Zapytałam kiedyś mojego faceta, po czym by mnie poznał jakby nie widział mojej twarzy, czy po jakimś znaku szczególnym, czy czymś innym.
A co na to mój facet?
- Kochanie, znam przebieg twoich rozstępów na tyłku na pamięć, po tym bym cię poznał.
I śmiać się czy płakać?
Dodaj anonimowe wyznanie
Płacz śmiejąc się :D Ja często tak robie :D
Ja też :D A mąż nie ma pojęcia co się dzieje i czy mnie pocieszać, czy lepiej(i bezpieczniej)uciekać :P
Śmiechopłacz :D
Polecam!
śmiać! :)
Bo śmiech to zdrowie :)
Rozstępy niczym linie papilarne :D
Jeśli nigdy wcześniej nie dał ci odczuć, że tego nie akceptuje lub brzydzi go to, to zdecydowanie podejść z dystansem i się śmiać, dla mnie to urocze :) ja mam całe plecy w ciemnych bliznach po trądziku a mój chłopak mówi że jestem jego lamparciątkiem :)
Zapytałam się swojego chłopaka o to samo...
Opowiedział, że by mnie poznał PO UBRANIU.
Facepalm
Dlaczego minusujecie odpowiedzi, w których pisze, że lepiej się śmiać? Przecież nie ma co płakać. 😡
Jaki romantyk z niego :)
to tak ci miło nawet powiedział xd <3
Im mniej smutku tym lepiej :D
Hahaha fajny masz znak szczególny