#JlLjQ
Niestety o wszystkim dowiedziałam się w sposób, o którym wolałabym zapomnieć, a jednak nie mogę.
Kiedy byliśmy jeszcze na etapie jedynie zabaw oraInych, mój facet po skończeniu, zamiast się wytrzeć chusteczkami, które mu dałam, wytarł się w... pościel, pod którą spaliśmy. Jeszcze wtedy jakoś to olałam. Pomyślałam, że może po prostu się zapomniał.
Jednak kilka dni później już nie miałam złudzeń. Podczas kolejnej zabawy oraInej poczułam w ustach dziwny posmak. Powiedziałam mu o tym, na co on z uśmiechem odparł, że to pewnie dlatego, że przed chwilą sikał... Myślałam, że sobie żartuje, ale jednak nie żartował. Poczułam się, jakbym dostała w twarz. Facet był takim brudasem, że nie potrafił umyć się po sikaniu, wiedząc, do czego może między nami dojść. Spakowałam swoje rzeczy, powiedziałam mu, żeby sobie znalazł syfiarę taką jak on i w środku nocy poszłam na dworzec. Mieliśmy wtedy 23 lata. Minęły kolejne 3, a ja dalej nie mogę przemóc się do tego rodzaju intymności.
Panowie, umycie się przed nocą ze swoją partnerką nie boli, a zapewni to komfort psychiczny i jej, i wam.
Wg mnie zdecyduwana większość mężczyzn/chłopców nie myje pytonga po oddaniu moczu, na pewno nie po każdym.
Jeżeli obciąga naplętek i strzepnie stosownie, to higiena jest względnie zachowana.
Niemniej higiena przed seksem jest konieczna. Z w porodów i komfortu, i zdrowia.
Jak można robić coś tak obrzydliwego
Jakbyś sama chapnęła to może by był jakiś pożytek :)
Jakbym widziała siebie parę lat temu. Też dałam się zmanipulować takiemu brudasowi, mówił że mnie kocha i obiecywał, że się zmieni
a potem się obudziłeś i zobaczyłeś, że to twój wacek tak smierdzi
Nie, ja jestem cispłciową kobietą
Nie, ty jesteś piwniczakiem, fanem dsm.
Nie obchodzi mnie kim jesteś