#I03Oa
Kiedyś jednak wyobraziłem sobie, że mogę przenosić „duszyczki” tych przedmiotów do innych, dłużej będących ze mną, lub tych samych nowszych. W ten sposób będą nas wiązały te same wspólne chwile i wspomnienia!
Kiedy tak teraz o tym sobie przypomniałem, myślę sobie, że to poniekąd genialny pomysł! Dzielę się tym z wami, bo może ktoś ma jak ja problem ze zbieractwem?
PS Piszę to wyznanie, słuchając muzyki z nowych słuchawek, z tymi samymi dobrymi chwilami, co ze starymi ;)
A jak to wytłumaczyć dziecku? Nie wierzę, więc pojęcie „ duszy” u nas nie funkcjonuje.
Moje dziecko w podobnym wieku żegna się z każdym papierkiem po cukierku, patyczkiem po lizaku i inną tego typu rzeczą. Widać, że przeżywa to rozstanie. Chciałabym znaleźć jakiś sposób, żeby dziecku było łatwiej pozbywać się niepotrzebnych rzeczy.
Nie wyrzuca tych rzeczy tylko wypuszcza je w ich własną przygodę gdzie będą mogły zwiedzać świat. Zrób jakieś fotoszopy zdjęć w stylu "selfie z wakacji" np. patyczek po lodach na tropikalnej plaży, papierek po cukierku zwiedza muzeum - itp. dziwne rzeczy w dziwnych lokalizacjach. Może z czasem uzna że faktycznie wysyła je w podróż zamiast wyrzucać i będzie chętniej wyrzucał rzeczy (przynajmniej dopóki nie będzie chciał wysłać portfela rodziców na wycieczkę :D )
Genialne!
Ciekawe czy z ludźmi też to funkcjonuje.
Dzieciństwo to okres, gdzie człowiek chłonie wiedzę. A wy chcecie zrobić tak, żeby dziecko łatwiej do czegoś przekonać, żeby nie marudziło i tyle. Nie kłamcie aż tak, nie fabrykujcie zdjęć. Potem dziecko ma dysonans poznawczy, miesza sobie w głowie. Próbuje wytłumaczyć rzeczy, których się nie da wytłumaczyć. Robi z siebie idiote w szkole. To jest zabawne, że wiara, z którą funkcjonujemy od lat jest uważana za dziecinną (te pogardliwe teksty o dziadku w niebie), „my takich bajek dzieciom nie opowiadamy”, ale wkręcanie dziecku, że patyczek jedzie na wakacje pod palmami to już ok tłumaczenie świata.
Ja mówię dzieciom historie czasem tajemnicze i fikcyjne, ale jednak będące jakąś alegorią rzeczywistości. Np jak powiem „kucyki za tobą tęsknią” albo „będą płakać jak coś tam zrobisz” - jest to fikcja w pewnym sensie, ale opisująca rzeczywistość - zwierzęta przywiązują się do ludzi, cierpią itd.