#HfAMJ

Każde dziecko chce spełniać dobre uczynki, by potem trafić do nieba, śpiewać z aniołkami i jeść dużo waty cukrowej z chmur.

Ja nigdy nie chciałam tam trafić, ponieważ przesadnie wierząca ciotka powiedziała mi, że w niebie nie ma zwierząt.

Nie ma to jak zabić wiarę pięciolatki.
zxc3210 Odpowiedz

Jeden ksiądz ładnie powiedział: jeśli w niebie będzie brakowało ci twojego zwierzaka, Bóg ci go da. W ten sposób wszystkich pogodził

chybajednaknie

- A moj piesek?
- Ach, momencik.
- OK, juz do nas leci, wlasnie rozjechala go ciezarowka.

3210

chybajednaknie to w sumie całkiem niezły pomysł, śmierć może gorsza niż ze starości ale lepsza niż np na raka (zwierzęta też chorują), a już nie będzie tęsknił

Diddl

3210, ale przecież jak pies choruje np. na tego raka, cierpi i nie ma szans na poprawę, na uśmierzenie bólu, to takiego psa można uśpić. Jest to bezbolesne, pies jest nieprzytomny, gdy dostaje ostatni zastrzyk. Wpadając pod ciężarówkę nieprzytomny raczej nie jest i tuż przed śmiercią mógłby odczuć ból połamanych kości.

mobikenobi Odpowiedz

Na szczęście niebo istnieje tylko dla wierzących i to też nie wszystkich...

Dragomir

Yyyyy... a prawo istnieje tylko dla tych znających je, czy obowiązuje wszystkich?

Frog

@Dragomir
Już chciałam napisać, że prawo wymyślili ludzie, ale wiem, że zaraz Ktoś wyskoczy z Dekalogiem na tablicach, krzewem gorejącym i tak dalej, więc jednak raczej się zamknę.

Dragomir

"Im dłużej żyję na tym świecie i rozmawiam z ludźmi, to coraz bardziej uświadamiam sobie ... jak bardzo abstrakcyjny jest dla nich fakt mówienia otwarcie o Panu Bogu.

A wiecie co jest prawdziwą abstrakcją?
Ktoś zwiózł 10 talizmanów, masek i kadzidełek z tropikalnych krajów gdzie żyją "niesamowite ludy posiadające niezwykłą kulturę" i wiesza je na sobie i w domu, bo "przynoszą szczęście". To jest cool.

Ktoś cytuje Buddę, Gandhiego czy innego filozofa - wszyscy słuchają z zaciekawieniem i refleksją. O, co za nowoczesny i światły człowiek!

Inni mówią, że wierzą w Allaha, to przecież należy im się szacunek. Nie krytykujmy! Ich wiara - ich sprawa.

A powiedz tylko słowo, że spotkałeś Żywego Boga Jezusa Chrystusa, który uwolnił Twoją duszę w spowiedzi świętej. Wspomnij, że modlisz się i czytasz Słowo Boże czy chodzisz regularnie na Mszę Świętą. Nadmień, że Bóg dał Ci pokój ducha, wiarę, nadzieję, miłość i realnie działa w Twoim życiu.

A już w ogóle przypomnij, że cywilizacja europejska została zbudowana na chrześcijańskim systemie moralnym i nawet we fladze UE są gwiazdy z korony Matki Bożej, to zrównają Cię z błotem.

Wyśmieją. Odsuną na margines. Uznają za chorego. Zlekceważą.

Zastanawialiście się czemu tak jest? Czemu można wymieniać wszystkie imiona bogów, a jak wspomnisz o Jezusie Chrystusie, to ludzie wpadają w szał?

Czemu Imię Jezus tak DRAŻNI ludzi?

Bo Jezus jest prawdziwym Bogiem. I "na Jego Imię zginają się wszystkie kolana". Dlatego szatan się tak wścieka ilekroć wypowiesz to Imię.

Nie dziwię się, że ludzie, którzy jeszcze nie spotkali Prawdziwego Boga tak na nas reagują. Ty też się nie dziw. Zadbaj lepiej o to żeby nadal był Stolicą Twojego życia.
I będzie cool.

Tau (Piotr Kowalczyk)".

