Zakochałam się w kierowcy autobusu, który jeździ na trasie mierzącej około 250 km. Przynajmniej raz na dwa tygodnie jadę do miasta oddalonego o właśnie te 250 km tylko po to, by przez parę godzin jazdy nacieszyć się jego widokiem. Kurtyna.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może czas zagadać
Gdybym miała tyle odwagi już dawno bym to zrobiła xD
@Szybix trzymam za Ciebie kciuki. Jeśli się nie uda przynamniej nie będziesz traciła pieniędzy na bilety.
@Szybix ja zagadałam do kierowcy, który mi się fest podoba. Co prawda jestem miłośnikiem komunikacji miejskiej to on to zauważył, bo codziennie przychodziłam do niego na linie, a nie do kogoś innego. Tylko że szkoda, bo on za niedługo wyjeżdża do siebie czyli na drugi koniec Polski i nie chce już wrócić tu gdzie narazie jest ;/
@Szybix, może usiądź na przodzie, zagadaj o coś na temat trasy, czy daleko jeszcze, czy będziecie na czas, cokolwiek. Jest szansa że zacznie się luźna rozmowa, a jak nie ma obrączki to zagadaj nawet tak "dla żartów" o numer czy jakikolwiek kontakt. Uda Ci się! Życzę powodzenia 😏
@GrubySchudl dobrze mówisz! Ja jak zagadałam o numer, to się wydarłam na cały głos KIEDYS CIĘ WYRWE, ale po chwili dodałam że na spacer, co już cicho powiedziałam i tego nie słyszał. Niech się zapyta tak jak koleżanka powiedziała ,, Panie Szofer czy ten autobus to szybko jeździ? " To w każdy przypadku działa;)
Zaryzykuj i zagadaj do niego. Co Ci Autorko szkodzi? Domyślam sie, że sie wstydzisz ale na własnym przykładzie wiem, że czasami warto. Powodzenia.
Spowoduj z kim kolizję, to będzie musiał z tobą pogadać i już prawie twój.
Idź kupić bilet do niego. Za każdym razem, w końcu zauważy Cię
Jest trasa mierząca 250km i za każdym razem trafisz na tego samego kierowcę autobusu?
No kierowcy mają wyznaczone trasy przecież
Pytam się, bo u mnie jest trasa na ok. 100km na której jeździ kilka autobusow dzięki czemu nie wiem czy udało mi się trafić dwa razy na tego samego