#IkCVv
Po jakimś czasie zauważyłam, że zaczynam czekać na gościa, zastanawiać się, czy dziś przyjdzie. Nie wiedziałam, czy gość jest sam czy ma rodzinę.
Pewnego dnia przyszedł jak zwykle, zagadnął, a że nikogo nie było, a za chwilę miałam zamykać, rzuciłam tylko, czy nie ma ochoty się spotkać jak zamknę i chwilę pogadać. O dziwo uśmiechnął się i się zgodził. Spotkaliśmy się, po godzinie rozmowy i małym spacerku wylądowaliśmy u niego w mieszkaniu.
Przeżyłam orgazm życia i najwspanialszy seks, o jakim nawet nie śniłam. Ustaliliśmy, że było cudnie, ale nie będziemy się spotykać.
Mój chłopak o niczym nie wie.
Gość dalej przychodzi do sklepu i zachowuje się jak przedtem. A ja marzę, by znów poprosić go by poczekał, aż zamknę sklep.
Szkoda chłopaka(
Pewnie, że szkoda.
Brak porozumienia między Marsem a Wenus jest głównym zapalnikiem wszystkich problemów.
Tutaj to nie brak porozumienia a to, że dziewczynę po prostu swędzi cipsko.
Swędzi cipsko a chłopak nie wie, że władował się w związek z kobietą której nie zna od tej strony :D
@Papiejinho czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal
Szkoda mi Twojego chlopaka, nie zawiazuj mu zycia, jezeli go zdradzilas i nie kochasz... bądź choc trochę uczciwa.
Nie bronię teraz autorki ale to, że go zdradziła nie musi oznaczać, że go nie kocha. Jest bardzo wiele osób, które nie wiążą sfery łóżkowej ze sferą uczuciową a ze sferą emocjonalną.
Hvafaen widzisz problem polega na tym, że widzisz sprawę zero jedynkowo. Upraszczasz wszystko do granic możliwości i nakładasz na to swój filtr światopoglądowy który nie jest uniwersalny. Autorka wcale nie musi być toksyczna ani nie musi być oprawcą. To pojęcia które Ty utożsamiasz z tymi zachowaniami bo takie normy społeczne środowisko Ci wpoiło. A dla mnie seks z jedną osobą a miłość do drugiej to nie są pojęcia wykluczające się.
Zdajesz się mieć dysonans poznawczy bo to o czym mówię zbyt daleko odbiega od wartości którymi nasiaknelas. A wyobraź sobie, sytuacje w której kogoś bardzo kochasz, troszczysz się o niego, planujesz z nim spędzić życie bo jest świetnym partnerem. Chcesz dla niego jak najlepiej. Pragniesz mieć dzieci bo ten ktoś będzie świetnym ojcem. Dzielicie wspólne pasję, dogadujecie się po mistrzowsku. No po prostu kochasz go. Równocześnie Twoja wizja idealnego seksu odbiega w sposób nie do pogodzenia z wizją która ma Twój partner a seks jest dla Ciebie bardzo ważny. Tak wyszło. W obecnym dogmacie społecznym jesteście skazani na bycie nieszczęśliwy. W pierwszej opcji on bo go będziesz zdradzać a on tego nie będzie w stanie zaakceptować. W drugiej opcji Ty, bo szczęśliwy związek będzie okupiony tym że całe życie będziesz skazana na niesatysfakcjonujący seks. W trzeciej opcji oboje bo się rozstaniecie z powodu tej różnicy mimo to, że na każdej innej płaszczyźnie jest perfekt bo normy społeczne w nie dają wam szans na bycie szczęśliwym. Warto, skoro mamy tylko jedno życie?
@hvafaen no więc tak jak mówię. W sytuacji gdy kompromis jest niemożliwy - a wbrew pozorom w łóżku często ciężko o niego bo jedna osoba i tak musi mocno ograniczyć oczekiwania a druga zmusić się do czegoś na co nie ma ochoty - pozostaje Ci tylko odejść. Tak czy tak bedziesz nieszczęśliwa bo zostawiasz osobę która kochasz i druga osoba też będzie nieszczęśliwa bo została porzucona przez kogoś kogo kocha. Tylko dlatego, że życie łóżkowe było jedynym mankamentem całego związku. Pewnie żadne z was nie umrze. Ale być może oboje pozbawicie się osoby która kochacie z którą chcelibyscie spędzić całe życie. W każdym bądź razie wracając do meritum zdrada nie jest równoznaczna z tym czy się kogoś kocha czy nie. To może wiele o człowieku powiedzieć ale nic o tym czy go kocha czy nie.
