Od kilku dni cierpiałem na dziwne schorzenie, a mianowicie miałem wrażenie, że moja kupa pachnie fiołkami. Sytuacji nie poprawiał fakt, iż w łazience nie mamy żadnego odświeżacza powietrza, który mógłby mieć taki zapach. Dzisiaj nareszcie znalazłem rozwiązanie mojego problemu... podcierałem się zapachowym papierem toaletowym!
Dodaj anonimowe wyznanie
Substancją odpowiedzialną za zapach fekaliów jest skatol. W dużych stężeniach ma nieprzyjemny, dobrze wszystkim znany zapach. W małych ilościach pachnie fiołkami. Dodaje się go do perfum.
O woah :0
To był papier dla kobiet używany po oddaniu moczu.
Masz na mysli, po uzyciu odlozony na szafke?
Zaiste odkrywcza historia.
Przed podtarciem trzeba wziąść papier toaletowy i wtedy autor wyznania nie poczuł jego zapachu? Nie chce mi się w to wierzyć...
Jest się tu czym chwalić?
To jeszcze nic, kiedys trafilem na papier toaletowy o zapachu owocowym (zapach podobny do tych stosowanych w przemysle spozywczym) xD
Nie polecam, i to ewidentnie nie tylko moja opinia, bo ewidentnie sie nie sprzedawal nawet pomimo masakrycznie niskiej/obnizonej ceny (produkt klasy premium)...