#IXLfN

Kiedy byłam dużo młodsza, nie pamiętam dokładnie, ile miałam wtedy lat, około 8, 9, może 10, pierwszy raz znalazłam kasetę z filmem dla dorosłych (to były początki internetu, więc naprawdę garstka osób go miała, a jedyny sposób na oglądanie tego typu filmów to kasety lub gazetki). Kasetę znalazłam przez przypadek, kiedy podczas zabawy pod nieobecność rodziców wygrzebałam ją z ich szafki. Jako ciekawa dziewczynka oczywiście ją włączyłam. 
Po obejrzeniu CAŁEJ kasety wpadłam na pomysł, że też chcę być jak ta pani. Wyciągnęłam mały aparat cyfrowy (taki, na którym można już było nagrywać, ale nie było dźwięku) i postanowiłam nagrać siebie nago. Kiedy już znudziła mi się zabawa, postanowiłam ukryć ślady. I tu się pojawił problem. Aparat, którym nagrywałam, albo nie miał możliwości usunięcia filmu, albo jako dziecko nie umiałam tego zrobić. Spanikowałam. Wolę nie myśleć, co by się stało, gdyby rodzice zobaczyli film z małą gołą mną, która się dotyka jak pani z kasety na własnym aparacie. Wyrzuciłam aparat przez okno. Tak... Wyrzuciłam go z 5 piętra z nadzieją, że się rozwali. 
Rozwalił się.
Rodzicom powiedziałam, że wypadł mi przez przypadek, kiedy robiłam zdjęcia przez okno. Nie wiem, czy uwierzyli. Nigdy nikomu o tym nie powiedziałam.
Myszcz Odpowiedz

Dobry materiał na film - kaseta upada tak nieszczęśliwie kolesiowi na głowę, że ginie na miejscu. Policja badając okoliczności trafia na film. Zmarły okazuje się pedofilem - w jego domu znajdują całą kolekcję podobnych kaset. Rodzice zostają oskarżeni o współudział... :^

Dodaj anonimowe wyznanie