#IM62v

Po przepracowaniu jakiegoś czasu w sieciowej kawiarni poszedłem do pracy do super kawiarni na warszawskim Nowym Świecie. Zostałem przetrenowany i sprawdzony przez naczelnego baristę i tak pracowałem.

Jednak w sieciowej kawiarni nie było tak wymyślnych koktajli kawowych jak w moim nowym miejscu pracy. Pewnego dnia ktoś zamówił kawę bosmańską. W menu było napisane po prostu że jest to rum, więc niewiele myśląc poprosiłem kelnerkę o 100 rumu i dolałem ją do kawy. Jednak później dowiedziałem się, że powinienem był dodać tylko syrop o smaku rumu.

Nikt się nie skarżył, ale do dziś mam wyrzuty sumienia, co jeżeli ktoś np. wracał samochodem lub był członkiem AA. I walnął sobie moją kawkę bosmańską na rozbudzenie :)
esmeralda22 Odpowiedz

Chciałeś dobrze :)

zxcv Odpowiedz

Ciekawe co klientowi się stało

Dodaj anonimowe wyznanie