#IFxMv
Wiem, że może wydawać się to błahe i głupie. Jednak uwierzcie mi, źle się z nim czuję. Wiem, że nie mogę zmienić, bo nie mam poważnych powodów na tyle, bym mogła faktycznie je zmienić.
Na razie zawsze, gdy się przedstawiam znajomym, to mówię, by nazywali mnie imieniem, z którym czuję się lepiej. Jednak czasami słucham swojego prawdziwego imienia i czuję się źle. Próbowałam to zignorować, ale to wraca. Ta niechęć do swojego imienia, mimo że inni mówią, że jest śliczne. Dla mnie to porażka, bo taką nadałam mu cechę przez przeszłość? Nie wiem czy rozumiecie, ale coś w tym guście.
Możesz zmienić. Wbrew pozorom jest to proste i wcale nie trzeba się mocno gimnastykować, żeby to zrobić. Znam dwie osoby, które to zrobiły i wierz mi, że ich powody wcale nie były bardzo poważne.
Zawsze możesz zmienić imię urzędowo.
To bardzo normalne- ja nie znoszę zdrobnienia swojego imienia, bo właśnie kojarzy mi się z naiwną idiotką, którą byłam 10 lat temu. Przedstawiam się pełnym imieniem (które swoją drogą jest 100 razy ładniejsze od zdrobnienia) i po sprawie.
Też nie lubię swojego zdrobnienia. Pełne imię jest ładne, ale zdrobnienie obleśne, wg mnie, chociaż inni mówią, że jest urocze.
Mi się zdrabnia nie mojego imienia kojarzy tylko z przychodzeniem do mnie po prośbie. Na co dzień dla wszystkich jestem dajmy na to Daria, ale jak już ktoś chce się"przypodobać", to leci Darunia w pakiecie do wniosku o idealnie za kogoś roboty albo rozwiązanie problemu, gdy myślenie boli :/
"Wiem, że nie mogę zmienić, bo nie mam poważnych powodów na tyle, bym mogła faktycznie je zmienić" o ile dobrze kojarzę to imię można zmienić bez powodu, a to o czym piszesz dotyczy nazwiska. Możesz też przedstawiać się drugim imieniem (jeśli je masz), z tym też się spotkałam.
Zawsze trzeba podać uzasadnienie, ale jak wspomniałam w innym komentarzu raczej nie robią z tym problemów (jedna znajoma zmieniała imię, a druga nazwisko).
Polecam może wybrać się do psychologa
Serio? Bo się komuś własne imię nie podoba? XD
Wolalabym zmienić imię. Nie macie pojęcie tak naprawdę, dlaczego konkretnie nie podoba jej się to imię, w wyznaniu padło tylko, że kojarzy się z "niezdarnoscia"... Na pewno już pędzi leci do psychologa z tego powodu.
Jako osoba, która przerobiła już swoją przeszłość na terapii- to nie jest tak, że po terapii nie miłe wspomnienia stają się naturalne. Dalej są nie miłe, tylko przestają wpływać na życie.
Np. jeśli wyzywali cię w szkole, uczysz się, że tak i tak możesz reagować, jesteś ważna itp. a nie uczą, że oplucie to nic smutnego.
A częścią tej przeszłości jest "niezdarność" Właśnie. I nie koleś.
mozna i zmienic i poradzic sobie z trauma :)
Ja nie cierpię swojego imienia, oprócz oficjalnych wystąpień i przymusu przedstawiania się, podaje mój pseudonim i po sprawie :) nikt nie ma problemu tak do mnie mówić.
A jaki masz pseudonim?
Mój pseudonim to zdrobnienia imienia zaczynające się na tą samą literę, podobnego imienia
Też nie lubię swojego imienia... Wszyscy znajomi mówią mi po nazwisku i to jest ok. Wiadomo nowym osobą przedstawiam się jako Katarzyna, bo Kasi, Kasiu, Kasieńko nie cierpię... Brzmi tak irracjonalnie głupio dla mnie 🙈
Nie rozumiem. Całkiem dobrze piszesz jak na uczennicę podstawówki.
Wystarczy, że podasz jako powód, że w twojej rodzinie jest osoba z takim samym imieniem i nazwiskiem i was mylą. Powinno przejść
Zmień