#IX5a2
Już na początku zacząłem to dostrzegać, ale wtedy nie chciałem jej pochopnie oceniać i myślałem, że jest tylko oszczędna. Było to błędne myślenie. Nie dociera do mnie jak kobieta zarabiająca 7 tyś zł i mieszkająca z rodzicami może oszczędzać na dosłownie wszystkim. Zabrałem ją nad nasze polskie morze i ona najchętniej żywiłaby się konserwami z biedronki i to najlepiej żebym jeszcze ja je kupił.
Oboje nie zarabiamy źle, a to są wakacje i fajnie jest spędzić je lepiej niż dzień powszedni. Umówiliśmy się, że raz stawiam ja, raz ona, to przy płaceniu rachunku słyszę "zapomniałam portfela", pani z obsługi: "można płacić blikiem". Ona: "nie wiem jak to się robi".
I tym sposobem cały pierwszy dzień impreza za moje. Nie dała 3 zł za toaletę, wolała pójść w krzaki, wiec ja jej dałem i uwaga, ona była zadowolona! W każdym miejscu było jej drogo.
Kiedy drugiego dnia już miała portfel, zabrała mnie na kebaba na posiłek i widziałem żal w jej oczach, że chce jeszcze piwo, i jakież było moje zdziwienie, kiedy wzięła mi małe. Ciężko do mnie docierało na kogo trafiłem. Nie kupiła mieszkania na kredyt, stwierdziła, że brak jej odwagi, a ja między wierszami czytam, że przecież trzeba je utrzymać i zapłacić ratę kredytu, wiec mieszka z rodzicami i chwali się, że za nic nie płaci, nawet mama jej gotuje.
Dziewczyna niebrzydka, ale ubierała się po taniości i ciągle w to samo, moja pierwsza myśl, że ma te ciuchy z lumpeksu z lat 90, ale myślę sobie nie będę jej oceniał po ubraniach, dobrze mi się z nią rozmawia i chcę ją poznać. Wszystko bym zrozumiał jakby zarabiała 2 tyś zł i musiała się sama utrzymać.
Mieliśmy wykupione 2 noce, po pierwszej już wiedziałem, że czas to kończyć. Doszło do mnie wtedy dlaczego wolała spędzać czas ze mną w moim mieszkaniu, lub gdzieś w plenerze na spacerach. Wyjście do ludzi na miasto kosztuje.
Cała podróż kosztowała mnie około 1400 zł, ona nie wydała na nas nawet 50 zł. Szokował mnie jej brak wstydu, przecież ona na pewno zdawała sobie sprawę, że ja to widzę. Nie będę pełnił funkcji bankomatu i szukam kobiety partnerki, a nie kobiety utrzymanki.
Myślałem, że takie kobiety spotyka się jedynie w opowiadaniach i dziwnych historiach, ale one naprawdę istnieją.
twój sprzeciw wobec bycia wykorzystywanym jest w pełni zasadny. ciekawi mnie jednak, skąd taka postawa u tej dziewczyny, bo chyba nie do końca przypomina typową naciągaczkę. (nie mam zamiaru jej bronić!) mam na myśli to, że i na siebie stara się wydawać jak najmniej. laski poszukujące kogoś, kto by je utrzymywał, raczej nie mają problemu z kupowaniem sobie ubrań czy akcesoriów, gdy akurat nie ma pod ręką kogoś, kto zrobi to za nie. wygląda to jak jakaś głębsza sprawa.
Nie wiem skąd u niej taka polityka życiowa, ale było to przerażające i zadziwiające jednocześnie. Nie powiedziałem jej prawdy dlaczego kończę, może zrobiłem źle i powinienem był powiedzieć. Było minęło, za to doświadczenia zostały.
dla niej pewnie lepiej by było, gdyby się dowiedziała, jak to wygląda, i może spróbowała coś zmienić. ale skoro nie od ciebie to pewnie od kogoś innego w końcu usłyszała lub usłyszy parę gorzkich słów.
@flaganapomniku zdecydowanie się zgadzam
Czyżby jakiś eksperyment, co społeczeństwo sądzi o skąpstwie? Najpierw wyznanie o dziewczynie której chłopaki nie chce kupować prezentów, a teraz podobną ale odwrócona sytuacja
200 osób na anonimowych głosem społeczeństwa, haha. Ta jasne. Szukanie we wszystkim teorii spiskowych to pierwszy objaw schizofrenii. Ogarnij się.
Jakich teorii spiskowych? Jakiej schizofrenii? Po prostu nie wierzę w prawdziwość niektórych wyznań, zwłaszcza tych, które wyglądają jakby jakiś nastolatek albo student socjologii się nudził i przeprowadzał swoje prywatne, małe badania. To są przecież anonimowe. Każdy może napisać co mu tylko do głowy przyjdzie. Wiara we wszystko co się tutaj przeczyta, to dopiero powód do niepokoju.
