#IkBe6
Krótko potem w markecie pojawił się mop obrotowy za niecałe 50 zł! Ucieszona, że zaoszczędziłam tyle pieniędzy, pojechałam kupić wymarzony sprzęt, jak tylko pojawił się w sklepie!
Po dokonaniu zakupu od razu umyłam podłogę, ale zawiodłam się. Nie dość, że trzeba było używać dużo siły, by go wycisnąć, to mop zostawiał dużo wody i wcale nie był obrotowy! Przez cały rok niechętnie myłam podłogę, ponieważ zawsze robiłam to na boso, żeby nie zrobić śladów, a to kończyło się mokrymi skarpetkami...
Do czasu, aż przyszła do mnie siostra w trakcie gdy myłam podłogę i pokazała, jak go prawidłowo używać. Okazało się, że mop jest obrotowy, dobrze się wyciska i nie trzeba do tego siły. Wystarczyło naciskać dźwignię...
Nawiasem mówiąc to nie jedyna sytuacja, kiedy technika mnie zgubiła. A siostra do dzisiaj ma ubaw z moich męczarni z mopem.
Jak zwykle nie czepiam się, że wyznanie brzmi jak z ,,Chwili dla Ciebie”, tak teraz czytając cały czas wyobrażałam sobie zdjęcie Agnieszki z Inowrocławia zaraz obok tekstu. No brzmi jak ona! 😂
Coraz mniej osób czyta gazety, więc Aga przerzuciła się na pisanie historyjek w internecie!
A pod zdjęciem podpis ,,to ja" 😂
Śmiechom nie było końca
Hahaha właśnie to samo napisałam i dopiero teraz zobaczyłam Twój komentarz 😂
Jak przez rok mogłaś na to nie wpaść?
Mnie, oprócz oczywistego wstrętu do czytania instrukcji, bo "co? Ja nie dam rady?", zastanawia fakt kierunku mycia podłóg. Kwestia gustu w myciu, ale praktyka jednak pokazuje, że wygodniej jest myć, wycofując się. Tak samo jak sprząta się od góry, aby na końcu posprzątać to, co "uciekło" i grawitacyjnie znalazło się najniżej. Myjąc "do tyłu" nie musisz łazić po świeżo umytym. Poza tym dziwi mnie, mycie prawie "na sucho", skoro podłoga, zanim się ruszysz, zdąża już wyschnąć. Z mojego doświadczenia wynika, że jednak ciut więcej wilgoci nie zaszkodzi, a pomoże zebrać to, czego nie udało się posprzątać przed myciem. Zakładając, że jest jakieś sprzątanie przed myciem a nie rozmazywanie kurzu po kątach
Ale co, nie zauważyłaś że coś wystaje?
Nie mam na myśli nic niemiłego, ale mój 3 letni syn wie, jak się używa mopa...
Hejterow zmartwie ale mam w domu zywy przyklad pod postacia kobiety, ktora odwalila taki sam numer. Po kilku miesiacach od zakupu takiego mopa zobaczylem jak ona go uzywa. I pokazalem jej jak powinna go uzywac
Mamy tu jakiś zlot osób z deficytem intelektualnym? Czy może jakiś spot troglodytów?
Bo czytając dzisiejsze wyznania odnoszę takie wrażenie...
Oj tam że jak z Chwili dla Ciebie. Strasznie fajnie się to czytało.
Nie pomyślałaś, żeby oddać go do reklamacji, skoro rzekomo nie działał jak trzeba?
Trochę jak z Chwili dla Ciebie.
Ubaw po pachy.