Maniack37

Misiu kolorowy, jest was teoretycznie 90% społeczeństwa, przestańcie grać kartą prześladowań. O kilkanaście wieków za późno na to. Co jest tak obraźliwego dla ciebie w tym co Frog napisała, bo nie czaję.

Frog

@Dragomir
Ty wiesz, wiedziałeś, że mówię o Tobie 🙂
Dziękuję Ci za ten obszerny wpis.

Cytowany przez Ciebie Piotr Kowalczyk dla mnie brzmi trochę jak młodociany neofita, który dopiero co porzucił brzydkie wyrazy i zachowania, a teraz staje w pierwszej linii wojny, mającej udowodnić istnienie Boga (ogólnie) czy też nieskończoną chwałę Chrystusa.

Oczywiście wolno mu, ale mnie odrzuca takie zachowanie - nie ufam ludziom, używającym w swych wypowiedziach takiej ilości pogardy dla innych ludzi.
Tak, pogardy, choć sprytnie ukrytej pod quasi-dbałością o nasze dusze.

A poza tym.....
Gdzieś w skrytości ducha, zawsze podziwiałam ludzi wierzących prawdziwie, 'pokładających ufność w Panu'.
Mimo, że wychowałam się w katolickiej rodzinie, nie miałam w domu przykładu tak głębokiej i szczerej wiary. Zapewne również to spowodowało, że wybrałam konkrety - naukę i jej empiryczne przesłanki czy wnioski.

Ale powiem Ci, że nie przeszkadza mi to otwierać myśli na Nieznane - może kiedyś będzie mi dane usłyszeć to, co słyszą ludzie, w pełni oddani Bogu.

Frog

@Maniack37
Dragomir pewnie sam Ci odpisze, ja powiem tylko, że z Dragomirem gadam tu o różnych rzeczach i - niezależnie od tego, na jakim poziomie wzajemnego niedopasowania jest rozmowa - raczej nikt się na nikogo nie obraża.

Rozumiem każdego prawdziwie wierzącego - mam w rodzinie frakcję wręcz fanatycznie oddaną Bogu, co zmusiło mnie zarówno do poznania ich Prawdy (tak, koniecznie z dużej litery) jak i nauczyło mnie asertywności na dość wysokim poziomie.

Gdy konfrontuję tę ich Prawdę z aktualną wiedzą o możliwościach ludzkiego mózgu, czasem mam ochotę podyskutować z rodzinką.... ale wiem, czym jest dla nich wiara, kim jest dla nich Bóg, i po prostu milczę (oni też już dawno przestali mnie "nawracać").

Możemy spokojnie żyć obok siebie i się spokojnie dogadywać - pod warunkiem, że żadne z nas nie zacznie pobrzękiwać szabelką, w obronie jakiejś swojej Jedynej Słusznej.

SokoliWzrok

Maniack37 - jakie 90%? To, że w Polsce jest około tyłu procent ochrzczonych, to nie znaczy, że tylu jest faktycznie wierzących i praktykujących. Prawdopodobnie, to wy teraz jesteście większością, więc to wy przestańcie zgrywać kartę uciśnionej mniejszości.

Maniack37

@Sokoli, a te dane to masz z periodyku "Tak mi się wydaje"? Czy może sprawdzisz jeszcze raz?
I w którym momencie mojej wypowiedzi, zasugerowałem, że czuję się uciśniony?:)

Maniack37

@Frog, ja wierzę ci, że TY się nie obrażasz, bo wydajesz się być rozsądną osobą.
I w pełni się z tobą zgadzam, że powinniśmy się szanować i nie próbować się na siłę przekonywać. Żeby nie być gołosłownym - moja żona jest wierząca i żyje nam się świetnie. Tylko jak np. jakiś biskup powie coś od czapy, to ona pierwsza to skomentuje, zanim nawet ja zdążę przeprocesować informację.
Dragomir natomiast, w momencie gdy ktoś nie wypowie się w superlatywach o jego wierze i kościele, przechodzi w syndrom oblężonej twierdzy.

Dragomir

Eee tam, Maniuś. Ja też się śmiałem z majbachów od bezdomnego dla Rydzyka i też mnie bulwersują skandale pedofilskie w kościele i bezkarność ich sprawców. Wiele rzeczy jest złych w tej organizacji. Ale tu mowa o Jezusie. Ja tam się Go nie wstydzę.

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
Dodaj anonimowe wyznanie