Zarabiając 7000 na rękę licząc to daje 84 tysiące rocznie. Przy takim skąpstwie odliczę 4 000 na utrzymanie. 80 000 rocznie w kieszeni. Mieszkanie to ona za gotówkę mogła kupić....
moze wlasnie temu to mialo sluzyc ;p
ale potem pewnie tez by mieszkala u rodzicow, mieszkanie na wynajem, doszlyby jakies 2 tysie do miesiecznego budzetu, a dziewcze chyba do smierci by u rodzicow siedzialo na garnuszku
4000 to by jej chyba na kwartał starczyły ;)
nata
Nie płaci rachunków, za jedzenie, ciuchy bardzo rzadko i nie nowe. Na co miałaby tyle wydać?
Lubię się dokładać. Mam faceta, który jest znacznie bogatszy ode mnie- nie ma co się oszukiwać. Czasem gdzieś jedziemy, często to on płaci więcej, ale ja zawsze płacę tyle, ile mogę. Kiedy naprawdę nie stać mnie w ogóle na jakiś wyjazd, staram się, żeby ten wyjazd przełożyć, żebym miała jakieś pieniądze. On często nie chce ode mnie pieniędzy, ale ja tak zwyczajnie nie potrafię. On wychodzi z inicjatywą, że chce po prostu ze mną gdzieś wyjechać, a moje pieniądze nie grają roli, często mi mówi, że sam zapłaci, ale ja nie chcę, żeby płacił dosłownie za wszystko- za paliwo, nocleg i ogólne utrzymanie. Dlatego staram się dać chociaż tyle, ile mogę. Najlepiej, żeby to była kwota chociaż bliska połowie. On zapłaci za nocleg i wyżywienie, to ja zapłacę chociaż za desery, jakieś pierdoły w międzyczasie, jakieś piwo wieczorem w knajpie czy pamiątki lub inne lody. Ale to ja i jestem pewna, że jest mnóstwo takich kobiet, które nawet jeśli zapłacą mniej, to jednak coś zapłacą i same wychodzą z inicjatywą zapłacenia za coś. Dlatego, Autorze, kobiety są naprawdę różne i jestem pewna, że kiedyś trafisz na normalną kobietę, która nawet, jeśli nie będzie bogata, to będzie skłonna dać chociaż tyle ile jest w stanie. Która nie będzie Cię wykorzystywać.
Wasza relacja jest po prostu zdrowa. :)
tez tak robie, zawsze staralam sie zaplacic choc co ktores wyjscie
Współczuję Ci z calego serca. Kiedys umawialam sie z takim facetem. W dzien kobiet nawet tulipana za 2 zł mi nie kupil, choc ode mnie dostał prezent na Walentynki ( moze nie hiper drogi ale od serca) oczywiscie z wyrzutem kupil mi pocztówkę i dopisal przy mnie "wesolych walentynek 🤦♀️. Nie wspomne o wyjsciach na miasto, to samo, wolal siedziec w chalupie, bo kawa taka droga, bo pierogi w biedrze taniej to se odgrzejemy. Wytrzymalam 2 miesiące, tak nie powinno być, ze tylko ja stawiam (bo go zapraszam) a on robi mi we wlasnej kawalerce lure z biedry ☹️
Być może u tej dziewczyny w domu się nie przelewało i żyła kiedyś bardzo skromnie, dlatego teraz nie potrafi wydawać pieniędzy, mimo że je ma.
jak sie nie przelewalo, to nie musiala zarabiajac 2 srednie krajowe objadac rodzicow
@NiebieskaModliszka Przelewał czy nie przelewało ale tu chodzi o brak kultury bo ona ewidentnie go wykorzystywała.
Jej zachowanie było niestosowne, co nie podlega dyskusji. Zastanowiłam się po prostu nad tym, czy wynika ono z bycia zwyczajną sknerą, czy może coś innego jeszcze miało na to wpływ. Bo ciężko sobie wyobrazić, że ktoś tak się może zachować wobec drugiej osoby.
Też myślę że tak mogło być, jakieś doświadczenia z przeszłości kiedy z pieniędzmi było bardzo cienko i trzeba było oszczędzać na wszystkim.
tez nie wiem jak sie ogarnia blik, nie mam smartfona ;)
i 3 zl za kibel wydaje mi sie za drogo
trzeba ja bylo w takim razie zostawic w tej knajpie i niech dziewczyna kombinuje
oszczednosc swoja droga, ale pasozytnictwa to ja nie lubie
Serio nie masz smartfona? :O
O maskara,laska ma ewidentny problem z wydawaniem kasy. Albo taka okuta albo chytra...ale co z tą kasą robi... 🤔
Masakryczna ta laska
Skąd się biorą tacy ludzie
A może ta dziewczyna tyle nie zarabia? może Cię oszukiwała z finansami.Przypadlosc ludzi którzy zarabiają więcej niż minimalna krajowa jest taka,że im ma się więcej pieniędzy tym czlowiek mniej się ze wszystkim ogranicza i kupuje sobie to co chce .Gdyby ta dziewczyna była faktycznie skąpa i miała bzika na punkcie oszczędzania to zapewne też by Ci mówiła,że to co kupujesz jest drogie itp .Mi sie po prostu wydaje,że może chciała Tobie zaimponować i stąd też się chwaliła,że zarabia 7 tys na miesiąc
Bądź zarabiała ale przez błędy młodości spłacała zadłużenie. Też mi się wydaje, że to nie koniecznie wygląda jak skąpstwo:/