Całe zdarzenie wydarzyło się na mojej komunii. W domu ok. 25 osób czekających na pyszny obiad mojej mamy. Z nadmiaru obowiązków mama poprosiła tatę, żeby odcedził ziemniaki. Więc mój kochany tata wziął wielki garnek ziemniaków i zaczął odcedzać. Odcedza, odcedza, woda leci i leci. Mniej więcej w połowie mama zaczęła krzyczeć tak głośno, że wszyscy goście myśleli, że coś się musiało stać poważnego.
Tak więc mój tatuś odcedził prawie 2/3 rosołu. Tylko wybrani zjedli zupę :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak można nie zauważyć, że się rosół do zlewu wylewa? Ja bym poczuła, że coś jest nie halo 😂
Nie doceniasz braku zdolności kulinarnych u niektórych. Wiem coś o takich akcjach z własnego doświadczenia 😁
Ja uwielbiam gotować, no to ten, wiesz 😂
Taak, nasi zakręceni ojcowie...
Kiedyś mój kochany tatuś zrobił awanturę w domu, bo "ktoś, gdzieś" zawieruszył pilota. Okazało się, że gdy wyjmował mleko z lodówki, pilota włożył zamiast niego... ^^
Tak to jest z facetami... Najlepiej robić wszystko samemu
taa... a potem się babeczki dziwa ze maja w domu męża i synów święte krowy co nawet herbaty sobie nie nie zrobią
Bez przesady.
Mój mąż pomaga mi w obowiązkach domowych-fakt, że czasem pyta co i jak-ale umie zrobić wiele rzeczy.Zresztą, większość facetów jakich znam to potrafi.
Tu właśnie wychodzi takie wychowanie dzieci, które nie miały żadnych obowiązków domowych.
moja feministyczna natura każe mi to skomentować :P
obiad na 25 osób, a kobieta musi PROSIC faceta o pomoc, bo on sam sie nie wie... niezle
I po tym co zrobil, widać że od gotowania trzyma sie z daleka xD
Z tego co wiem, to feministki potafią sobie same radzić? :)
z tego co wiem,to feministkom chodzi i nierozróżnianie podziału obowiązków ze względu na płeć
Ojciec ;)
Rosół z ziemniakami? O.o Zawsze spotykałam wersję z makaronem
U mnie wszyscy zawsze woleli rosol z ziemniakami. Tylko dla mnie specjalnie zawsze gotowano makaron :D
Gdzie tu jest napisane, że był rosół z ziemniakami
Ziemniaki mogły być do drugiego dania przecież
Mnie się wydaje, że tatuś po prostu pomylił garnki i wylewał rosół, nie ma mowy o ziemniakach w środku:)
Ja to zrozumiałam tak, że tata wziął coś, co zawierało ziemniaki (rosół) i je odlał (a nie te "właściwe"). No, ale może mam zły tok myślenia
Uwielbiam taki <3
A mój mąż nie potrafi zrozumieć, jak mogę jeść takie "paskudztwo"
Jak on to zrobił, że tego nie zauważył?
Oj czepiasz sie, po prostu stres zrobil swoje wkoncu to byla komunia jego dziecka ;-)
Garnek emaliowany z nieprzezroczysta pokrywka. Wziął pierwszy z brzegu i tyle.
Promile-obstawiam że trochę wypił
Ach ci panowie...
Kiedyś miałam zły dzień i chciałam zjeść pyszny rosół. Miałam tak bardzo zły dzień, że zamiast przelać przez durszlak rosół do mniejszego garnka (nie lubię, gdy coś pływa w rosole), wylałam go do zlewu. Popłakałam się bardzo, ale zrobiłam drugi rosół. Chłop o tym nie wie do dziś.
Hahaha no nie wierze ! 😂
moj maz w przyszlosci... :P