#IgGhB

Mam 26 lat. Od 6 lat jestem w związku i od 3 lat staraliśmy się o dzidziusia. Historia typowa, nie udawało się. Najpierw z kalendarzem w ręku - klapa, podobno jak ktoś chce, to nie może więc olałam to - klapa. Wizyta u ginekologa - super wszystko, cierpliwości. I tak dalej wlokło się to przez 3 lata. 

Od jakiegoś czasu strasznie zaczęło się między nami psuć. Kłóciliśmy się o wszystko, aż zdecydowaliśmy się na "chwilową separację", żeby wszystko sobie przemyśleć. Dwa tygodnie temu znalazłam w domu stare testy ciążowe, tzn. sprzed 4 miesięcy kiedy to jeszcze z nadzieją czekałam na 2 kreski na teście. Jeden był nie użyty, więc tak ni stąd ni z owąd zrobiłam test i... wyszły 2 kreski. 

Nie wiem dlaczego, ale wszystko w życiu przytrafia mi się w najmniej oczekiwanym momencie. Czy to zajęcie myśli czym innym spowodowało, że jestem w stanie błogosławionym? Nie wiem, choć jestem najszczęśliwsza na świecie, mimo że dopiero teraz to się stało, gdy prawie rozeszliśmy się z chłopakiem.

PS. Zeszliśmy się i o dziwo jest tysiąc razy lepiej niż było wcześniej.
sawalua Odpowiedz

To tylko szczęścia życzyć i zdrowego bobaska ;)

julia333 Odpowiedz

Kłótnie wynikały z braku owych dwóch kresek i to rodziło kolejne i kolejne konflikty.
Dobrze, że się pogodziliście, dużo zdrowia dla dziecka i miłości dla Was.

Dla mnie to właśnie jest uosobieniem romantycznej historii. :)

fourrosen

Romantyczna historia? Gdyby nie było tych dwóch kresek to by się rozstali. Jak dla mnie dziecko nie powinno być jedynym powodem utrzymywania związku.

julia333

Różne frustracje sprawiają, że ludzie się kłócą i chcą rozstawać, po czasie rozumiejąc, że to wcale nie był taki ważny powód. Wiele par przechodzi kryzys, gdy starają się, ale nie mogą mieć dziecka z jakiegoś powodu. Grunt to pokonać kryzys.
Wolę takie historie, niż "poznaliśmy się, to był ten jedyny i jesteśmy razem do tej pory" Sram już takimi wyznaniami.

To mi się podoba, Tobie nie musi :)

Takasobiepotterka

Fourrosen, przecież autorka napisała, że jwst już ok, nie wiem, po co dopatrujesz się dziury w całym? :/

blablabla1 Odpowiedz

Miałam podobną sytuację do Twojej. Nasza córeczka ma już 3 miesiące, a my po prostu nie potrafimy się ze sobą dogadać, ciągle się kłócimy i nawet nie mamy dla siebie za wiele czasu. Jednak niczego nie żałuje, bo mam najwspanialszą córeczkę i Ona wynagradza mi wszystkie cierpienia.

Lalalalalala Odpowiedz

No to gratulacje ! :)

amen96 Odpowiedz

Mój kuzyn też miał sie brać rozwód po okolo 15 latach małżenstwa az okazało się , że ona jest w ciąży , zeszli się i jest dobrze :)

Vstorm Odpowiedz

Zdrowia życzę wam i dzieciakowi. :)

ps. Może się nie znam, ale dlaczego na kobietę w ciąży mówi się ze jest w stanie błogosławionym?

marion

Że niby Bóg ją pobłogosławił, takie stare określenie z czasów, kiedy ktoś w zajściu w ciążę lub nie dopatrywał się działań Boga, zamiast biologii. Że dzieci to błogosławieństwo i ukoronowanie małżeństwa itp. Teraz w moim odczuciu chodzi bardziej o to, że nosisz w sobie nowe życie, coś co powstało z 2 komórek, tzw. cud życia

cane

bo Bóg pobłogosławił daną kobietę dzieckiem... Innymi słowy określenie "stan błogosławiony" przypomina, że dziecko jest błogosławieństwem - największym celem i osiągnięciem w życiu kobiety.

Ps. A jak ktoś chce się kłócić, że są rzeczy ważniejsze od dziecka to wybaczcie, ale... zarówno z punktu widzenia katolickiego jak i przetrwania gatunku - rozmnażanie się i przekazywanie genów JEST najważniejszym celem ludzkości.

Licho

Ciąża jest znakiem błogosławieństwa bogów, dobrobytu, mnożenia się itp.

DaddysLilHarleyQuinn Odpowiedz

Cudowna historia, gratuluję :D

yellowZERG Odpowiedz

No nie wiem czy wiesz, ale testy ciążowe mogą się przeterminować a potem już nie działają.

BruneciaA99 Odpowiedz

czasami warto dłuuugo na coś czekać,a tym bardziej na takie małe wielkie szczęście:)

isska Odpowiedz

Dziękuję za to wyznanie!! Kimkolwiek jesteś dziękuję!!
Dałaś mi ogromne nadzieje !
Od półtora roku staramy się z kalendarzykiem w ręce. Oczywiście ginekolog mówi, że jest wszystko ok. Ale ja jednak traciłam nadzieje do dziś...

Anamara

isska, a Twój facet się badał? Nie rozumiem zwyczaju, ze zawsze tego, co "nie działa" szuka się w kobiecie, nawet, jeśli po badaniach i w ogóle okazuje się, że jest ona zdrowa. Facet też może mieć problemy, od małej ilości plemników, poprzez ich niesprawność aż po różne choroby.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie