#Hsim4

Cierpię na nerwicę lękową. Tak bardzo bałam się śmierci rodziców, że ulżyło mi, gdy tata umarł.
Hustla Odpowiedz

Nie powiem, mocne.

sloneczniki Odpowiedz

Wychodzi na to ,że wszystko jest lepsze niż niepewność...

TrocheSeksu

Jezu... Jakie to prawdziwe...

rafi23 Odpowiedz

Smutne to wyznanie.

Mammokro

Ale jakie szczere i prawdziwe

KlaraBarbara Odpowiedz

W sumie to ma dużo sensu. Teraz jesteś obeznana w pogrzebowych sprawach, gdyby rodzice umarli naraz to została byś sama, z jednym rodzicem żywym jest łatwiej.

Ktostamnachwile Odpowiedz

Aż założyłam specjalnie konto żeby to napisać. Również cierpię na nerwice lekowa i natrectwa. Natrectwa w mojej głowie to głównie ze ktoś torturuje moich bliskich. Za każdym razem jak umrze jakaś bliska osoba z rodziny czuje ulgę że jej to nie spotkało

NickCave Odpowiedz

To wyznanie przypomina mi o filmie "A Monster calls". Bardzo Ci polecam.

Czaroit

Dziękuję za to polecenie. Dzięki niemu ten film trafił i do mnie. Cudowny. Wizualnie i duchowo - to prawdziwa uczta. Serdecznie pozdrawiam :)

NickCave

Proszę bardzo, rownież serdecznie pozdrawiam.

Niezywa Odpowiedz

Kiedyś było takie wyznanie że dziewczyna wmawiała chłopakowi, że ja zdradza, chłopak w końcu nie wytrzymał i faktycznie ją zdradził. Powiedział jej o wszystkim a ona i tak nie wierzyła, ale miała spokój że się przyznał. Czasem czegoś boimy się tak bardzo, że jak coś się stanie to możemy w końcu odetchnąć z ulgą.

GoMiNam

Ktoś ma kod tego wyznania? Kojarzę coś, ale chciałabym sobie przypomnieć?
:-)

XKADEX Odpowiedz

Kolejny raz polecam terapię w nurcie EMDR- mnie wyciągnęła z depresjii i nerwicy lękowej

Nihill Odpowiedz

Tak trochę. . . źle to brzmi. Nie dziwię się że piszesz to tutaj. Ktoś mógłby to źle zrozumieć

nata Odpowiedz

Rozumiem. Podczas burzliwego czasu w mojej rodzinie babcia (z którą mieszkaliśmy) straszyła wszystkich, że się powiesi, pokazywała sznurek itp. Byłam na tyle przekonana, że to się w końcu stanie, że wolałam mieć to w końcu za sobą i przestać bać się za każdym razem, gdy wychodzi z domu. Żyje do dziś :)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie