#Hxbv8

Do mojej mamy dalej nie dociera, ile jej dzieci mają lat.

Ostatnio w sklepie spytała:
"Michałku, może dziś na obiad będzie ryba? Chociaż nie, bo ty się ości boisz...".
Wspomnę tylko, że mam 28 lat i przyjechałem do niej w odwiedziny. Ości bałem się, jak miałem 7.

Innym razem, jak jeszcze mieszkałem w domu, mama wróciła z imienin w stanie wskazującym. Obudziła mnie i brata specjalnie po to, żeby się dowiedzieć, czy nie będziemy mieli urazu po dzieciństwie, w którym matka przychodzi pijana do domu. 24 i 25 lat wtedy mieliśmy...
Boeing747 Odpowiedz

Ja myślę (chociaż nie mam obrazu całej sytuacji), ze dzieckiem swojej mamy jest się całe życie. Te jej komentarze są raczej zabawne i wynikają z troski.

Ostrzenozeinozyczki

Z deka głupie wyznanie. Konkluzja zawarta w komentarzu niezwykle celna. Dla takich momentów, lubię się tu logować.

Boeing747

@Ostrzenozeinozyczki dzięki, miło mi :) pozdrowienia!

Eldingar

Dzieckiem swojej matki jest się całe życie, owszem, ale to nie oznacza, ze ta matka powinna mieć klapki na oczach i dorosłego syna czy córkę traktować jakby miał/miała sześć lat 🙄 to nie jest urocze, tylko irytujące

Dragomir

Racja @Eldingar. A dla postronnych żenujące.

Boeing747

@Eldingar to zależy od tonu, w jakim to powiedziała i od wykonywanych gestów. Jednak samo nazwanie syna Michałkiem nie brzmi jakoś dziwnie Wszystko zależy też od tego, jakie mają relacje.

Dragomir

Nie chodzi o zdrobnienie imienia, tylko o to że przeczyła że jęz nie jest dzieckiem i już się "nie boi" ości.

Dragomir

Przeoczyła. Słownik mi zrobił psikusa.

StasiuPetarda Odpowiedz

Mamy synów takie są, dlatego kobiety nie lubią swoich teściowych:)

Ultraviolett

Generalizujesz.

beatrice89

Święta racja. Ale ogólnie to trzeba potrafić być matką faceta, bo niestety (przykład mojej teściowej) robi z niego niewiadomo co, któremu wszystko podtyka pod nos. Była niewolnicą męża i nie rozumie czemu ja nie będę niewolnicą jej synusia

BardzoNieuprzejme Odpowiedz

Mama Cię kocha. To wielki dar jak na te czasy

Eldingar

No tak, bo od zarania dziejów matki wrzucały swoich synów w przepaść.

DeMonica69 Odpowiedz

Teściowa do mojego męża, dalej czasami powie zdrobniale. Zrobi dla niego specjalne kotleciki, jak lubi (chociaż oststnio, to były specjalnie dla mnie, z czego wyniknęła mała obraża majestatu xD). To miłe, że tak się troszczą o nas bliscy :) o ile ja widuje się raz na pół roku z teściami, to jest to normalne z powodu tęsknoty. Gorzej, jak ty masz tak na co dzień ^^

Dodaj anonimowe wyznanie