#HhtxA
Pewnej soboty biegliśmy około godziny 3 nad ranem. Ulice były puste. Z bocznej uliczki skręciliśmy w jedną z głównych dróg. Około 100 metrów przed nami, chwiejnym krokiem szedł młody mężczyzna. Po usłyszeniu za sobą donośnych kroków odwrócił się i zamarł. Zobaczył dwie zamaskowane postaci z plecakami, biegnące w jego stronę. Podjął próbę ucieczki, jednak alkohol nie był jego sprzymierzeńcem. Miotał się od jednego końca chodnika do drugiego, próbował złapać równowagę, nieznacznie przesuwając się naprzód. Gdy byliśmy tuż za nim, stanął nieruchomo, prawdopodobnie przygotowując się na utratę telefonu i portfela.
- My tu tylko biegamy - skomentowaliśmy, na widok jego przerażenia.
Kolego, jeśli czytasz anonimowe - wybacz, nie chcieliśmy Cię przestraszyć ani skroić :D
Zesrałbym się
Ja już się zesrałem.
3 w nocy to dziwna pora na bieganie.
Dla mnie całkiem fajnie to brzmi. Puste ulice, spokojne miasto...klimatycznie.
każda pora jest dobra na aktywność fizyczna. szczególnie, że biega z facetem, wiec jest w miarę bezpieczna.
A na wybór godziny, może wpływać ich praca, czy tryb życia.
Mam znajomego, który chodził do pracy w korpo na 18. Czyli zmiana kończyła mu się po drugiej. Jakby chciał pobiegać po pracy, tez była by to 3. Bo w dzień kiedy? Odespać też musi, a chcą cokolwiek załatwić na mieście musi się streścić przed praca, bo wychodząc ma wszystko zamknięte.
Tez biegam w takich godzinach 3-4, spokój cisza, aż miło, pozdrawiam ^^
Ja potrafię w lato o 1 w nocy wyjść pojeździc na rolkach xd
Tesknie za Polska.. u mnie by was skroili o tej 3-4 w nocy
Najlepiej sie biega w nocy, (lato - nie jest za gorąco) Nikogo praktycznie nie ma, Cicho auta nie jezdzą - cud po prostu :).
No ka to w nocy śpię ale widzę że jestem w mniejszości 😂😂😂
Kiedys jakos po drugiej w nocy szlam do domu i widzialam dwie starsze Panie, ktore sobie szly z kijkami.
Tia
Można kogoś zawałem obdarować. Sam tak miałem jak wczesnym rankiem (ciemno) szedłem na autobus - dróżką nieoświetloną z tyłu osiedla - ide ja cały na czarno ubrany z czarną teczką - i idąca z naprzeciwka młoda kobieta zauważyła moją twarz (jedyny nieczarny, widoczny element) zaledwie kilka metrów przed sobą - i w pisk. Mało mi okulary w drobne nie poszły zanim się zorientowała że jakoś się na nią nie rzucam tylko stoję zdziwiony...
Jak nie chcecie nikogo straszyć po nocach, to zakładajcie kamizelki odblaskowe. Raz, że będziecie ogólnie lepiej widoczni dla np samochodów, to zminimalizujecie ryzyko, że ktoś Was się przestraszy. To też dla Waszego bezpieczeństwa bo ktoś widząc dwie zamaskowane osoby, może Was potraktować gazem pieprzowym.
Pamietam sama jak kiedyś poszłam biegać, był wieczor, może 22.30. Wracałam juz do domu, rownież miałam na sobie kominiarkę, a przede mną szedł chłopak. Z racji tego, ze biegłam nie robiąc wiele hałasu odwrócił sie, gdy byłam juz za nim i momentalnie sie zamachnął. Gdybym była dosłownie kilka centymetrów bliżej niego dostałabym po ryju 😂😂
Cegły mogliście sobie wsadzić do plecaka. Są cięższe od butelek z wodą.
Może tylko mi się wydaje ale chyba inaczej biegnie ktoś, kto kogos goni a inaczej podczas joggingu...
Wy łobuzy
Ludzie w kominiarkach, biegący nocą.... Czy tylko mi to przypomina Walkers Join?
I know I'm not alone... :D