#IXzbz

Mój znajomy ksiądz uczy w przedszkolu. Pewnego dnia prowadził normalnie zajęcia, ale jeden chłopczyk strasznie się wiercił, kręcił, no ogółem przeszkadzał innym w słuchaniu. Znajomy postawił dziecko do kąta... Wtedy inny chłopczyk podchodzi do niego i wywiązał się taki dialog:
- Dobrze, że go ksiądz w tym kącie postawił!
Znajomy ignoruje, no bo co miał mu odpowiedzieć? A chłopczyk kontynuuje:
- Dobrze, że go ksiądz w tym kącie postawił... ch*jowi się od rana zbierało!
zjemcikota Odpowiedz

Dzieciaki już tak mają. Zasłyszą gdzieś przekleństwo, nawet całkowicie przypadkiem i od razu wiedzą, że to słowo trzeba powtarzać w każdej możliwej okazji i przy jak największej grupie ludzi.:D

perseusz1917 Odpowiedz

nie wiem czy tylko ja to zauważyłem, ale teraz małe dzieci częściej przeklinają niż jeszcze parę lat temu

Andrzejuspokoj

W wieku pierwszej, drugiej podstawowki klnęłam jak szewc w domu chociaż w szkole byłam grzeczna :D

perseusz1917

ja mam 17 lat i nadal w domu nie przeklinam chyba że się naprawdę zdenerwuje

piegusek Odpowiedz

Swoją drogą fatalne podejście do małych dzieci :-(

Anneliese

Czyja wiem. Pracowałam w przedszkolu i nie widzę nic złego zarówno w postawieniu dziecka do kąta jak i w lekceważeniu nieistotnych (trochę zawistnych) komentarzy.
Nie ma złotego środka na zmagania z błędami wychowawczymi rodziców.

minionakolokwialnosc

Prawdę mówiąc to chętnie wróciłabym do starych czasów. Dziecko dostało porządne lanie i mu się odechciewało mówić i robić takich rzeczy. Takie jest moje zdanie na ten temat. A Wy sobie wychowujcie te dzieci, niech więzienia się zapełniają i niech dalej większość tych bachorów Was bije wyzywa.

Dodaj anonimowe wyznanie