#IEUcW

Jestem farmaceutką. Pewnego, dość ruchliwego zresztą, dnia stałam przy okienku w mojej aptece, zmęczona całym dniem pracy. Nagle do apteki wchodzi jegomość, lat na oko 40, lekko zagubionym wzrokiem odnajduje moje spojrzenie i biegiem rzuca się w stronę okienka.
- Dzień dobry! Poproszę szampon X.
- Oczywiście. Czarny czy siwy?
Wytłumaczyłam, że różne kolory oznaczają szampony o różnym działaniu, że szary jest na siwienie, czarny na wypadanie i tak dalej. Pytam, co dokładnie się dzieje, a tu ogólna konsternacja, strach w oczach. Zmieszany gość odchodzi na bok, kolejka się przesuwa. Mija moment i słyszę jak klient zestresowany szepcze w telefon:
- Kochanie, ja łysiałem czy siwiałem?

Musiałam wyjść na zaplecze, bo popłakałam się ze śmiechu. :)
GravityFalls Odpowiedz

Który raz to już okrąża internet?

agata417

A mówi coś wam napis, że było dodane dawno temu?

Caldas Odpowiedz

Mógł po prostu przejechać sobie ręką po głowie - są włosy tzn. że siwieje, nie ma - łysieje. Prosta sprawa. A poza tym chyba każdy ma w domu lustro i chyba każdy raz na jakiś czas się w nim przegląda i powinien wiedzieć jakie ma problemy.

Hatari

A może siwiał i łysiał na raz, kto dylemat..

Backwards Odpowiedz

dawno nie dawno mnie wkurza, że faceci potrafią być tak nieogarnięci. Nie wiedzieć co się Tobie dzieje;/

diq1

Myślę, że jemu to ani trochę nie przeszkadzało, tylko żona się uparła, że ma coś z tym zrobić, więc polazl do tej apteki, żeby mieć święty spokój.

Awtroil Odpowiedz

Na łysienie to raczej pasta polerska, a nie szampon.

Dodaj anonimowe wyznanie