Mam na imię Hania i jak pewnie wszyscy wiecie moja imienniczka Hanna Mostowiak zginęła w kartonach. Ostatnio wybrałam się ze znajomymi do najpopularniejszego sklepu w naszym pięknym kraju, czyli do Biedronki. Nieświadoma czyhającego niebezpieczeństwa zastanawiałam się co by tu kupić. Przechodząc obok warzyw nie zwróciłam uwagi na stojące tam kartony. Ale one na mnie tak. Cała wieża kartonów runęła na mnie. Znajomi aż płakali ze śmiechu i mówili, że przeznaczenie mnie dopadło. Tak, dzięki wam scenarzyści z "M jak miłość", mogłam się domyślić co mnie może spotkać. Ale na szczęście mam się dobrze, nie zginęłam, a z tamtego dnia pozostała mi tylko ksywka "Mostowiak".
Dodaj anonimowe wyznanie
suchar dnia: jak sie smieja kartony?
-hahahanka :P
Hahaha wygrałeś. Xd
-Puk puk, kto tam?
-Hanka?
-Pudło!
Ulubiony kanał Hanki Mostowiak?
-Cartoon Network!
nie martw się :) może znajdziesz swego Marka :3?
Hahaha, uśmiałam się, wyobrażając sobie ciebie w tych kartonach :D
Dziękuję za wszystkie śmieszne komentarze, płacze już XDD ??
Suchar dnia: Czemu Hanka zgineła?
Bo spudłowała
HAHAHAHAHHAHAHHAHAHAHANKA!
A mogły zabić :P
W stanach mogłabyś pozwać scenarzyste.
.