#Hpthu
Dwa lata temu po raz pierwszy został u mnie na noc mężczyzna, z którym dzieliłam życie dopiero 4 miesiąc.
Wieczorkiem włączyliśmy film, zrobiłam dobrą kolację, wypiliśmy winko, oswojona z myślą, że pewnie dojdzie między nami do czegoś więcej po raz pierwszy, wypiłam trochę więcej wina na odwagę. Zaczęliśmy się całować i przechodzić powoli do rzeczy.
Zaczęliśmy kochać się klasycznie, później na boku... Właśnie... na boku... Prawym boku... Po chwili zasnęłam... Przestraszył się koszmarnie, pamiętam jak przez mgłę pogotowie i jakieś światła, obudziłam się po paru godzinach wypoczęta, a przy łóżku siedział on cały zapłakany, ściskając moją rękę.
Mam 22 lata (w tamtej sytuacji 20), lekarze nie wiedzą dlaczego tak mam, nadal jesteśmy razem i kochamy się tylko na lewym boku :D
Niemożność wybudzenia kogoś przez kilka godzin brzmi meeega creepy, jak jakieś poważne schorzenie :o
Trzeba przyznać, że chłopak okazał się odpowiedzialny. Dobrze o nim świadczy, że wezwał pogotowie.
Przynajmniej zachował się normalnie, mój były dosypał mi środków nasennych do wina i zostałam przez niego zg*ałcona