#IGQH0
Mój pierwszy mąż zostawił mnie, bo nie chciałam dać mu dziecka. Od wszystkich ciągle słyszę, że powinnam mieć dzieci, a gdy mówię, że nie chcę, zostaję wyzwana od najgorszych kobiet i od razu słyszę, że niektóre kobiety oddałyby wszystko za dziecko, a ja, wielka pani prezes, wolę prestiż i zgrabne ciało niż dzieciaka.
Mój obecny mąż też nie chce potomstwa i jest nam razem dobrze. Oczywiście jesteśmy ciągle oczerniani i musimy słuchać, jak bardzo nasze życie jest puste bez dziecka.
Nie jest puste! Jest takie, jakie chcieliśmy mieć. Obrzydza mnie poród, ciąża czy karmienie piersią. Nie podniecam się zdjęciami obślinionych dzieci koleżanek. Po prostu nie każda kobieta jest stworzona do bycia matką i należy to uszanować.
Sama jestem matką, a doskonale Cię rozumiem! Matka to tylko jedna z ewentualnych ról, jakie może pełnić kobieta. I nikt nie ma żadnego prawa dewaluować kobiety za niechęć pełnienia tej roli! Koniec, kropka. Żyjmy i dawajmy żyć innym.
Przywracasz mi wiarę w kobiety :), bo najczęściej spotykam nawiedzone mamuśki, które jakby mogły, to by innej do macicy zapłodnioną komórkę jajową wepchnęły, byleby tylko inne też miały dzieci :D.
Robią te kobiety czarny PR innym matkom, a przecież jest to rola bardzo potrzebna i zasługująca na wielki szacunek! I ja, mimo niechęci do posiadania dzieci, przecież bardzo szanuję kobiety, które decydują się urodzić dziecko.
Szacunek dla wszystkich! Piąteczka :)
Ty tam wracaj do garów
Czytając ten komentarz przypomniał mi się suchar:
Co robi kobieta oglądając pustą kartkę?
- Czyta swoje prawa
Nie rozumiem dlaczego ludzi tak bardzo obchodzą decyzje innych.
Bo to "obowiązek" każdego Polaka, dopilnować żeby miał kto zarabiać na jego emeryturę ;)
Bo zazdroszczą kariery i wygodnego życia.
Bo nie mają własnego życia.
Chcą żeby gatunek przetrwał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak powiedziała Jennifer Aniston: "Jesteśmy spełnione z albo bez partnera, z albo bez dziecka. Decydujemy za swoje ciała i to jest piękne. Ta decyzja jest nasza i tylko nasza. Podejmijmy ją za siebie i za młode kobiety, które biorą z nas przykład. Podejmijmy ją świadomie. Nie musimy być matkami i żonami, by być kompletne. Zdefiniujmy na swój sposób 'i żyli długo i szczęśliwie'"
Lepiej nie mieć dziecka niż je mieć i nie kochać :)
Dokładnie i autorka powinna tak powiedzieć rodzinie. Pewnie by mówili że jak urodzi to pokocha ale dziecko to nie zabawka, jeśli jej się jednak nie zmieni to dziecko by było nieszczęśliwe. Ehh ludzie mają nudne życie że muszą się interesować czyimś
Dokładnie! Mam to samo - choć panią prezes nie jestem:) - i wkurza nie ta nagonka,aż wyjechałam z kraju, z dala od rodzinki. A ten argument, że inne kobiety oddałyby wszystko za dziecko? No i co ja mam z tym zrobić? Jak niby moja ewentualna ciąża takim kobietom pomoże? Rany,jak ja mam dość słuchania tego!
Autorka raczej też nie jest prezesem. To ma wywolać gównoburzę
@SpacMiSieChce, nawet jeśli nie jest, to może chodzić o kierownicze stanowisko. Bo dla kierowniczego stanowiska więcej poświęcasz, niż gdy jesteś szeregowym pracownikiem (w pewien sposób).
Mnie na przykład ogólnie denerwują ludzie używający argumentu "inne kobiety oddałyby wszystko za dziecko", ale też w innych aspektach, w nieco zmienionej wersji. Dziecko nie chce jeść? "Jedz, bo dzieci w Afryce nie mają co jeść!". Czy to dziecko im w tym pomoże? Nie sądzę. Ktoś ma depresję? "Inni mają gorzej! Nie mają kończyn, pożywienia!". Dobrze, ale czy to oznacza, że osoba dzięki temu przestanie mieć depresję, a kiedy przestanie to tamci będą mieć jedzenie lub odrośnie im kończyna? NIE.
Chciałabym żeby ludzie przestali używać argumentu "INNI COŚ TAM", bo to już przechodzi wszelkie pojęcie.
@Difenyloalanina dokładnie. Nie ma nic gorszego niż tego typu "argumenty"
Dokładnie! Też nie lubię dzieci. Na razie, mając 20 lat, nie zastanawiam się czy kiedyś będę chciała mieć swoje ale nadal pozostaje fakt, że ich nie lubię!
Być może będziesz jedną z tych dziwnych matek, co to swoje dzieci uwielbiają, a innych nie znoszą.
Być może. Naprawdę obecnie nie jestem w stanie tego stwierdzić ;)
Jestem jedną z tych matek co to swoje kocha, ale innych nie znosi. xD Nie potrafię tego zrozumieć, ale krew mnie zalewa kiedy zostaje na pięc minut z dziećmi swojej szwagierki. xd
Też jestem jedną z tych co swojego syna uwielbiam, a innych już nie trawię. Jeszcze dwóch siostrzenicy jest blisko mojego serca ale reszta... Zwłaszcza obce. No krew mnie zalewa jak się zachowują i wogóle. Trudno.
"siostrzeńców" autokorekta wrrrrrrrr
Lepiej nie być matką wcale niż mimo własnej woli stać się nią i być złą matką
Swoją drogą ciekawe, że większość takich presji społecznych tyczy się kobiet.
Ja również nie mam zamiaru mieć dzieci. Mam inne plany na życie :-)
Myślę że mimo wszystko facetom jest trochę łatwiej. Albo po prostu kobiety i mężczyźni mają presję położona na różne aspekty zycia
W sumie teraz kobieta, która nie pracuje,a jest na utrzymaniu męża, też nie ma łatwo. "Bo ma możliwość pracy, to powinna korzystać"
Twoje życie - Twoja sprawa. Ludzie powinno uszanować Twoja decyzję.
Twoje życie, twoje decyzje. Nie każdy ma powołanie do rodzicielstwa.