Ja rozumiem co mówisz, przy czym wątpię by autorka weszła w zwiazek z zamiarem robienia czegoś za plecami chłopaka. Ba... Watpie by większość związków w których doszło do zdrady byla w sytuacji gdy ktoś wszedł w relacje by robić coś za plecami. Przeciez większość skoków w bok to nie jest efekt misternie uknutego planu tylko efekt chwili, nagłego przypływu emocji, pożądania, chęci przeżycia czegoś, poczucia emocji których się już długi czas nie czulo. To są często krótkotrwałe relacje o charakterze czysto emocjonalnym i erotycznym a nie uczuciowym. I podkreślam, nie oceniam teraz tego w żaden sposób etyczny czy moralny jako dobre czy złe. Po prostu opisuje zjawisko.
Feniks, ja się kiedyś muszę z Tobą piwa napić i porozmawiać. Zapraszam do Wrocka 😁
A ja marzę, by dzieci wreszcie wróciły do szkoły i przestały wypisywać takie wysrywy
Napisał etanolansmrodu który założył sobie 20 kont z których trolluje każdego dookoła i definitywnie ma jakieś problemy ze sobą.
Ciekawe że te trolle bazienki są z nią a te twoje przeciwko tobie.
bazienkę to aż miło poczytać. może i czasami daje rady z dupy ale promieniuje od niej jakaś dobra energia. za to tego wybryku natury nawet życzliwe trolle nie lubią bo wszystko i wszystkich hejtuje, jest opryskliwa i zawsze się doczepi o byle gówno.
W sumie to bardzo ciekawe spostrzeżenie. Trolle bazienki nieraz opisywały mądre i trafne przemyślenia. Zupełnie jakby nie były trollami. Trolle Hvafaen zachowują się bardziej jak pensjonariusze zakładu w Tworkach, które między ucieczką a pojmaniem zdążyły napisać parę komentarzy.
Żaden twój troll nigdy nie był za Tobą. Kogo ty chcesz oszukać?
A moje trolle zachowują się jak stado dzikich małpek w zoo. A nie, czekaj...
Trafne spostrzeżenie. Trolle bazienki są jakieś takie bardziej dojrzałe. A trolle Hvafean nie istnieją bo ona sama dla atencji robi te konta. Już raz miała jakąś wpadkę z multikontami.
A ja mam nadzieję droga Hvafean, że znajdziesz swoją ścieżkę w życiu. Bo te twoje 3000 komentarzy w 4 miesiące mówi samo za siebie :)
eh, jak zwykle. do niej to jak do ściany. gdy powiesz jej parę słów prawdy to się ulatnia. moim zdaniem szkoda czasu na tę palantkę. tyle jej się mówiło by przestała się tak zachowywać bo to nie jest miłe i jeszcze bardziej pogarsza jej wizerunek to ona ma to totalnie w dupie.
Ależ ona sama to zaczyna. Jej schemat działania to:
1. Odpowiedz na komentarz, najlepiej zaczepliwie
2. Gdy uzyskasz odpowiedź autora, zacznij pluć jadem
3. Gdy gównoburza się rozkręci, ulotnij się
Tak się dzieje kiedy Karyna wpada na Janusza, oby się tylko Seba nie dowiedział.
Szmata.
czyli co najmniej 1/3 osób dorosłych to szmaty...
Jakiś magnes? Jakiś magnes może nie wystarczyć za argument za zdradą
zrobilas zle, poniewaz zdradzilas swojego chlopaka
A ja marzę żeby wakacje się skończyły i nudzące się dzieci.
Czej, a ten gość to nie była przypadkiem anonimowa Umbrella? Wiek by się zgadzał, brzuszek też i też dyma co się nawinie.
Ale nie, to nie może być on. On potrzebuje kolegów do pomocy, żeby mu rozgrzewali drąga.
Boże, ale dziwka. Współczuję