dzien dobry nie odpowiem. Swoją drogą to śmieszne że ocenia się człowieka po tym czy odpowie obcej osobie. lepiej nie mówić gdy się nie na ochoty niż sztucznie być milym
Człowiek człowiekowi managerem, a kiwi kiwi kiwi
A mandarynka mandarynce mandarynką? 😅
Petru Petru Petru :D
Duda Duda Duda.
A tak serio od pewnego czasu widzę "kiwi kiwi kiwi" i nie wiem o co chodzi. Wyjaśni ktoś? Z góry dzięki 🙉🙈
@ajalubie po prostu słowo kiwi się nie odmienia.
Co widzisz? kiwi
Czemu się przygladasz? kiwi
Z czym idziesz? Z kiwi
Ajalubię
Bo jest taka sprawa że się odmienia np Mianownik kto co człowiek dopełniacz kogo czego człowieka a kiwi czegoś takiego nie ma, bo jest to słowo zapożyczone
Cough cough...
Było, ciekawe przez kogo pisane :)
Dzięki mordeczki! Jesteście bardzo pomocni. Wielkie dzięki. Żółw 👊
A kakao kakao kakao 😀
Audi Audi Audi 😁
Ej, ale powinno być zombi zombiemu zombim :v
Moja imienniczka :D, i wkurza mnie takie coś jak "pracujesz np. jako sprzątaczka? Nie zadaję się z osobami niższego stanu" Nie każdy miał szansę iść na studia, albo skończyć chociażby liceum. Mój tata w wieku 14 lat poszedł do pracy, aby wyżywić rodzinę, i skończył tylko podstawówkę. A dużo jest podobnych przykładów.
Nieważne czy ktoś ukończył gimnazjum, liceum, zdał maturę czy też nie. Nieważny status, liczy się człowiek. :) Brawa dla taty! :)
a dziękuję dziękuję, a chcę jeszcze dopowiedzieć, że stało się to po śmierci jego mamy a mojej babci, a dziadkowi nie chciało się pracować, a do utrzymania miał 4 siostry :/
U mnie w szkole Panie sprzątaczki zawsze z wielkim uśmiechem odpowiadają dzień dobry nie to co dyrektorzy... A potem do wychowawcy, że dzieci dzień dobry nie mówią...
Nienawidzę czegoś takiego ._.
Bez sensu.
Ja pracowałam kiedyś w korpo w Anglii, nieraz pogadałyśmy sobie z panią, która sprzątała biuro w czasie przerwy na kawę :) Jednak jedyni, którzy z nią rozmawiali to pracujący tam Polacy i Bułgarka :)
Ahaaa czyli pani Sylwia jest jakaś gorsza?
Człowiek człowiekowi panią z dziekanatu
Jakby sprzątaczka była gorszym rodzajem człowieka, który nie zasługuje na rozmowę z osobami innych działów... :/ Ciekawe, co zrobiliby menadżerowie, gdyby nagle nie miał im kto sprzątać. Praca ciężka i niedoceniana.