#Ih09O

Mam siostrę, bliźniaczkę. Podobną, nie identyczną, chociaż pomyłki w identyfikacji która to która są częste.

Od ponad dwudziestu lat zawsze byłam tą drugą. Zaczęło się od dnia narodzin, ciągnęło się w życiu rodzinnym, w szkole, wśród znajomych. Byłam dodatkiem, gorszym, niechcianym i często odrzucanym. Zawsze porównywali mnie do starczej siostrzyczki twierdząc, że powinnam brać z niej przykład.
Irytację, niechęć i złość w takich sytuacjach przelewałam na nią, obwiniając ją za wszystko. Nasze relacje nie były więc zbyt bliskie, chociaż po przejściu na swoje i ograniczeniu kontaktów, zmianie środowisk ociepliły się. Na tyle się poprawiły, że kiedy nas obie życie postawiło przed ścianą i grunt się nam posypał (obie miałyśmy mieć w mniej więcej tym samym czasie kosztowną operację, u mnie szykowało się sporo wydatków i wisiała nade mną i partnerem wizja przeprowadzki do większego miasta, a siostra musiała znaleźć na szybko inne lokum), stwierdziliśmy we trójkę, że "spoko, zamieszkajmy razem. Będzie taniej, może się nie pozabijamy przy okazji.

Minęło kilka miesięcy, kryzysy mieliśmy za sobą, a narzeczony i siostra dogadują się świetnie. Tak świetnie, że dwa tygodnie temu po imprezie u znajomych, z której zerwałam się wcześniej, bo do pracy na 6, z rana zastał mnie uroczy widok ich dwojga, świecących nagimi dupami z pokoju siostry.
Nie budziłam ich, ostrożnie zamknęłam drzwi, wyszłam do pracy i odbębniłam swoje. Wróciłam, zastanawiając się, co mnie czeka w mieszkaniu. Przyznają się? Będą kłamać? Przemilczą sytuację licząc, że o niczym nie wiem?
Cóż, milczeli. Ja również.

Dzień później wzięłam wolne w pracy. W czasie, kiedy ich nie było, spakowałam rzeczy, zgarnęłam zwierzaki i z tobołkami pojechałam do rodzinnego domu. Rodzice nadal nie wiedzą, czemu z dnia na dzień zwaliłam im się na głowę.
Siostra i chłopak wydzwaniają i piszą. Nie mają chyba jednak odwagi zajść i spróbować pogadać.

Ja "rozmówiłam" się z nimi w liście, zostawionym razem z pierścionkiem zaręczynowym. Wypisałam wszystko, co chciałabym im wywrzeszczeć. Wolę to jednak załatwić na spokojnie, bez krzyków, awantur i łez. Prosiłam też, by nie rozpowiadali wokoło o tym epizodzie - zaraz by się rozeszło i zrobiło głośno na mieście.

Ciężko mi zapanować na emocjami, zawsze bałam się, że przejmą nade mną kontrolę i rozryczę się jak bóbr, więc je tłumiłam. Przez te dwa tygodnie płakałam tylko raz - w noc, kiedy wprowadziłam się do rodziców.
I jestem z siebie dumna - zachowałam zimna krew, nie popadłam w "depresję", nie użalam się nad sobą. Szukam aktualnie pracy poza miastem, rozglądam się za mieszkaniem, w którym będę mogła trzymać psiaki i gryzonie.
Wiem jedno - nie żałuję. Chociaż znowu zostałam zepchnięta na drugie miejsce.
AnonimowyAnonim333 Odpowiedz

Płacz to nie jest nic wstydliwego, tylko na swój sposób rozładowanie emocji. Uważam, że dla Twojego dobra psychicznego byłoby lepiej gdybyś te emocje jednak w jakiś sposób rozładowała, zamiast je tłumić. Bardzo Ci współczuję i trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia <3

Iamcunt

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać. I wtedy czuję, że uchodzi ze mnie złość.

