Przyszła zima, jaką lubię, tj. pełna śniegu, mroźna, taka prawdziwa. Tzn. lubię, ale bardziej podziwiać ją przez okno niż stawić jej czoło. No tak, to moja największa zmora, jak pojawia się mróz, śnieg itp. Nie umiem chodzić po oblodzonym chodniku. Już tyle razy wywinęłam orła, dwa razy złamałam kość ogonową, raz zwichnęłam rękę, że teraz jak znajdę się na oblodzonej powierzchni, to wpadam w panikę. Z tego powodu idę baaaaardzo powoli, zgarbiona i bardziej szuram nogami, niż stawiam kroki. To wszystko powoduje, że trasa, którą zazwyczaj pokonuję pieszo w 5 minut, wydłuża się do 15. Czasem zdarza się, że jest bardzo ślisko i powierzchnia jest pod kątem, to potrafię stanąć i wtedy mam ochotę się rozpłakać nad własnym losem. Może mam pecha, ale nie widziałam, żeby ktoś w moim wieku tak chodził, ludzie zazwyczaj mnie wyprzedzają, a ja z zazdrością patrzę, jak pewnie pomykają. Najlepiej jak mam obok narzeczonego, bo wtedy łapię go za rękę albo pod ramię i jest mi lepiej.
Jeśli kiedyś spotkacie na ulicy taką łamagę, to być może ja. Pozdrawiam!
Dodaj anonimowe wyznanie
Dobre buty. Moja znajoma miała podobnie i pomogła jej terapia, bo to była część nerwicy (mówiąc bardzo ogólnie).
Pozdrawiam.... górskie buty, nakładki...phi! Moim rekordem jest gleba 10 razy na 800m. w nakładkach antypoślizgowych. Piona, pierdoło 🙃
tez tak mam jak kazdy krok konczy sie slizgiem
z tymi nieslizgajacymi sie butami tez bywa roznie
Kobietom hojnie obdarzonym przez naturę takie rzeczy się zdarzają.
Noś ze sobą piasek lub sól w woreczku i sobie posypuj na bieżąco.
Mogła by zostać Gaarą z pustyni :D
Kupujesz raki na buty. Ale nie te z ogromnymi kolcami i łańcuchami dla wyczynowców, ale takie "miejskie". Można kupić już od 20 zeta na allegro.
Wpisz sobie Antypoślizgowe Nakładki Rapeks, zobaczysz, o jaki typ nakładek mi chodzi.
Nie raki, tylko raczki. Raki są wysokogórskie, właśnie z dużymi, dwunastoma lub dziesięcioma zębami. Raczki mają drobne ząbki.
Nakładki gumowe z kolcami, o których piszę, również w wielu sklepach i na aukcjach allegro występują pod nazwą raki.
Górskie buty na vibramie.
Zgadzam się. Może też pomóc odpowiednia technika chodzenia (tak jak chodzą pingwiny, można sobie wygooglać obrazki "jak chodzić po lodzie")
Zima to jest ładna na zdjęciu, i kiedy się patrzy na nie latem :P
Sama się zastanawiałam wiele razy czemu niektórzy szurają nogami po lodzie - czy ich upadek nie boli?, Czy mi się te upadki podobają?
Stawiaj stopy z góry. Nie do przodu, że szurasz po nawierzchni tylko lekko nad powierzchnią i pionowo w dół postawić. Idealnie się tak chodzi, biegam tak na autobus jak mi się spieszy i jeszcze nie wywinęłam orła.
Ale rozwiązałaś moją zagadkę z tym szuraniem.
Może to śmieszne, ale oprócz właściwych butów polecam chodzić jak pingwiny z lekko pochyloną sylwetką do przodu. Przeniesiesz środek ciężkości tak, że będziesz stabilniejsza ;p