Wybrałam życie bez znajomych. To nie tak, że jestem zbyt nieśmiała, po prostu nie lubię ludzi i z nikim nigdy nie wychodzę, nawet z rodziną. Wystarczy mi towarzystwo roślin i książek. Żeby jednak całkiem nie zdziczeć, przeprowadzam krótkie rozmowy z klientami przez internet – sprzedaję sporo rzeczy wykonanych przeze mnie lub pozbywam się staroci. I tu moja ulubiona część w tych krótkich kontaktach – dokładnie przeglądam profil chętnego nabywcy, cieszę się ze szczęśliwych momentów, które udostępnia, patrzę, czym się interesuje i wtedy ozdabiam koperty według preferencji i dołączam ciekawy drobiazg, nie informując o tym uprzednio. A po zdobyciu danych do wysyłki sprawdzam miejscowość, w której ktoś mieszka. Niektóre miejsca okazały się tak piękne, że postanowiłam je zwiedzić.
Najtrudniej jest, gdy ktoś ma prywatny profil i nie mogę na jego podstawie nic wywnioskować. Wtedy nie wiem, co dołączyć, więc udaję, że muszę opóźnić wysyłkę i w ramach rekompensaty proponuję dodać coś, co wybierze dana osoba. Zazwyczaj jest to czekolada.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie muszę zgłębiać się w tych relacjach. Ja zaspokajam swe wrażenia estetyczne i dostaję pieniądze, a klient cieszy się z kupna przedmiotu i dodatku, który „jakimś cudem” trafia w jego gusta.
To jedyne momenty, w których ludzi toleruję, bo mnie doceniają. Poza nimi unikam ludzkości jak ognia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Problemy z samooceną i lęk przed krytyką?
To co robisz, to nie są relacje społeczne, a ty żyjesz w iluzji.
Może też być atypowa
Wiesz, nie wszyscy ludzie mają jednakowe preferencje. Ja bym wolała dostać paczkę szybko i sprawnie niż mieć dorzucony jakiś dodatek, nawet gdyby to było zgodne z moimi zainteresowaniami. Nie dokonuję zakupu dla dodatku, tylko dla produktu. Poza tym nawet jak przegrzebiesz czyjeś profile możesz i tak nie trafić z wyborem. Ktoś może uwielbiać merci, ale nigdzie nie będzie miał wspomniane, że nie znosi tych marcepanowych. To, że ktoś Ci z grzeczności podziękuje, nie oznacza, że za to Cię doceni.
Dziewczyna w ten sposób poprawia sobie samoocenę.
Człowiek zdąży wyjechać zanim paczkę dostanie. Bez sensu totalnie.
Nie chciałabym dostać personalizowanej przesyłki po prześledzeniu social mediów. Nie wróciłabym do takiego sprzedającego ani go nie poleciła.