#HsJBK
Ostatnio moja trzynastoletnia córka zapytała, czy może iść na imprezę. Oczywiście kategorycznie zabroniłem, na co usłyszałem w odpowiedzi: „A co ty myślisz, że ja nigdy loda nie robiłam?!”.
Popłakałem się jak małe dziecko. Mam 40 lat, a ona do studiów ma areszt domowy...
Też tak kiedyś powiedziałam miałam może 11 lat i gdy mama przełączala kanał bo była scena seksu to ja: a co ty myślisz ze ja z nikim nie spalam?!
Oczywiście kłamstwo bo chciałam poogladac film
Az sie boje czasu, kiedy moje corki beda dorastac...
A synowie? Bo wiesz... jedna lekkomyślna córka "wyprodukuje" ci w 9 miesięcy jednego wnuka. No, dwójkę, jeśli trafią się bliźnięta. W tym czasie równie lekkomyślny syn może ci "zorganizować" całą drużynę piłkarską... i przeciwną.
No świetnie, czyli na porzucanie dzieci przez ojców jest przyzwolenie, "nie musi się przyznawać". A później się żalicie, że mężczyźni są dyskryminowani w sądach i sąd nie przyznaje im opieki nad dziećmi. Ten komentarz to kolejny przykład jak wygląda rodzicielstwo kobiet a jak mężczyzn.
@sefren, a może kobitka po prostu ma same córki ?
Trzeba być naprawdę głęboko zyebanym człowiekiem, by wychować dziecko w myśli, że może zostawić swoje dzieci.
Umbriak sam ma drzwi obrotowe w sypialni :)))
Areszt domowy nic nie da. Z dzieckiem trzeba rozmawiać
Polecam przestać płakać i zacząć częściej rozmawiać.
Nastolatki uprawiały seks. Nastolatki uprawiają seks i, według wszelkich znaków na niebie i ziemi, nastolatki BĘDĄ uprawiały seks. Zamiast więc kontrolować młode na każdym kroku i "płakać jak dziecko", może warto zadbać o to, by ten seks uprawiało bezpiecznie, odpowiedzialnie i z własnej woli w chwili, gdy będzie na to gotowe, a nie z powodu czyichś oczekiwań czy presji otoczenia? Zamiast udawać, że temat nie istnieje "do ślubu", zwyczajnie rozmawiać i, jak ty już ktoś że zgrozą opisywał, zabrać dzieciaka do ginekologa? Tak tylko podrzucam..
Bardzo trafny komentarz. Zamiast robic dziewczynie areszt domowy, lepiej normalnie przepracowac problem.
No czyli trafnie napisałem kiedyś, że możesz wprowadzić córkę w swój świat...to zacząłeś ze mnie robić pedofila a teraz sam dajesz komuś takie pomysły. Tyle że ja tak w żartach a ty na serio.
Ta farsa jest lepsza niż twoje jałowe gnioty na deskach teatru :)
Tak. Bo zadbanie o antykoncepcję dziecka jest tym samym, co pedofilskie stosunki.
Chciała ci pokazać jak ona to dorosła jest i jeszcze dotatkowo wkurzyć. Nie wiadomo czy to odrazu prawda a tu musisz z nią poważnie porozmawiać. Areszt domowy to zbyt drastyczna metoda skoro nawet nie jesteś pewny czy mówiła prawdę...
Takie kategoryczne zabranianie nie ma sensu. Zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje. Lepiej pozwolić, ale wiedzieć gdzie idzie i potem po nią przyjechać.
Nie rozumiem tej oczywistości w nie puszczeniu dziecka na imprezę. To taki wiek kiedy zaczyna się chodzić na imprezy i jest to normalne. Co innego impreza z rówieśnikami, a co innego z ludźmi sporo starszymi, a tego nie ująłeś w swoim wyznaniu.
Ok, o ile impreza ładnie kończy sie o 22 i tata zgodziłby sie po młoda pojechać. Ale w moim rozumieniu impreza to nie kinder-party, a 13- lat to jeszcze dziecko, wiec gdzie na imprezę sie pcha?
@kisielmielony Dla 13-latek słowo "impreza" często ma inne znaczenie i równie dobrze mogą to być urodziny u koleżanki, nie popijawa w klubie. Pamiętam, że sama imprezą nazywałam domówkę z okazji halloween, na której było może z 7 osób.
Dla mnie dalej andrzejki czy inna domówka w 7 osób to impreza 😆
Mam 14 lat i znając moich rówieśników jest to bardzo prawdopodobne :/
A ja 17 i znając moich teraz i gdy byli w wieku córki autora, jestem prawie pewna, że to nieprawda.
Kwestia środowiska, nacisków "modowych", wychowania lub jego substytutu, indywidualnych zachowań i całej masy innych rzeczy. Ja też robiłem rzeczy, o które by mnie nie posądzano i niektórzy przecierali oczy ze zdumienia, że jak to ja, bo nie wyglądam na takiego...
Uprzedzając komentarze moich "przyjaciół" - nie, to nie miało nic wspólnego z dziećmi ani nie było nielegalne w świetle prawa.
Trzeba rozmowy..