Daminguska

Prawda. Kiedyś tłumiłam w sobie różne negatywne emocje, sprzed kilku miesięcy. Ale pewnego dnia nie było nikogo w domu oprócz mnie. Wtedy ryczałam na cały głos przez godzinę (dom jednorodzinny, wieś, nikt mnie nie słyszał). Czułam się po tym świetnie i o wiele lżej. Polecam.

kapelusz Odpowiedz

Nigdy nie pojmę zdrad z członkiem najbliższej rodziny. Co ma q głowie taki chłopak, co ma w głowie taka siostra?

NOTHING000

Siano?

glowawchmurach

@kapelusz
nooo i to jeszcze z blizniaczka... totalnie bezsensu. to tak jakby się spało z tą samą osobą 😂😂😂

Janinatwojastarsza

Może po pijaku się pomylił, a rano ogarnął, że to bliźniaczka xd

Niezywa Odpowiedz

Co za siostra nie dość, że całe życie w jej cieniu, to faceta też zabrała.

wichurka

@Niezywa gdyby facet był przyzwioty to niedałby się zabrać

Niezywa

Nie napisałam nic ze facet jest przyzwoity. Napisałam tylko o siostrze. Sam fakt że próbowała, a że facet dał się pociągnąć to już inna sprawa.

Owsiankozerca Odpowiedz

No coz, podziwiam i nie podziwiam. Podziwiam za opanowanie i zalatwienie sprawy. Nie podziwiam za spychanie sie znow na 3 miejsce, bo to juz nie drugie. Powiedzialabym kazdemu o tym co zrobili, zwlaszcza rodzicom w dzien przyjazdu. Jesli rodzice wzieliby strone siostry to sprawa jest jasna: szukam pracy, mieszkania i ucinam wszelki kontakt z taka rodzina, i z kazdym kto wzialby jej strone. Przestan robic z siebie ofiare, bo ludzie beda Cie tak traktowac i wykorzystywac. Wywalaj toksyczne osoby ze swojego zycia, a bedzie Ci lzej. Wiecej szacunku do samej siebie.

Kika1kika Odpowiedz

Bardzo Ci współczuję. Mam nadzieję że to co Cię spotkało przekujesz w coś lepszego. W pewnym sensie wyzwolilas się z toksycznej relacji z siostrą nie wspominając o dupku. Oby było tylko lepiej.

bazienka Odpowiedz

nie oddawalabym pierscionka, sprzedalabyym i przeznaczyla kase na cos fajnego dla siebie- wizyte w spa, wycieczke...

Franz1983 Odpowiedz

Facet ożenił się z jedną z sióstr bliźniaczek. I pyta go kumpel:
- Ty, one są identyczne. Jak je odróżniasz?
- A po co?

Znam to, ten i wieeele innych "bliźniaczych" kawałów. Tylko... Cóż, większość osób nie bierze pod uwagę, że takie sytuacje mogłyby mieć miejsce w ich życiu ;)
Ale nie ma to jak dobry żarcik na poprawę humoru.

Seven777 Odpowiedz

Życzę dużo siły i powodzenia. Oraz ogromnie podziwiam za opanowanie...

Czlowiek1212 Odpowiedz

Nie znasz mnie i ja Ciebie też nie. Ale jestem z Ciebie bardzo dumny! Spokało Cie coś bardzo przykrego, ale bardzo się ciesze, że to Ty jesteś górą. Bo według mnie jesteś! Jedna tylko rzecz. Nie bój się płakać jeśli ma to pomóc. Jeśli ma to być narzędzie do użalania się nad sobą to szkoda czasu, ale jeśli odzyskasz dzięki temu troche spokoju to warto ;)

Moonstone21 Odpowiedz

Dovrze się stało, choć to bolesne doświadczenie. Narzeczony pokazał swoją prawdziwą twarz, podlec jeden. Ale zaoszczędziło Ci to rozwodu dzielenia majątku itp. A siostra? No cóż.. los Ci ja wylosował na genowej ruletce, jesteście rodzina Ale jakie rację beda między Wami decydujesz Ty. I nie daj sobie wmówić że jesteś drugą i gorsza.

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie